piątek, 3 stycznia 2020 14:47

Chrzanów: Historia we wspomnieniach: Historia rodziny Konecznych cz. 2

Autor Piotr Sosin
Chrzanów: Historia we wspomnieniach: Historia rodziny Konecznych cz. 2

Z przekazu Wiesława – seniora, wnuka prof. F. Konecznego mam dużo informacji o rodzinie Konecznych. Już w I części o tym pisałem a teraz piszę ciąg dalszy...

Koneczni w okresie międzywojennym mieszkali na Salwatorze, dzielnicy Krakowa w dużej willi z czerwonej cegły (ta willa przy ul. św. Bronisławy 18 stoi tam do tego czasu), którą z pomocą finansową córki Bronisławy po I wojnie światowej kupił jej ojciec Feliks.

Bronisława aż do 1945 roku była właścicielką sklepu jubilerskiego w krakowskich Sukiennicach. Była to znana firma – „Bronisława Koneczna i S-ka”. Nie wyszła za mąż, stąd nazwisko panieńskie było w nazwie jej firmy. Najpierw Bronisława studiując malarstwo sprzedawała swe obrazy, ale jednak zrezygnowała ze studiów i założyła sklep jubilerski (mam jej obraz, który ma przeszło 100 lat).

fot:1. Bronisława Koneczna

Jej ojciec Feliks najpierw był wykładowcą na Uniwersytecie Jagiellońskim, prowadził wykłady nadprogramowe, wygłaszając odczyty i referaty. Był członkiem Polskiej Akademii Umiejętności, którą zlikwidowali komuniści, czyniąc z niej filię warszawskiej Polskiej Akademii Nauk – napisał mi senior Wiesław. Od 1920-1930 r. wykładał na Uniwersytecie im. Stefana Batorego w Wilnie. Tam przy ul. Zamkowej nr 4 na I piętrze przez te 10 lat mieszkał ze swoją żoną Marcelą z domu Kerczów. Mieli troje dzieci – o czym wspomniałem w I części . W październiku 1935 roku Marcela zmarła i jest pochowana w rodzinnym grobowcu na cmentarzu salwatorskim.

Śmierć babci – wspominał Wiesław senior – była wielkim ciosem dla naszej całej rodziny, bo utraciliśmy zacną osobę... Zawsze umiała do mnie podejść jako do dziecka i potrafiła zabawić się ze mną. Umiała dobrze gotować i przygotowywać różne smakołyki z powszechnym przedwojennym zwyczajem. We wszystkim też była pomocą domową – wtedy mówiło się po prostu służąca. Babcia była rodowitą Czeszką z Moraw. Mimo że dobrze opanowała język polski, jednak od czasu do czasu wyskakiwały jej różne „czechizmy”, co nas trochę zadziwiało, a trochę bawiło. Babcię wspominam jako osobę bardzo serdeczną i bezpośrednią...

fot: 2. Pogrzeb Marceli- żony prof. Feliksa Konecznego

Rodzinę mieliśmy dość liczną, ze względu na liczne rodzeństwo mojej matki – pisał Wiesław senior w swych wspomnieniach. Matka miała dwie siostry i dwóch braci dalszych pokrewieństw (kuzynostwa nie licząc ); łączyły nas różne więzy z Krakowem ,Lwowem i innymi miejscowościami ... Dziadek ze strony matki, Tadeusz Kwieciński, był adwokatem w Krakowie. Zmarł w roku 1934 (jest pochowany na Cmentarzu Rakowickim - ja, Wiesław junior odszukałem jego grób). Matki mojej matki czyli babci nie pamiętam, gdyż ona młodo zmarła, gdy moja matka i jej rodzeństwo byli jeszcze dziećmi.

Z rodziny Kwiecińskich żyje jeszcze córka siostry matki Wiesława seniora: nazywa się Hanna Nowacka i mieszka w Konstancinie-Jeziorna. Z ich rodziny pochodził Karol Kwieciński, Prezes Szkoły Realnej w Tarnopolu, wice Prezes Polskiego Towarzystwa Turystycznego we Lwowie... Był on też wydawcą wielu książek w Akademickim Klubie Turystycznym m.in.; Ilustrowany Przewodnik po Galicyi, Bukowinie, Spiżu, Orawie i Śląsku Cieszyńskim (cena egzemplarza 7 kor.= 6MK .= 3Rs.). Z mapą Galicyi i 250 ilustracjami. Te książki opracował dr.1. Mieczysław Orłowicz, a wydawcą, jak wspomniałem, był K . Kwieciński , we Lwowie 1914 r. w drukarni „Grafii” ul. Chorążyzny 27.

Wiesław Koneczny

Historia - najnowsze informacje