środa, 11 lutego 2026 06:41, aktualizacja godzinę temu

Tragedia o świcie w Krakowie. Lądował śmigłowiec, nie żyje 14-latka

Tragedia o świcie w Krakowie. Lądował śmigłowiec, nie żyje 14-latka

Dramatyczne sceny rozegrały się w środowy poranek w Krakowie. Służby ratunkowe toczyły desperacką walkę o życie nastoletniej dziewczyny. Aby przyspieszyć transport do szpitala, na jednej z głównych arterii miasta lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Niestety, mimo błyskawicznej akcji, finał zdarzenia okazał się tragiczny. "Cichy zabójca" znów zaatakował.

Zgłoszenie, które postawiło krakowskie służby na równe nogi, wpłynęło o godzinie 05:16. W jednym z mieszkań przy ulicy Jabłonkowskiej doszło do zatrucia tlenkiem węgla. Pomiary wykonane przez strażaków wykazały w powietrzu stężenie zabójczego gazu na poziomie 70 ppm. Wewnątrz znajdowała się nieprzytomna, 14-letnia dziewczyna.

Walka o życie i paraliż miasta

Sytuacja była na tyle krytyczna, że do akcji natychmiast skierowano wszystkie dostępne siły. Na miejsce, oprócz dwóch zastępów z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 3 oraz policji, ruszyły dwa naziemne zespoły ratownictwa medycznego. Wezwano również wsparcie z powietrza – załogę śmigłowca Ratownik 6.

Maszyna Lotniczego Pogotowia Ratunkowego musiała przyziemić w trudnych warunkach miejskich. Pilot posadził śmigłowiec na ulicy Armii Krajowej, co spowodowało całkowitą blokadę tej trasy w kierunku centrum miasta. Kierowcy utknęli w ogromnych korkach, a poranny szczyt komunikacyjny został sparaliżowany.

Niestety, finał tej historii jest najgorszy z możliwych. Mimo wysiłków ratowników, życia 14-latki nie udało się uratować.

Czarna seria w Małopolsce

Jak przekazuje kpt. Hubert Ciepły, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie dla Patrolu998-Małopolska, jest to kolejna ofiara śmiertelna w trwającym sezonie grzewczym. Statystyki są alarmujące – licząc od 1 października do 11 lutego, w województwie małopolskim tlenek węgla odebrał życie już 9 osobom.

Służby apelują o rozwagę. Sezon grzewczy wciąż trwa, a wahania temperatur sprzyjają awariom systemów kominowych i wentylacyjnych.

Jak nie dać się zabić we własnym domu?

Tlenek węgla (czad) jest nazywany "cichym zabójcą", ponieważ jest bezwonny, bezbarwny i pozbawiony smaku. Nie usłyszysz go i nie zobaczysz, dopóki nie będzie za późno. Oto co musisz zrobić, by chronić siebie i rodzinę:

  1. Kup czujkę czadu! To najważniejszy punkt. Proste urządzenie za kilkadziesiąt złotych może uratować życie, alarmując głośnym dźwiękiem, gdy stężenie gazu wzrośnie.
  2. Zadbaj o wentylację. Nigdy nie zaklejaj kratek wentylacyjnych! Wymiana powietrza w mieszkaniu jest kluczowa, szczególnie jeśli masz szczelne, plastikowe okna. Regularnie wietrz pomieszczenia.
  3. Przeglądy to podstawa. Raz w roku zaproś kominiarza. Sprawdzenie drożności przewodów kominowych i wentylacyjnych to twój prawny obowiązek i gwarancja bezpieczeństwa.
  4. Kontroluj urządzenia grzewcze. Piecyki gazowe, termy i piece węglowe muszą być sprawne. Jeśli widzisz żółto-pomarańczowy płomień zamiast błękitnego w urządzeniu gazowym – to sygnał ostrzegawczy.
  5. Nie bagatelizuj objawów. Ból głowy, mdłości, osłabienie i przyspieszone tętno, które ustępują po wyjściu na świeże powietrze, mogą świadczyć o obecności czadu.

Fot. Patrol998-Małopolska

Twórz portal informacyjny razem z nami!

Byłeś świadkiem wypadku? Masz ważną informację lub problem, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z naszą Szybką Linią Głos24!

Zadzwoń do dyżurującego dziennikarza, zostaw wiadomość głosową lub prześlij zdjęcia i opis sytuacji przez WhatsApp lub maila.

WhatsApp/Telefon: 666 97 24 24

Mail: kontakt@glos24.pl

Obserwuj nas w Google News

Kraków - najnowsze informacje

Rozrywka