piątek, 31 lipca 2026 10:58, aktualizacja godzinę temu

Zakulisowe zmiany w planie ogólnym? Radni zawiadamiają prokuraturę

💬Komentarze
Panorama Krakowa
Panorama Krakowa / Jan Graczyński, kraków.pl

Spór o plan ogólny Krakowa wchodzi na nowy poziom. Radni klubu Kraków dla Mieszkańców poinformowali o złożeniu zawiadomienia do prokuratury. Chcą, aby śledczy sprawdzili, czy podczas przygotowywania dokumentu mogło dojść do naruszenia obowiązujących procedur. Samo zawiadomienie nie oznacza jednak, że komukolwiek postawiono zarzuty ani nawet że wszczęto śledztwo.

W skrócie:

  • Radni Krakowa dla Mieszkańców chcą wyjaśnienia, w jaki sposób wprowadzano zmiany do planu ogólnego i strategii Krakowa.
  • Wątpliwości dotyczą między innymi terenów dawnego centrum Plaza, Rybitw, Miastoprojektu i okolic ulicy Zielińskiego.
  • Zawiadomienie nie jest oskarżeniem konkretnych osób. Prokuratura dopiero zdecyduje, czy są podstawy do dalszego postępowania.

Radni chcą sprawdzenia procedur

O skierowaniu sprawy do prokuratury poinformowali 30 lipca radni miejscy Łukasz Maślona, Michał Starobrat i Rafał Zawiślak. Wszyscy reprezentują klub Kraków dla Mieszkańców.

– Od dawna zastanawiamy się, dlaczego obecne władze miasta nie mogą działać w sposób transparentny, przejrzysty i jawny, tylko niektóre decyzje zapadają zakulisowo – mówił podczas konferencji Łukasz Maślona.

Według radnego do przedstawicieli klubu docierały informacje, że w projektach planu ogólnego i strategii miasta dokonywano zmian w sposób, którego nie przewidują oficjalne procedury. Maślona twierdził również, że w nieformalnych spotkaniach dotyczących dokumentów mieli uczestniczyć radni Koalicji Obywatelskiej.

Mieszkania zamist usług

Radni nie ograniczają swoich zastrzeżeń do samego opóźnienia w przygotowaniu planu ogólnego. Wskazują kilka konkretnych obszarów, których przeznaczenie miało zmieniać się pomiędzy kolejnymi, nieupublicznionymi wersjami dokumentu. Chodzi o teren dawnej galerii Plaza, Miastoprojekt, Rybitwy oraz okolice ul. gen. Bohdana Zielińskiego. Ich zdaniem konieczne jest ustalenie, kto wnioskował o wprowadzenie zmian, na jakiej podstawie je zaakceptowano i czy odbyło się to w przewidzianym prawem trybie.

Najbardziej wyrażnym przykładem zdaniem radnych zakulisowych działań, jest teren po dawnej galerii Plaza przy al. Pokoju. Zgodnie z obowiązującym planem miejscowym może tam powstać zabudowa usługowa. Jeszcze w 2024 roku właściciel nieruchomości, Strabag Real Estate, prezentował projekt Plaza Nova: dwa budynki biurowo-usługowe oraz trzy hotelowo-usługowe. Inwestycja nie przewidywała wówczas klasycznej zabudowy mieszkaniowej.

Sytuację mogłyby zmienić zapisy planu ogólnego. Interia dotarła do jednej z jego nieopublikowanych wersji, w której cały teren po Plazie oznaczono jako „strefę wielofunkcyjną z zabudową mieszkaniową wielorodzinną”. Taki zapis pozwala, aby na terenie, który pierwotnie przeznaczony był pod usługi, powstała faktycznie inwestycja mieszkaniowa, której obecny plan miejscowy nie dopuszcza.

