poniedziałek, 4 listopada 2019 09:22

Zakopane: Są zarzuty dla kierowcy, który pędził 140km/godz. w kierunku cmentarza

Autor Marzena Gitler
Zakopane: Są zarzuty dla kierowcy, który pędził 140km/godz. w kierunku cmentarza

Policja podała szczegóły akcji, w której doszło do zatrzymania kierowcy. 35-latek pod wpływem narkotyków i bez uprawnień do kierowania autem pędził zakopianka 140 kilometrów na godzinę. Wiemy też, jaki postawiono mu zarzuty.

Do zdarzenia doszło wieczorem 1 listopada. Policjanci zakopiańskiej drogówki, uczestniczący w działaniach „Znicz 2019” w miejscowości Biały Dunajec próbowali zatrzymać do kontroli hondę na brytyjskich numerach rejestracyjnych, która pędziła z niedozwoloną prędkością lewym pasem, wyprzedzając kolumnę pojazdów. Kierowca nie zatrzymał się na wezwanie policjantów. Policjanci drogówki ruszyli za nim. (jak wyglądał pościg – zobacz TU) .

W okolicach Ustupu policja ustawiła blokadę z dwóch pojazdów. Rozpędzone auto wyminęło ją, lekko potrącając jednego z policjantów. Wtedy policjanci oddali strzały ostrzegawcze oraz w kierunku kół pojazdu. Przed rondem na ulicy Chramcówki w Zakopanem ustawiono kolejną. Dwa radiowozy z naprzeciwka zablokowały całą szerokość ulicy. Kierowca manewrując miedzy innymi pojazdami doprowadził do kolizji z innym samochodem, która wyrzuciła pojazd na pobocze, kończąc szaleńczą ucieczkę na płocie. W tym miejscu kierowca i pasażerka zostali zatrzymani przez policjantów. Na miejscy prowadzone były działania pod nadzorem prokuratury.

Kierowcą hondy był 35-latek z Warszawy, który prowadził bez uprawnień, bo miał sądowy zakaz. Pasażerka była 26-letnia Ukrainka. Kierowca zachowywał się nietypowo. Kontakt z nim był utrudniony, nawet badanie alkomatem sprawiało mu problem, dlatego została pobrana od niego krew. Okazało się był trzeźwy, ale jeszcze nie stwierdzono, czy nie jechał po narkotykach.

Zakończyliśmy czynności wobec pirata drogowego, który został zatrzymany w Zakopanem po pościgu policyjnym, podczas którego padły strzały – poinformowała KPP Zakopane na Twitterze. - Prokurator przedstawił mu trzy zarzuty za popełnione przestępstwa. Jest wniosek o jego tymczasowe aresztowanie. Grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 5, zakaz kierowania pojazdami nawet na 15 lat oraz dodatkowo wysoka grzywna.

Zakończyliśmy czynności wobec pirata drogowego, który został zatrzymany w Zakopanem po pościgu policyjnym, podczas którego padły strzały. Prokurator przedstawił mu trzy zarzuty za popełnione przestępstwa. Jest wniosek o jego tymczasowe aresztowanie.https://t.co/LRxVAu5vmp pic.twitter.com/3pq6SUZ33Q— Policja Zakopane (@PolicjaZakopane) 3 listopada 2019


Zarzuty, jakie postawiono warszawiakowi to: niezatrzymanie się do policyjnej kontroli, złamanie zakazu prowadzenia pojazdów oraz posiadanie narkotyków, które policjanci znaleźli w samochodzie.

Policjanci określili, że zachowanie kierowcy groziło bezpośrednio bezpieczeństwu powszechnemu. Samochód pędził z tak dużą prędkością, zagrażając innym pojazdom i pieszym, a gdyby nie udało się go zatrzymać, wjechałby w rejon zakopiańskiego cmentarza, gdzie było pełno ludzi. Naliczono też już 10 wykroczeń kodeksu drogowego - między innymi jazdę pod prąd, znaczne przekroczenie dopuszczalnej prędkości, wyprzedzanie na podwójnej ciągłej i w rejonie przejść dla pieszych.

Dziś zapadnie decyzja w sprawie aresztu tymczasowego dla 35-latka. 26-letnia pasażerka samochodu po przesłuchaniu została zwolniona. Na razie nie przedstawiono jej żadnych zarzutów.

Podhale - najnowsze informacje