wtorek, 25 stycznia 2022 09:34

Tarnów. Te pieniądze miały ją uchronić przed więzieniem

Autor Katarzyna Jamróz
Tarnów. Te pieniądze miały ją uchronić przed więzieniem

W piątek wieczorem (21 stycznia) tarnowscy policjanci przyjęli zgłoszenia od dwóch oszukanych kobiet. Jedna z nich przekazała obcemu mężczyźnie niemal 150 tysięcy złotych, druga straciłaby 40 tysięcy. Co było tego powodem?

W piątek (21 stycznia) do tarnowskiej komendy zgłoszono dwa oszustwa. Jedno na kwotę prawie 150 tysięcy złotych, drugie (na szczęście nieudolne) na kwotę 40 tysięcy. Nieudane dlatego, że kobietę przed stratą pieniędzy uchronił jeden z mieszkańców Tarnowa.

Metoda "na córkę"

Wszystko zaczęło się około godziny 18. Jak zeznała oszukana seniorka, zadzwonił do niej telefon. W słuchawce usłyszała roztrzęsiony głos, rzekomo córki, która poinformowała ją o tym, że spowodowała wypadek samochodowy, w którym ucierpiała osoba. Ze względu na zaistniałą sytuację, konieczne było wpłacenie odszkodowania w wysokości aż 150 tys.złotych. Ta kwota miała uchronić kobietę przed więzieniem. Do rozmowy dołączył się mężczyzna, który podał się za policjanta. Zapewnił seniorkę, że po przekazaniu odpowiedniej sumy pieniędzy kurierowi, córka wróci do domu. 66-latka szybko schowała zgromadzone oszczędności do reklamówki, po czym wyszła przed blok, gdzie czekał już na nią nieznajomy mężczyzna. Odebrał od kobiety siatkę, a po chwili zniknął między blokami. Seniorka wróciła do domu, gdzie po kilku minutach usłyszała ponownie dźwięk telefonu. Mężczyzna, który wcześniej podawał się za policjanta potwierdził, że otrzymał pieniądze w wysokości ponad 148 tysięcy. Zapewnił 66-latkę, że jest to wystarczająca kwota na zapłacenie odszkodowania, po czym od razu się rozłączył. Gdy kobieta zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa, zgłosiła sprawę policjantom z Mościc.

Kolejna próba wyłudzenia

W tym samym czasie, w rejonie pętli autobusowej w Chyszowie miała miejsce niecodzienna sytuacja. 40-letni mieszkaniec Tarnowa otrzymał informację od swojej znajomej, że na parkingu przy ul. Chyszowskiej stoi starsza kobieta, a jej zachowanie budzi niepokój.

– Mężczyzna podjechał do niej swoim samochodem, odsunął szybę i zapytał czy nie potrzebuje pomocy. Kobieta w tym momencie wrzuciła mu do samochodu zaklejoną kopertę z nieznana zawartością. Gdy doszło do rozmowy, kobieta zdołała jedynie wykrztusić z siebie, że to pieniądze za wypadek drogowy i szybko ruszyła w kierunku ul. Kochanowskiego

– relacjonuje policja w Tarnowie.

Mężczyzna niemal od razu zajechał kobiecie drogę, oddając wrzuconą wcześniej do samochodu kopertę. Seniorka powiedziała, że są to pieniądze za wypadek samochodowy, który spowodował jej syn. Mieszkaniec Tarnowa zaniepokojony jej zachowaniem, doprowadził kobietę do zajezdni autobusowej i wezwał policję. Podczas rozmowy z funkcjonariuszami, 64-latka zapewniała, że zadzwonił do niej policjant i poinformował ją o tym, że jej syn spowodował wypadek drogowy i konieczne jest zapłacenie odszkodowania w wyznaczonej kwocie.

– Przygotowane 40 tysięcy złotych, miała wrzucić do samochodu kuriera. Podczas rozmowy z policjantami utrzymywała, że pieniądze ma schowane w torebce i nie ma potrzeby już interweniować. Jej zachowanie jednak nadal budziło niepokój. Policjanci postanowili sprawdzić torebkę kobiety, by upewnić się co do jej słów. Niestety nie było w niej koperty, o której mówił p. Kamil. Sprawdzenie drogi, którą szła kobieta nie przyniosło pozytywnych rezultatów. Wówczas ponownie pan Kamil sprawdził swój samochód. Okazało się, że zaginiona koperta znajduje się w kieszeni drzwi bocznych samochodu

– informuje policja.

Gdyby nie reakcja mężczyzny, kobieta straciłaby pieniądze, na które wzięła kredyt w banku. W obu przypadkach wszczęto postępowanie.

Inf. KMP Tarnów

Fot. Ilustracyjne





Tarnów - najnowsze informacje