środa, 22 kwietnia 2026 06:27, aktualizacja 2 dni temu

To, co mieli robić ofiarom, szokuje. Teraz staną przed sądem

Zatrzymany
Zatrzymany / Depositphotos

Pięć osób z Sądecczyzny stanie przed sądem w sprawie brutalnych zdarzeń, do których doszło w Nowym Sączu i powiecie nowosądeckim. Śledczy postawili zarzuty o przetrzymywanie, bicie, zastraszanie i zabieranie pieniędzy oraz mienia dwóm mężczyznom.

Sprawa trafiła do sądu

We wtorek, 21 kwietnia, Prokuratura Okręgowa poinformowała o zakończeniu śledztwa i skierowaniu aktu oskarżenia do Sądu Rejonowego w Nowym Sączu. Sprawa dotyczy zdarzeń, do których miało dochodzić w latach 2024–2025 na terenie Nowego Sącza i powiatu nowosądeckiego.

Na ławie oskarżonych zasiądzie pięć osób — mieszkańców Nowego Sącza i powiatu nowosądeckiego. Śledczy zarzucają im łącznie 21 przestępstw. Chodzi m.in. o bezprawne przetrzymywanie dwóch mężczyzn w wieku 63 i 44 lat, bicie ich, powodowanie obrażeń oraz rozboje. Według ustaleń prokuratury wobec pokrzywdzonych miała być stosowana także wyjątkowa brutalność. W jednym z przypadków miał być używany scyzoryk, a jednemu z mężczyzn — jak wynika ze śledztwa — wbijano w nogę zszywki przy użyciu takera (zszywacza tapicerskiego do szybkiego mocowania zszywek w materiałach takich jak drewno, tkaniny czy izolacja).

Jeden z oskarżonych przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów.

Mieli zmusić 63-latka do oddania auta i pieniędzy

Jedno z najpoważniejszych zdarzeń, opisanych przez prokuraturę, miało rozegrać się wiosną ubiegłego roku w Nowym Sączu. To wtedy — według śledczych — grupa miała przez pewien czas przetrzymywać 63-letniego mężczyznę wbrew jego woli, bić go i zastraszać.

Mężczyzna miał słyszeć groźby, że sprawcy oszpecą mu twarz scyzorykiem, a także ujawnią informacje z jego życia prywatnego. Prokuratura twierdzi, że pod presją pokrzywdzony został zmuszony do podpisania umowy darowizny samochodu i przekazania pieniędzy. Łącznie miał stracić około 30 tysięcy złotych. Oprócz tego miały mu zostać zabrane także inne należące do niego rzeczy.

To właśnie po tym zdarzeniu 63-latek zawiadomił służby.

Zatrzymania, areszt i kolejne zarzuty

W śledztwie zatrzymano najpierw cztery osoby w wieku od 18 do 26 lat. Później doszła jeszcze piąta. Dwóch oskarżonych działało w warunkach recydywy i nadal przebywa w areszcie. Pozostali odpowiadają z wolnej stopy.

Prokuratura podała również, że trzem osobom postawiono dodatkowe zarzuty związane z posiadaniem narkotyków i substancji psychotropowych.

Teraz o ich winie i wymiarze kary zdecyduje sąd.

Obserwuj nas w Google News

Nowy Sącz - najnowsze informacje

Rozrywka