Zapomniany smok schowany na uboczu, wśród śmieci, z ubytkami łapy i ogona i to w Krakowie - mieście, którego symbolem jest własnie smok? Najpierw był wstyd, potem – długa walka mieszkańców, zainteresowanie radnych i urzędników, wreszcie darowizna oraz renowacja. W niedzielę, 25 stycznia, sympatyczny „smoczy Nowohucianin” doczekał się symbolicznego powrotu: odnowiona rzeźba stanęła na Rynku NCK (placu za Nowohuckim Centrum Kultury) i została uroczyście odsłonięta podczas "Światełka do nieba" wieńczącego 34. Finał WOŚP w NCK.
Wieczorne odsłonięcie, w niedzielę 25 stycznia, połączono z fireshow. "Światełko do nieba" z pokazem ognia miało domknąć dzień zbiórki w Nowej Hucie. Organizatorzy podkreślali też sportowy akcent wydarzenia: wśród wykonawców pokazu był sam Bartek Wiechnik – świeżo upieczony wicemistrz Polski w Muaythai, który na występ przyjechał wprost z zawodów.
Od ogrodu pokazowego do „zapomnianego smoka”
Historia rzeźby jest dużo bardziej współczesna, niż mogłoby się wydawać. Smok powstał w 2004 roku na zlecenie firmy brukarskiej Jadar jako element ogrodu wystawowego przy ul. Kornela Makuszyńskiego 13. Miał być marketingową wizytówką krakowskiego oddziału – podkreślać "krakowskość" miejsca i puszczać oko do legendy o Smoku Wawelskim.
Twórcami rzeźby są artyści związani z krakowską ASP – Andrzej Zwolak i Jan Tutaj, a odlew z brązu wykonano w Odlewni Artystycznej Piotra Piszczkiewicza w Podłężu. Sam Zwolak podkreślał, że od początku chodziło o smoka "bardziej przyjaznego", takiego, do którego ktoś przyjdzie z dziećmi – a nie o "pomnik grozy".
Z czasem teren zmienił właściciela, a smok – zamiast przyciągać – zaczął znikać w cieniu przemysłowej okolicy. W 2019 roku temat przebił się mocniej do świadomości krakowian po sygnale od mieszkanki, która w mailu do redakcji „Dziennika Polskiego” zwracała uwagę, że "drugi smok" stoi na skwerze „w przeokropnym stanie”. O "pomniku wstydu" pisała też nasza redakcja, wytykajac, że symbol miasta stoi w miejscu, gdzie koczują bezdomni i walaja się śmieci.
- Zobacz też:

„Trzeba sprawą się zająć”. Radni i urzędnicy reagowali
W tej samej dyskusji padły pierwsze konkretne deklaracje ze strony samorządowców. Radna Małgorzata Jantos mówiła wprost, że „przykro, że smok krakowski w śmieciach stoi” i zapowiadała sprawdzenie, czy rzeźba stoi na terenie gminy oraz działania, by ktoś wreszcie zadbał o skwer i pomnik.
Z kolei Andrzej Dziedzic, przewodniczący Rady Dzielnicy Wzgórza Krzesławickie, deklarował wizję lokalną i sprawdzenie, „co można zrobić”. W tle pojawiały się też pomysły relokacji smoka w miejsce bezpieczniejsze i bardziej dostępne – np. w okolice Zalewu Nowohuckiego albo parku przy Dworku Jana Matejki w Krzesławicach.
Jak opisywał autor bloga „Pomniki Organizacji”, w 2022 roku – przy okazji planów uruchomienia „Smoczego szlaku” (projektu z Budżetu Obywatelskiego) – pojawił się konkretny plan "uratowania" rzeźby: Wydział Kultury i Dziedzictwa Narodowego UMK zwrócił się do spółki Libet z zapytaniem o przekazanie smoka. Wiceprzewodniczący Rady Miasta Krakowa Michał Drewnicki deklarował wtedy, że po wykupieniu i odnowieniu „jest w 100 procentach na tak”, bo smok mógłby wzmocnić szlak i przyciągnąć ludzi także do Nowej Huty.
Kluczowy zwrot nastąpił na przełomie 2023/2024. W interpelacji radny Włodzimierz Pietrus zwrócił się do prezydenta Krakowa Jacjka Majchrowskiego z pytaniem, co stało się z nowohuckim „Smokiem Wawelskim” z ul. Makuszyńskiego 13 i czy miasto planuje jego zabezpieczenie, renowację oraz przeniesienie w godniejsze, dostępne dla mieszkańców miejsce. 13 grudnia 2023 roku smok został przekazany Nowohuckiemu Centrum Kultury w formie darowizny i zabezpieczony na czas renowacji. UMK podkreślał, że rzeźba nie jest eksponowana z uwagi na zniszczenia, a koszty renowacji i przygotowania nowej ekspozycji nie były jeszcze wówczas oszacowane.
Sprawa smoka została przypomniana w 2025 roku podczas nowohuckiej Ławki Dialogu z prezydentem Miszalskim i w końcu sprawa drgnęła. Zlecono prace konserwatorskie, które nadzorował Jan Tutaj – jeden z autorów dzieła – a odnowiony smok został osadzony na 9,5-tonowym bloku wapienia i „spogląda” na Łąki Nowohuckie. Uroczyste odsłonięcie zaplanowano jako finałowy punkt nowohuckiego grania WOŚP. Smoka powitano więc z honorami i z ogniem, którym zieje jego starszy brat, a media społecznościowe wypełniły relacje z wydarzenia, a nawet animowane filmy z ożywionym małym smokiem.
Kraków kocha smoki. Parada nad Wisłą i smoczy szlak w mieście
Powrót nowohuckiej rzeźby świetnie wpisał się w krakowski „kult smoków”. Co roku w pierwszy weekend czerwca miasto opanowuje Wielka Parada Smoków – z wielkim widowiskiem nad Wisłą w rejonie Wawelu, które ściąga dziesiątki tysięcy mieszkańców i turystów.
Równolegle Kraków rozwija też Smoczy Szlak – sieć małych figurek smoków, projektowanych przez Andrzeja Mleczkę, rozsianych po mieście, realizowaną m.in. w ramach Budżetu Obywatelskiego, z 26 zabawnymi "wcieleniemi" symbolu Krakowa.
Właśnie do tej idei nawiązali inicjatorzy projektu "Smok co krok", komentując relokację i renowację nowohuckiej rzeźby hasłem: "Nową Hutę i stary Kraków połączyły smoki!". Dodali też, że nadal liczą na smoki szlaku w samej Nowej Hucie: "smok hutnik, smok pionier, smok urwipięta, smok solidarny…".
fot. Głos24, Fb. Marek Hohenauer - Przewodniczący Komisji Sportu Rady Miasta Krakowa


















![[QUIZ] To oni decydowali o losach naszego świata. Sprawdź, czy potrafisz rozpoznać najpotężniejszych wodzów w dziejach](https://cdn.glos24.pl/2023/12/Najpot--niejsi-wodzowie-w-dziejach_w300.webp)

