piątek, 31 lipca 2026 09:16, aktualizacja 2 godziny temu

Sztab kryzysowy w Sułkowicach. Nocą w części miasta nie ma wody

💬Komentarze
Konewki do podlewania ogrodu, apel Gminy Sułkowice
Konewki do podlewania ogrodu, apel Gminy Sułkowice / Pixabay, Fb. Gmina Sułkowice

Po kolejnych apelach o oszczędzanie wody w Sułkowicach zwołano Gminny Zespół Zarządzania Kryzysowego. Problem nie jest już tylko zagrożeniem – na części ulic nocą występują planowe przerwy w dostawie wody. Mieszkańcy pytają o konkretne rozwiązania, alternatywne ujęcia i inwestycje, a jeden z nich pokazał zdjęcie podlewanego boiska.

W skrócie:

  • od godz. 22 do 7 woda jest wyłączana na części ulic Partyzantów i 1 Maja,
  • w Rudniku i Krzywaczce nocą mogą występować spadki ciśnienia,
  • ZGK i jednostki OSP mają dostarczać wodę tam, gdzie będzie potrzebna,
  • mieszkańcy pytają, jak długo potrwają ograniczenia i jakie są plany na przyszłość.

Jeszcze przedwczoraj informowaliśmy o krytycznie niskim poziomie wody w zbiornikach i apelach władz Sułkowic o ograniczenie zużycia. Teraz sytuacja weszła w kolejny etap. 30 lipca zebrał się Gminny Zespół Zarządzania Kryzysowego, który analizował stan zasobów, możliwe zagrożenia i działania mające zapewnić mieszkańcom dostęp do wody pitnej.

Gmina poinformowała, że Zakład Gospodarki Komunalnej współpracuje z jednostkami Ochotniczych Straży Pożarnych. Strażacy mają pozostawać w gotowości i pomagać w dostarczaniu wody w miejscach, w których będzie to konieczne. Na razie nie podano jednak informacji o stałych punktach poboru wody ani godzin, w których mieszkańcy mogą się po nią zgłaszać. Straż ma reagować na sygnały zgłaszane przez mieszkańców.

Gdzie rzeczywiście brakuje wody?

Oficjalny komunikat ZGK potwierdza, że od 28 lipca do odwołania, w godzinach od 22 do 7, występują przerwy w dostawie wody na ulicach Partyzantów i 1 Maja – na odcinku określonym przez zakład jako „od Auto-Alfy 1 po Kuźnię”. Jedna z mieszkanek napisała w komentarzu, że na ulicy Partyzantów wody nadal nie ma w nocy i pytała, jak długo potrwa takie rozwiązanie.

Osobny komunikat dotyczy Rudnika i Krzywaczki. Od 22 lipca, w godzinach od 23 do 7, mogą tam występować spadki ciśnienia spowodowane niskim poziomem wody na ujęciu. ZGK przyznaje, że wydajność ujęcia i sieci wodociągowej osiągnęła „wartość niebezpieczną”. Zakazano podlewania trawników i ogrodów, napełniania basenów i oczek wodnych oraz mycia samochodów i kostki brukowej wodą z sieci.

Wysychające zbiorniki i podlewane boisko

Gmina zilustrowała swój najnowszy komunikat zdjęciami pokazującymi bardzo niski poziom wody w zbiornikach. Pod wpisem pojawiło się niewiele komentarzy. Mieszkańcy stawiają w nich konkretne pytania dotyczące zarówno bieżącej sytuacji, jak i wieloletnich zaniedbań.

Grzegorz Skóra zamieścił fotografię zielonego boiska, na którym działają zraszacze. „Na boisku można się wykąpać” – skomentował. Nie wiemy, kiedy zrobiono zdjęcie, ale jeśli nawet ilustruje sytuację sprzed kilku dni, wywołuje zrozumiałe pytania w sytuacji, gdy mieszkańcy są proszeni o niepodlewanie ogrodów. Samo ujęcie nie pozwala jednak ustalić, czy murawa była podlewana wodą z gminnego wodociągu, własnego ujęcia, zbiornika retencyjnego czy innego źródła. Przed wyciągnięciem wniosków powinny to wyjaśnić władze gminy lub zarządca obiektu.

