wtorek, 16 marca 2021 09:21

Spór jak u Kargula i Pawlaka w Miechowie. Poszło o dwa drzewa

Autor Norbert Kwiatkowski
Spór jak u Kargula i Pawlaka w Miechowie. Poszło o dwa drzewa

Z dużym niezrozumieniem części mieszkańców Miechowa spotkała się decyzja  o wycince dwóch dużych drzew przy ulicy Traugutta. W urzędzie, z kolei twierdzą, że drzewa zagrażały nowo wyremontowanej drodze.

O całej aferze, której ważność jest kluczowa dla przyszłości funkcjonowania miasta czytamy w portalu dziennikpolski.pl.  Jedną ze stron przedstawił mieszkaniec Miechowa Zbigniew Suchodolski, który skupił się na wartościach tradycyjnych. - Oba drzewa, wierzba i robinia akacjowa, mogły mieć około stu lat.  Jam mam ponad 70 i pamiętam, że one już w czasach mojego dzieciństwa były dużymi drzewami - mówił. W jego opinii, drzewa zostały usunięte, żeby odsłonić zbudowany w tym rejonie sklep meblowy.

Rafał Dróżdż, który w miechowskim Urzędzie Gminy i Miasta zajmuje się sprawami wycinek drzew tłumaczył natomiast, że - korzenie drzewa uszkadzały wyremontowaną drogę, dlatego pojawił się wniosek o jego usunięcie. Kolejnym powodem miał być coraz gorszy stan drzew.

Źródło oraz foto: dziennikpolski24.pl

Małopolska - najnowsze informacje