Wątpliwości radnych nie dotyczą przy tym samego pomysłu budowy mieszkań w miejscu nieczynnej galerii. Pytają oni przede wszystkim, dlaczego właśnie ten teren miał zostać potraktowany inaczej niż pozostałe krakowskie centra handlowe. Łukasz Maślona twierdzi, że w innych miejscach utrzymano funkcję handlu wielkopowierzchniowego. Michał Starobrat przekonuje natomiast, że wnioski o zmianę przeznaczenia złożyła zdecydowana większość właścicieli krakowskich galerii, ale możliwość zabudowy mieszkaniowej pojawiła się tylko w przypadku Plazy.

O taką zmianę starali się między innymi właściciele terenu po dawnym hipermarkecie Tesco przy ul. Kapelanka, w dzielnicy Dębniki. Echo Investment, które kupiło nieruchomość od grupy Tesco, zapowiadało stworzenie tam wielofunkcyjnego kwartału z mieszkaniami, biurami oraz lokalami handlowymi i usługowymi. Inwestycja mogła obejmować nawet około 1300 mieszkań.

Miasto nie zgodziło się jednak na przekształcenie terenu przeznaczonego pod usługi i handel wielkopowierzchniowy w obszar zabudowy mieszkaniowej. Uchwalony 14 września 2022 roku plan miejscowy „Kapelanka” utrzymał dotychczasową funkcję tego obszaru.

Starobrat szacuje, że dopuszczenie zabudowy mieszkaniowej mogłoby podnieść wartość gruntu po Plazie ze stu kilkunastu milionów do prawie pół miliarda złotych. Jego zdaniem zmiana mogłaby zostać rozpatrzona w jawnej procedurze zintegrowanego planu inwestycyjnego, z udziałem mieszkańców i po ustaleniu zobowiązań inwestora wobec miasta.

Drugim wskazywanym przykładem jest teren Miastoprojektu przy ul. Kraszewskiego, gdzie powstaje rozbudowany kompleks hotelowy Nobu. Według radnych w kolejnych wersjach projektu planu ogólnego miało zmienić się przeznaczenie części tego obszaru z usługowego na mieszkaniowe. Nie przedstawili jednak dotąd publicznie dokładnych map i wykazu działek, które pozwoliłyby szczegółowo porównać wprowadzane zapisy.

Wątpliwości wokół planu nakładają się na wcześniejsze kontrowersje związane z pozwoleniami i skalą samej inwestycji. Po zmianie projektu za zgodą miasta budynek ma być większy i szerszy, niz pierwotnie zakładano, a teren zielony wokół niego – mniejszy. Sąsiedzi obawiają się, że tak duży kompleks, powstający przy wąskich ulicach Kraszewskiego i Fałata, zwiększy ruch, hałas oraz już istniejące problemy z parkowaniem.

Inaczej wyglądają zarzuty, gdy chodzi o rejon ulicy Zielińskiego, gdzie obecnie planowane są dwie inwestycje mieszkaniowe. Obie zakładają budowę bloków z lokalami usługowymi na parterach. Łukasz Maślona mówił podczas konferencji, że tam z kolei chodzi o zgodę na zwiększenie dopuszczalnej wysokości zabudowy.

Rybitwy: nowa dzielnica czy utrzymanie przemysłu?

Znacznie bardziej skomplikowana jest sytuacja Rybitw i Płaszowa. Przygotowany wcześniej miejski masterplan obejmował ponad tysiąc hektarów i zakładał stopniowe utworzenie wielofunkcyjnej dzielnicy mieszkaniowo-usługowej dla nawet 60 tys. osób. W wybranych miejscach dopuszczano budynki do 15 kondygnacji. Jednym z najważniejszych założeń było rozdzielenie zabudowy mieszkaniowej od przemysłowej oraz przeniesienie firm zajmujących się gospodarowaniem odpadami, których działalność jest wskazywana jako jedno ze źródeł uciążliwych zapachów.

