Przedterminowe wybory prezydenta Krakowa mają odbyć się 27 września. Jeżeli konieczna będzie druga tura, nazwisko nowego włodarza miasta poznamy 11 października. Na razie data wynika z projektu rozporządzenia premiera, który został skierowany do zaopiniowania przez Państwową Komisję Wyborczą.
W skrócie:
- Pierwsza tura wyborów ma się odbyć 27 września, a ewentualna druga – 11 października.
- Sąd prawomocnie oddalił zażalenie dotyczące ważności majowego referendum.
- Kandydaci będą musieli zebrać co najmniej 3 tys. podpisów i zgłosić się do 3 września.
Na stronach rządowych opublikowano projekt rozporządzenia prezesa Rady Ministrów w sprawie przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa. Zgodnie z dokumentem mieszkańcy mają pójść do urn w niedzielę 27 września. Projekt został opublikowany 29 lipca i znajduje się na etapie opiniowania przez Państwową Komisję Wyborczą.
Premier Donald Tusk zapowiadał wcześniej, że rozporządzenie wyznaczające datę wyborów wyda w piątek, 31 lipca, po konsultacjach z Krajowym Biurem Wyborczym. Oznacza to, że wskazany w projekcie termin musi jeszcze zostać formalnie zatwierdzony. Dopiero ogłoszenie aktu o zarządzeniu wyborów rozpocznie oficjalną kampanię wyborczą.
Protest opóźnił decyzję o wyborach
Na wyznaczenie terminu krakowianie czekali od majowego referendum, w którym odwołany został Aleksander Miszalski. Premier nie mógł jednak od razu zarządzić wyborów, ponieważ do sądu wpłynęły protesty dotyczące przebiegu głosowania.
Najważniejszy z nich złożył Edward Nowak. Zarzuty dotyczyły łamania ciszy referendalnej poprzez publikowanie w internecie postów, komentarzy, filmów oraz płatnych reklam zachęcających do udziału w referendum.
Sąd Okręgowy w Krakowie potwierdził, że w 32 wskazanych przypadkach rzeczywiście doszło do naruszenia zakazu agitacji. Uznał jednak, że wnioskodawca nie udowodnił, aby publikacje miały istotny wpływ na wynik głosowania. Nie wykazano między innymi, że materiały dotarły do odpowiednio dużej liczby mieszkańców Krakowa uprawnionych do udziału w referendum.
Protest został więc oddalony, a jego autor złożył zażalenie. 28 lipca Sąd Apelacyjny w Krakowie ostatecznie je oddalił. Jest to prawomocne postanowienie, od którego nie przysługują już żadne środki odwoławcze. Sąd nie opublikował jeszcze szczegółowego uzasadnienia swojej decyzji.
Rozstrzygnięcie oznacza, że ważność referendum nie została skutecznie podważona, a premier może formalnie zarządzić przedterminowe wybory.
Kandydaci będą mieli niewiele czasu
Jeżeli termin 27 września zostanie zatwierdzony, kampania będzie krótka i intensywna. Do 17 sierpnia komitety będą miały czas na zawiadomienie komisarza wyborczego o swoim utworzeniu. Do 24 sierpnia ma zostać powołana Miejska Komisja Wyborcza, natomiast kandydatów będzie można zgłaszać do 3 września, do godziny 16.
Najważniejsze terminy wynikajace z projektu postanowiania:
- do 17 sierpnia – zawiadomienie komisarza wyborczego o utworzeniu komitetów,
- do 24 sierpnia – powołanie Miejskiej Komisji Wyborczej,
- do 3 września, do godz. 16.00 – rejestracja kandydatów,
- do 14 września – podanie oficjalnej listy kandydatów,
- od 12 do 25 września – bezpłatne audycje wyborcze w mediach publicznych,
- 25 września o północy – zakończenie kampanii.
Każdy komitet chcący zarejestrować kandydata na prezydenta Krakowa musi zebrać co najmniej 3 tys. podpisów wyborców ujętych w Centralnym Rejestrze Wyborców na terenie miasta. Dopiero po sprawdzeniu dokumentów będzie wiadomo, kto rzeczywiście znajdzie się na karcie do głosowania.
Od 12 września zarejestrowane komitety będą mogły korzystać z bezpłatnego czasu antenowego w mediach publicznych. Kampania zakończy się 25 września o północy, a głosowanie zostanie przeprowadzone dwa dni później – od godziny 7 do 21.
Jeżeli żaden kandydat nie zdobędzie ponad połowy ważnie oddanych głosów, konieczna będzie druga tura. Zgodnie z Kodeksem wyborczym odbywa się ona czternastego dnia po pierwszym głosowaniu, czyli w tym przypadku 11 października. Wtedy zmierzą się dwie osoby z najlepszym wynikiem. Warto dodać, że o tym, kto znajdzie się w drugiej turze i ostatecznie zostanie prezydentam może zadecydować dosłownie jeden głos.
Na informację o terminie szybko zareagowali kandydaci. Michał Drewnicki napisał: „27 września, według projektu rządowego, Kraków ma szansę na zmianę!”. Jan Hoffman ogłosił w mediach społecznościowych, że wybory odbędą się 27 września. Aleksandra Owca opublikowała natomiast mobilizacyjny komunikat: „Zaczynamy walkę o lepszy Kraków. Dołączcie do nas”.
To wyczekiwana decyzja zarówno dla kandydatów, jak i dla mieszkańców. Od referendum w Krakowie trwała intensywna prekampania, podczas której potencjalni kandydaci przedstawiali pomysły, organizowali konferencje i spotykali się z wyborcami. Po formalnym ogłoszeniu terminu rywalizacja rozpocznie się jednak na nowych zasadach – z zarejestrowanymi komitetami, zbieraniem podpisów i wyznaczonym limitem czasu.
Sierpień w krakowskiej polityce zapowiada się więc wyjątkowo gorąco. Kandydaci będą mieli zaledwie kilka tygodni, aby dopełnić formalności, przekonać do siebie mieszkańców i przygotować się do najważniejszego etapu walki o urząd prezydenta miasta.



















