środa, 18 marca 2020 09:48

Czas wyleczyć naszą służbę zdrowia!

Autor Krzysztof Kwarciak - Radny dzielnicowy
Czas wyleczyć naszą służbę zdrowia!

Kolejki pacjentów czekających na pomoc medyczną stają się coraz dłuższe. Zamykane są kolejne szpitale i przychodnie. Chorzy nie mają dostępu do wielu nowoczesnych metod leczenia, które w  innych krajach są już powszechne. Brak pieniędzy, olbrzymia biurokracja,  bezsensowne procedury  sprawiają, że polska służba zdrowia znajduje się w fatalnej kondycji. Nawet znacznie biedniejsze kraje zapewniają swoim obywatelom opiekę medyczną na wyższym poziomie. Czas żeby nasze zdrowie stało się wreszcie priorytetem dla rządu!

Epidemia koronawirusa może stanowić największe od wielu lat wyzwanie dla służby zdrowia. Czas próby przyszedł w momencie kiedy szpitale i przychodnie mają coraz poważniejsze problemy z zapewnieniem podstawowych świadczeń. Dlatego na oddziałach zakaźnych brakuje absolutnie wszystkiego. Zdobycie podstawowych środków ochrony osobistej staje się dla personelu medycznego nie lada wyzwaniem. Lista najpilniejszych potrzeb zaczyna się od maseczek, strojów ochronnych, płynów do dezynfekcji, a kończy się na respiratorach. Poruszające są relacje lekarzy i pielęgniarek, którzy nie mogą doprosić się o pomoc władz centralnych.  W poniedziałek dyrekcja krakowskiego szpitala im S. Żeromskiego wystosowała dramatyczny apel. Mimo stosunkowo małego obłożenia placówka nie ma już odpowiednich środków żeby funkcjonować. Do chwili zamknięcia wydania Ministerstwo Zdrowia nie odniosło się do odezwy. Dostępność testów na koronawirusa jest bardzo ograniczona. Wielu pacjentów z podejrzeniem choroby nie może się doczekać badań. Dlatego oficjalnie statystyki mogą być mało miarodajne. Wiele osób, które mają niepokojące objawy jest odsyłana od drzwi do drzwi. A dodzwonienie się na specjalną infolinię graniczy z cudem. Mimo nadchodzącej epidemii prezydent  Andrzej Duda i posłowie PiS-u zdecydowali o przeznaczeniu 2 mld złotych na rządową telewizję zamiast na służbę zdrowia. Trudno jest uwierzyć, że nawet w obliczu takiego zagrożenia władze myślą tylko o swoim interesie. Nadzieja jest jednak w Unii Europejskiej. Wspólnota właśnie uruchomiła olbrzymi fundusz pomocowy, z którego Polska może otrzymać aż 32 mld złotych. Być może dzięki temu szpitale będą wstanie działać.

Kardynalnym problemem całego systemu jest brak pieniędzy. Większość szpitali tonie w długach Patrząc na rozkład wydatków z budżetu widać, że zdrowie delikatnie mówiąc nie należy do priorytetów dla władz państwa. W dodatku przyjęte zasady dzielenia środków są postawione na głowie. Urzędowe wyceny wielu procedur medycznych są znacznie zaniżone w stosunku do rzeczywistych kosztów jakie ponoszą placówki. Dlatego im więcej pacjentów zostanie przyjętych tym straty są większe. Szpitale mają odgórnie ustalone limity przyjęć. Za nadwykonania nie dostają one pieniędzy. Dlatego ośrodki są niejako karane za dobrą jakość usług, która przyciąga pacjentów. Zła opinia może być paradoksalnie bardzo opłacalna dla placówki. W efekcie system premiuje mierne placówki. Gdy pieniędzy jest za mało ciężko jest stworzyć sensowny algorytm podziału środków. Na pewno dałoby się jednak wypracować bardziej sprawiedliwe zasady. Przeprowadzona w 2017 roku reforma zamiast pomóc jeszcze mocniej zagmatwała sytuację.

Jednym z największych wyzwań jest znalezienie następców lekarzy, ratowników i pielęgniarek, którzy odchodzą na emeryturę. Mimo, że sporo osób kształci się w zawodach medycznych uzupełnienie wakatów stanowi duży problem. Absolwenci często wyjeżdżają za granicę. Braki kadrowe dotyczą szczególnie trudnych i niepopularnych specjalizacji. Kłopotliwa jest także olbrzymia biurokracja, która zupełnie nie przekłada się na szczelność systemu.

Kondycja finansowa krakowskich szpitali jest fatalna. Pod tym względem lokalne placówki nie wyróżniają się jednak na tle reszty kraju. Mimo dużej inflacji stawki wypłacane przez NFZ niewiele rosną. Dlatego spięcie budżetów stanowi coraz większe wyzwanie. W podkrakowskich miejscowościach zostało zamkniętych sporo placówek. Ich dotychczasowi pacjenci  zapewne będą szukać pomocy w naszym mieście, co wydłuży i tak już długie kolejki. Ciężko jest także przewiedzieć jak epidemia wpłynie na dalsze działanie krakowskiej służby zdrowia.

Zdrowie i Uroda

Zdrowie i Uroda - najnowsze informacje