Do tragicznego wypadku doszło w niedzielę (23 lipca) w słowackiej części Tatr Wysokich. Polski wspinacz spadł z wysokości około 150 metrów. 64-latek zginął na miejscu.
W niedzielę (23 lipca) do Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego wpłynęła informacja o wypadku polskich taterników, do jakiego doszło w rejonie Wielkiej Kapałkowej Turni. Ratownicy o pomoc zwrócili się do Horskiej Zachrannej Sluzby, która na miejsce poleciała śmigłowcem.
Polscy taternicy, po wejściu na grań, rozwiązali łączącą ich linę, a następnie szli dalej bez asekuracji. W pewnym momencie jeden z nich spadł w przepaść. 64-latek zginął na miejscu. Ciało Polaka, za pomocą śmigłowca, zostało przetransportowane do Tatrzańskiej Jaworzyny. Stamtąd przewieziono je do zakładu pogrzebowego w Zdziarze. Ewakuowano również towarzysza zmarłego mężczyzny.
Zginął wybitny wspinacz
Jak poinformował portal wspinanie.pl w tragicznym wypadku zginął Jan Świder. 64-latek był wybitnym wspinaczem i wielkim miłośnikiem gór. Do swojej pasji, po dłuższej przerwie, powrócił kilkanaście lat temu. – Jego ostatnim osiągnięciem było wytyczenie – wraz z Adamem Śmiałkowskim – nowej drogi na Czarnym Kopiniaku (Świecznik koneserów – V) – przekazał portal wspinanie.pl












![Auto było „zbyt gorące”. Kamera pokazała, co działo się przed tunelem na S7 [WIDEO]](https://cdn.glos24.pl/2026/07/Zrzut-ekranu-2026-07-22-191608_w300.webp)



![[AKTUALIZACJA] Dziecko zmarło w szpitalu. Dramat na Podhalu](https://cdn.glos24.pl/2026/07/-AKTUALIZACJA--Dziecko-zosta--o-przetransportowane-do-szpitala.-Dramat-na-Podhalu_w300.webp)


