Mimo reanimacji nie udało się uratować 38-latka, który zasłabł w radiowozie krakowskiej Straży Miejskiej. Teraz sprawę jego zgonu bada prokuratura.
Do zdarzenia doszło wczoraj około godziny 18.30. 38-latek był przewożony radiowozem Straży Miejskiej. Podczas przewożenia bardzo źle się poczuł i stracił przytomność. Strażnicy zatrzymali więc samochód w pobliżu przystanku na os. Oświecenia. Niestety pomimo udzielonej pomocy i akcji reanimacyjnej, mężczyzny nie udało się uratować.
- 38-latek nie był agresywny, Strażnicy Miejscy nie używali siły. Funkcjonariusze wyciągnęli defibrylator i próbowali go ratować. Przyjechało również pogotowie, ale stwierdzono zgon - powiedział nam młodszy inspektor Sebastian Gleń.
Mężczyzna był mieszkańcem jednej z podkrakowskiej miejscowości.
Sprawę bada prokuratura.
[AKTUALIZACJA]
Jak udało nam się dowiedzieć, mężczyzna był pod wpływem alkoholu.






![Tajemnicza śmierć 38-latka w Krakowie. Chwilę przed zgonem przewożony był przez Straż Miejską [AKTUALIZACJA]](https://cdn.glos24.pl/headings/d81e1263a3b6edb9fbf4b34ebd43d1ee.jpg)