Mieszkańcy pytają również, czy poziom wody w ujęciach jest stale monitorowany, jakie scenariusze przygotowano na kolejne dni upałów i na jak długo wystarczą obecne zapasy. Domagają się informacji o pojemności zbiorników, planowanych inwestycjach oraz możliwościach uruchomienia alternatywnego ujęcia.

Pojawiają się też głosy dotyczące codziennych skutków ograniczeń. Jedna z komentujących zwróciła uwagę na sytuację osób starszych, które nocą zostają bez bieżącej wody, a muszą skorzystać z ubikacji. Inni pytają, dlaczego w czasie kryzysu nadal mogą działać myjnie samochodowe. Część mieszkańców krytykuje inwestycyjne priorytety samorządu.

Problemy z wodą także w innych gminach

Sułkowice nie są obecnie jedyną małopolską gminą ostrzegającą przed niedoborem wody. 30 lipca nowy apel wydały władze Biskupic. Mieszkańców poproszono o rezygnację z podlewania, napełniania basenów oraz mycia samochodów. Urząd ostrzegł, że po południu i wieczorem mogą występować spadki ciśnienia, a nawet czasowe przerwy w dostawie.

W Biskupicach nie jest to zagrożenie wyłącznie teoretyczne. Pod koniec czerwca mieszkańcy części Sławkowic przez kilka dni mieli poważne problemy z wodą. Przerwy odnotowano również w Sułowie i Biskupicach, a możliwe niedobory dotyczyły Bodzanowa, Szczygłowa i Zabłocia. Uruchamiano wtedy punkty wydawania wody przy remizach, szkole w Sławkowicach oraz zbiorniku w Łazanach. Obecny komunikat nie oznacza powrotu równie długich przerw, ale pokazuje, że sytuacja ponownie jest trudna.

29 lipca podobny apel opublikowała gmina Nowe Brzesko. Samorząd przyznał, że wydajność miejscowego ujęcia głębinowego jest ograniczona, a sieci nie można obecnie zasilić większą ilością wody z innych systemów. Nadmierny pobór może więc doprowadzić do spadków ciśnienia i przerw w dostawach.

Ograniczenia wprowadzono wcześniej także w gminie Iwkowa. Zakazano tam między innymi podlewania i napełniania basenów, a w czerwcu w niektórych rejonach dochodziło do przerw oraz konieczne było uruchomienie zastępczego źródła wody pitnej. Komunikaty wydawano do odwołania, a na stronie gminy nie znaleźliśmy informacji o całkowitym zniesieniu ograniczeń.

Susza i upał pogłębiają problem

Niedobory wody w Sułkowicach zbiegają się z falą upałów. Wysokie temperatury zwiększają zapotrzebowanie na wodę, która jest potrzebna nie tylko do picia i codziennego funkcjonowania, ale również do pojenia zwierząt czy ochrony upraw. Jednocześnie jej zasoby w lokalnych ujęciach nadal się kurczą. Krótkie, nawet intensywne opady mogą chwilowo poprawić sytuację w rzekach i wierzchniej warstwie gleby, ale nie wystarczają do szybkiego odbudowania poziomu wód podziemnych oraz wydajności źródeł.

Problem nie ogranicza się już do kilku miejscowości. Apele i ograniczenia wprowadzają kolejne małopolskie gminy, a dane IMGW pokazują, że susza hydrologiczna obejmuje coraz większy obszar kraju. W najnowszym raporcie Instytut odnotował przepływ niżówkowy na 139 stacjach – o dziewięć więcej niż dzień wcześniej. Obowiązywało także 31 ostrzeżeń przed suszą hydrologiczną. Wraz z kolejnymi gorącymi dniami podobne problemy z zapewnieniem odpowiedniej ilości wody mogą pojawiać się również w następnych gminach.

Obserwuj nas w Google News

Myślenice - najnowsze informacje

Rozrywka