Masterplan to koncepcja, której część założeń miała zostać przeniesiona do planu ogólnego oraz przyszłych planów inwestycyjnych. Po referendum Grzegorz Stawowy zapowiedział wstrzymanie prac nad masterplanami, argumentując, że o przyszłości tych terenów powinni decydować radni podczas przygotowywania planu ogólnego. Miasto informowało z kolei, że dotychczasowe analizy nadal mogą zostać wykorzystane.

Według Rafała Zawiślaka najnowszy kierunek zmian może być korzystniejszy dla działających na Rybitwach przedsiębiorstw i oznaczać rezygnację z części rozwiązań, które miały zmniejszyć uciążliwości odczuwane na Płaszowie i Złocieniu. Michał Starobrat zaznacza jednak, że pomiędzy wersją istniejącą tuż po referendum a dokumentem krążącym obecnie miały pojawić się kolejne różnice. To właśnie brak jasnej informacji, która wersja jest aktualna i kto zdecydował o jej zmianie, radni przedstawiają jako jeden z powodów zawiadomienia prokuratury.

„Nie dostaliśmy całego dokumentu”

Michał Starobrat przypomniał, że po referendum i zmianie władz Krakowa pełniący obowiązki prezydenta Stanisław Kracik zaprosił przedstawicieli klubów radnych do zespołu pracującego nad planem ogólnym.

– Przystąpiliśmy do tych prac z bardzo dużą nadzieją i z czystą kartą, bez żadnych obiekcji. Niestety już na pierwszym spotkaniu dostaliśmy informację, że wersja planu ogólnego w całości nie zostanie nam przedstawiona – relacjonował Starobrat.

Według radnego przedstawiciele klubu uczestniczyli w rozmowach dotyczących wybranych zagadnień i poszczególnych części Krakowa, ale nie mogli zapoznać się z pełną wersją projektu. Starobrat twierdzi, że około trzech tygodni przed konferencją spotkania zostały nagle przerwane i od tego czasu radni nie otrzymali informacji o ich wznowieniu.

Stanisław Kracik już wcześniej przyznawał, że w projekcie pozostało ponad 20 spornych lub nierozstrzygniętych kwestii. Miały one dotyczyć między innymi przeznaczenia konkretnych terenów oraz możliwości lokalizowania dużych obiektów handlowych. Komisarz zapowiadał, że nie chce samodzielnie rozstrzygać tak ważnych spraw bez mandatu pochodzącego z wyborów, dlatego zadklarował, że do rozmów zaprosił przedstawicieli wszystkich klubów. Informował także o zamiarze zwrócenia się do Centralnego Biura Antykorupcyjnego o obserwowanie procesu przygotowania dokumentu.

Pytania także o strategię Krakowa

Zastrzeżenia Krakowa dla Mieszkańców dotyczą nie tylko planu ogólnego, ale także „Strategii Rozwoju Krakowa. Tu chcę żyć. Kraków 2030–2050”.

Łukasz Maślona przekonywał, że obecna wersja strategii ma znacząco różnić się od dokumentu przygotowywanego wcześniej przez jego autorów. Według radnego część osób pracujących nad strategią miała poprosić o usunięcie swoich nazwisk z listy autorów, ponieważ nie chciała być utożsamiana z aktualnym kształtem opracowania.

Plan ogólny i strategia powinny być ze sobą powiązane. Strategia ma określać, w jakim kierunku Kraków chce rozwijać się w kolejnych dekadach, natomiast plan ogólny przekłada tę wizję na konkretne zasady zagospodarowania. Wskazuje między innymi, gdzie możliwa będzie intensywna zabudowa mieszkaniowa, usługi i przemysł, a gdzie powinny pozostać tereny zielone. Jest przy tym aktem prawa miejscowego, który będzie wiążący przy przygotowywaniu planów miejscowych i wydawaniu nowych decyzji o warunkach zabudowy. Na obecnym etapie plan nie został jeszcze zaprazantowany w całości radnym. Wciąż wymaga ustaleń i wciąż możliwe są zmiany. Aby stał się aktem wiążącym, ostatecznie musi go zatwierdzić Rada Miasta. To na jego podstawie będą wydawane zezwolania budowlane.

