środa, 15 stycznia 2020 11:36

Deweloper rozebrał dwie zabytkowe kamienice przy ul. Kościuszki żeby zwolnić miejsce pod wysoki blok

Autor Krzysztof Kwarciak - Radny dzielnicowy
Deweloper rozebrał dwie zabytkowe kamienice przy ul. Kościuszki żeby zwolnić miejsce pod wysoki blok

Przy ulicy Kościuszki deweloper rozebrał dwie zabytkowe kamienice.  Z historycznych obiektów ostały się właściwie tylko mocno nadwątlone ściany frontowe. W miejscu piętrowych budynków planowana jest budowa bloku, który ma być wyższy aż o cztery kondygnacje. Okoliczności towarzyszące inwestycji budzą wiele wątpliwości. Dlatego zwróciłem się Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego z prośbą o przeprowadzanie kontroli.

Inwestycja formalnie jest ,,nadbudową wraz z przebudową i rozbudową”. Faktycznie można jednak mówić o budowie zupełnie nowego budynku. Jedyną pozostałością dotychczasowych zabytkowych kamienic stanie się właściwie tylko część ściany frontowej. Reszta obiektu ma mieć współczesny charakter. Blok niewiele będzie się różnił od zabudowy, która powstaje na nowych osiedlach.  Piętrowe kamienice zostaną zastąpione wyższą o cztery kondygnacje konstrukcją. Planowana jest także budowa jednego poziomu pod ziemią.  Znacząco zwiększy się również powierzchnia jaką zajmuje zabudowa. Jeżeli plany dewelopera zostaną zrealizowane to bardzo ciężko będzie doszukać się  wspólnych cech łączących nowy blok z historycznymi obiektami, które teoretycznie mają zostać tylko przebudowane.

Prace rozpoczęły się niedawno, ale prowadzone są na podstawie wydanego aż osiem lat temu pozwolenia. Zgonie z prawem budowa musi ruszyć w ciągu 3 lat od uprawomocniana się  decyzji.  Inaczej  ważność dokumentu wygasa. Na tablicy informacyjnej jako termin rozpoczęcia robót inwestor wskazał na listopad 2019 roku. Kilka rubryk niżej przywołane jest pozowanie na budowę z 2012 roku.  Dlatego uważam, że należy sprawdzić czy zezwolenie jest jeszcze ważne.

Kamienice zostały  zbudowane w latach 1910 i 1911. Budynki miały dosyć charakterystyczny wygląd.  Na ich elewacjach umieszczono liczne zdobienia i rzeźby. Były to jedne z niewielu zabudowań w okolicy, które pamiętały czasy gdy Zwierzyniec był podkrakowską gminą. Obiekty od wielu lat były wpisane do ewidencji zabytków. Ktoś może powiedzieć, że piętrowe kamienice nie pasują do otoczenia, w którym przeważają znacznie wyższe budynki. Historyczne obiekty tworzą jednak klimat miasta. Czy naprawdę chcemy żeby Kraków zunifikował się wizualnie, a ulice w różnych zakątkach miasta wyglądały podobnie? Sytuacja jest objawem szerszego problemu. Można odnieść wrażenie, że ochrona zabytków coraz częściej staje się fikcją. Dlatego uważam, że trzeba napiętnować każdy przypadek niszczenia historycznej tkanki miasta. Myślę, że potrzebna jest dyskusja czy dostatecznie chronimy nasze dziedzictwo architektoniczne.

Wniosek o wydanie warunków zabudowy został złożony ponad 13 lat temu. Inwestor otrzymał ,,WZ”-etkę w 2009 r. Na tej podstawie w 2011 r. wpłynął wniosek o pozwolenie na budowę. A sama decyzja została wydana w 2012 roku.

Zwróciłem się do PINB-u i Konserwatora Zabytków z prośbą o sprawdzenie następujących kwestii:  

  • Czy pozwolenie na budowę jest jeszcze ważne i czy może być podstawą do prowadzenia robót?  
  • Czy nie jest nadużyciem prowadzenie prac jako ,,nadbudową wraz z przebudową  i rozbudową”.  
  • podczas gdy charakter inwestycji przypomina bardziej budowę nowego budynku.  
  • Czy inwestor postępuje zgodnie z wytycznymi konserwatora zabytków? A jeżeli rozbiórka praktycznie całych zabytkowych kamienic została dopuszczona to dlaczego taka decyzja została wydana?  

Budynek jest zlokalizowany przy ul. Kościuszki 60-62.

Krzysztof Kwarciak, radny Dzielnicy Zwierzyniec

Kraków - najnowsze informacje