piątek, 31 lipca 2026 10:28, aktualizacja 2 godziny temu

Szczecińskie przyjazdy, mazowieckie wyjazdy. Przed nami piłkarski weekend

💬Komentarze
Stadion Cracovii
Stadion Cracovii / Fot: Krystian Kwiecień / Głos24

Pierwszy weekend sierpnia będzie jednocześnie terminem drugiej kolejki na poziomie centralnym. Do Krakowa przyjedzie mistrz Polski, a także dwa kluby ze Szczecina. Pierwszoligowcy z kolei zagrają na Mazowszu.

Po bezbarwnym 0:0 w Nowym Sączu, Hutnik Kraków podejmie u siebie Świt Szczecin. W zeszłorocznych rozgrywkach obie ekipy walczyły o utrzymanie do ostatniej kolejki. Ponadto w meczach bezpośrednich nie brakowało zaskoczeń. Świt ograł wtedy HKS 3:1 na Suchych Stawach, a na wiosnę to drużyna z Nowej Huty rozbiła w Szczecinie gospodarzy 4:1. Goście z zachodniopomorskiego zaczęli sezon od domowej porażki z Górnikiem Łęczna. Ciężko jednoznacznie powiedzieć co wydarzy się w sobotę 1 sierpnia na stadionie Hutnika, ale zapowiada się ciekawy mecz. Start zaplanowano na godzinę 17:00.

Tego samego dnia Sokół Kleczew podejmie u siebie Podhale Nowy Targ. W ubiegłym sezonie oba kluby zaskoczyły, bowiem obie drużyny z pozycji beniaminka podjęły się walki o baraże. Drużnie z Małopolski nie wiele wtedy zabrakło, rywalom z Wielkopolski jednak odjechała czołówka i zaczęto martwić się o utrzymanie. Sokół zremisował w ubiegłym tygodniu w Bydgoszczy z lokalnym Zawiszą 1:1. Podhale zaś zaczęło sezon od trzech punktów za sprawą wygranej 3:1 ze Śląskiem II Wrocław. Ekipa z Nowego Targu w ubiegłym sezonie zdecydowanie lepiej czuła się u siebie. Tylko Olimpia Grudziądz miała więcej punktów na własnym stadionie. Same wyjazdy dawały z kolei punkty na środek tabeli, więc jeśli Podhale marzy o co najmniej barażach, takie mecze jak z Sokołem także musi wygrywać. Mecz zaplanowano na 17:00.

Derby i dobry start spadkowicza. Druga i pierwsza liga
W miniony weekend na murawy w całej Polsce wróciły ligi z poziomu centralnego. Kluby z naszego regionu całościowo pokazały się z niezłej strony.

Na koniec drugoligowców pozostała Sandecja Nowy Sącz, która podobnie jak Hutnik zawiodła swoich kibiców remisują derby regionu z HKS-em 0:0. Szansa na poprawę przed własną publicznością będzie już w tę niedzielę. Do serca Sądecczyzny przyjedzie Chojniczanka Chojnice, która zaliczyła w pierwszej kolejce falstart, przegrywając u siebie 0:1 z GKS-em Tychy. Szukając kolejnych plusów dla Sączersów, to zespół z Pomorza nigdy nie wygrał w Nowym Sączu. Mecz ma się rozpocząć o 19:30.

Dwie delegacje pierwszoligowców

Małopolskie drużyny grające na zapleczu Ekstraklasy będą miały przed sobą wyjazdy. W sobotę w Siedlcach zagra Bruk-Bet Termalica. Słoniki świetnie weszły w sezon, ogrywając u siebie Ruch Chorzów 2:0. Niemniej jednak nie był to spacerek, a pokaz solidnej obrony i wyczekania rywala. Niecieczanie nigdy nie przegrali z Pogonią, która sezon zaczęła od remisu domowego z ŁKS-em Łódź 1:1. Bruk-Bet wydaje się być faworytem, nie mniej Siedlczanie potrafią wyrwać punkty teoretycznie lepszym rywalom, czego przykładem jest wynik pierwszej kolejki. Pogoń Siedlce-Bruk-Bet Termalica zaplanowano na godzinę 15:30.