Nieprawidłowości? Odpowiedź potrzebna przed wyborami

O sprawie Kraków dla Mieszkańców poinformował również w mediach społecznościowych. Łukasz Maślona podkreślił, że radnym zależy na wyjaśnieniu, w jaki sposób podejmowano decyzje dotyczące najważniejszych dokumentów planistycznych miasta.

– Mamy nadzieję, że wszystkie wątpliwości wokół najważniejszych dokumentów planistycznych zostaną rozwiane. Liczymy na szybkie wszczęcie postępowania wyjaśniającego – napisał.

Maślona nie ukrywał, że działanie ma związek ze zbliżającymi się wyborami prezydenckimi w Krakowie.

– Dobrze byłoby jeszcze przed wyborami wiedzieć, czyje interesy są dla rządzącej koalicji najważniejsze. Nie wygląda to bowiem na zmiany podyktowane dbałością o dobro mieszkańców – ocenił. – Niech to zawiadomienie i postępowanie wyjaśniające chociaż rozpocznie proces ujawniania i uświadamiania mieszkańcom Krakowa źródeł kluczowych decyzji władz miasta – dodał.

Spór trwa od miesięcy

Kraków dla Mieszkańców alarmował o opóźnieniach już na początku marca. Podczas konferencji z udziałem Łukasza Maślony, Michała Starobrata, Rafała Zawiślaka i Elizy Dydyńskiej-Czesak radni domagali się przedstawienia stanu prac nad obydwoma dokumentami oraz podania terminu konsultacji społecznych.

21 maja, na trzy dni przed referendum dotyczącym odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego i Rady Miasta Krakowa, miała odbyć się nadzwyczajna sesja poświęcona między innymi planowi ogólnemu. Obrady nie rozpoczęły się z powodu braku kworum. Na sali nie pojawili się radni Koalicji Obywatelskiej i Nowej Lewicy.

Przedstawiciele KO tłumaczyli, że dokument nie był jeszcze gotowy, a organizowanie debaty w gorącej atmosferze kampanii referendalnej nie służyłoby rzeczowej dyskusji. Opozycja odpowiadała, że mieszkańcy mają prawo poznać najważniejsze założenia planu, który wpłynie na rozwój Krakowa przez wiele lat. W tle była rozgrywka polityczna, bo projekt planu mógł wywołać olbrzymie kontrowersje i poruszyć opinię społeczną tuż przed fererendum a więc przyczynić się do wzrostu frekwencji i ważnego głosowania za odwołaniem prezydenta z KO.

Kraków nie zdoła przyjąć planu ogólnego przed ustawowym terminem. Przy obecnym harmonogramie projekt musi jeszcze przejść opiniowanie, uzgodnienia i konsultacje społeczne. W mieście obowiązuje jednak 280 planów miejscowych, które obejmują ponad 81 proc. jego powierzchni i zachowają ważność. Największe problemy mogą dotyczyć terenów, dla których takich planów nie ma, oraz procedur związanych z przygotowywaniem nowych dokumentów planistycznych.

Zawiadomienie Krakowa dla Mieszkańców rozpoczyna kolejny etap politycznego i prawnego sporu. Dopiero decyzja prokuratury pokaże, czy przedstawione informacje uzasadniają dalsze czynności. Na obecnym etapie nie ma podstaw, aby przesądzać, że doszło do przestępstwa lub że odpowiedzialność ponosi którakolwiek z osób uczestniczących w przygotowywaniu dokumentów. Tłem do całej sytuacji są zbliżające się przedterminowe wybory prezydenta Krakowa. Według projektu rozporządzenia w tej sprawie, mają się one odbyć w niedzielę, 27 września.

Obserwuj nas w Google News

Kraków - najnowsze informacje

Rozrywka