Puszcza Niepołomice, podobnie jak Niecieczanie, będzie miała wyjazd. Oni także zmierzą się z Pogonią, z tym że z Grodziska Mazowieckiego. Pierwszoligowcy mają zatem dwa wyjazdy na Mazowsze, choć Żubry będą miały wyżej notowanego rywala. Tak można przynajmniej oceniać sprawę po ubiegłym sezonie i starcie bieżącego. Podopieczni trenera Tułacza ulegli u siebie z Polonią Warszawa, zaś Pogoń rozbiła w Gdańsku Lechię 3:0. Warto jednak mieć poprawkę na to, w jakiej dyspozycji jest klub z Pomorza. Prawdziwy obraz drużyny z Grodziska Mazowieckiego zobaczymy dopiero w meczu przeciwko Puszczy. Ubiegły sezon przyniósł historycznie pierwsze rywalizacje o punkty między tymi drużynami i obie zakończyły się remisami 1:1. Pogoń Grodzisk Mazowiecki-Puszcza Niepołomice zaplanowano na niedzielę 2 sierpnia o 19:30.

Pierwsze mecze domowe Cracovii i Wieczystej

Po czterech latach kibice Wisły doczekali się meczu domowego w Ekstraklasie. Teraz czeka ich pierwszy wyjazd, a terminarz zaprowadzi ich do Gliwic. Lokalny Piast jest jednym z głównych kandydatów do walki o utrzymanie. Na domiar złego dla swoich kibiców, Gliwiczanie pierwszą kolejkę zakończyli porażką z Zagłębiem Lubin 0:2. Wisła zaś ograła u siebie GKS Katowice i wydaje się, że mistrz Polski z 2019 roku jest idealnym rywalem dla podopiecznych trenera Jopa, by ponownie zgarnąć trzy punkty. Ostatni mecz o coś między tymi zespołami miał miejsce w 2024 roku w ramach półfinału Pucharu Polski. Wiślacy wygrali wtedy 2:1. Najbliższy mecz zaplanowano na sobotę na godzinę 14:45.

Z drzwiami, ale bez futryny. Za nami mecze w Ekstraklasie
Po latach kibice Wisły doczekali się powrotu Ekstraklasy na Reymonta. Wieczysta stała się ósmym klubem ze stolicy regionu w najlepszej lidze.

Wieczysta Kraków z kolei doczeka się historycznie pierwszego meczu domowego na poziomie Ekstraklasy. Co prawda nie będzie to spotkanie na Chałupnika, nie mniej we własnym mieście. Na Reymonta przyjedzie podłamany środowym meczem w pucharach Lech Poznań. To jak Kolejorz będzie wyglądał w rywalizacji z Żółto-Czarnymi ciężko wywróżyć. Mistrz Polski po porażce 1:4 z duńskim Aarhus będzie chciał pokazać się z dobrej strony. Jednocześnie, gdyby Wieczysta jako pierwsza strzeliła bramkę, ciężko powiedzieć, jak ta rywalizacja potoczyłaby się dalej. Pierwszy mecz z Radomiakiem wyglądał nieźle, choć porażka boli piłkarzy.

— Nie strzeliłyśmy jako pierwsi gola, ale byliśmy na dobrej drodze. Potem strzelili chwilę przed przerwą. Mieliśmy szansę, by wygrać w pierwszym meczu. W sobotę zrobimy wszystko, co możemy.

— powiedział nam pomocnik Wieczystej Ben Lederman.

Na pewno warto będzie zobaczyć ten pojedynek. To chyba idealny moment dla ekipy z Chałupnika, by ograć Lecha Poznań. Mecz ma się odbyć o 17:30.

Nowy partner Wieczystej Kraków. Wiemy co ze stadionem
Na miejscu podpisania umowy udało nam się porozmawiać z jednym z piłkarzy zespołu, a także dyrektorem Zarządu Infrastruktury Sportowej.

Na koniec weekendu, jak i kolejki, Cracovia zagra swój mecz przy Kałuży. Pasy podejmą u siebie Pogoń Szczecin, a więc drugi po Świcie zespół ze stolicy województwa zachodniopomorskiego, który zjawi się weekend w Krakowie. Portowcy przegrali na start u siebie z Legią Warszawa 0:1. Pogoń w 17 wyjazdach ubiegłego sezonu zdobyła tylko 15 punktów, co jest dobrym znakiem dla Cracovii. Pasy jednak też nie były królami swojego podwórka (czwarte miejsce od końca), więc z perspektywy ubiegłego sezonu można mówić o prawdopodobnym remisie. W ostatnich dziesięciu meczach goście ze Szczecina wygrali przy Kałuży tylko dwa razy. Pasy będą chciały utrzymać tę serię w najbliższy poniedziałek. Mecz zaplanowano na 19:00.

Obserwuj nas w Google News

Sport - najnowsze informacje

Rozrywka