środa, 31 marca 2021 12:52

Brzesko: Dokonali niemożliwego. W Polsce nie miał szans na operację, ale oni się nie poddali

Autor Mirosław Haładyj
Brzesko: Dokonali niemożliwego. W Polsce nie miał szans na operację, ale oni się nie poddali

Już dzisiaj (31 marca) w Chicago rozpocznie się operacja dwuletniego Marcelka Kubali z Jadownik (gmina Brzesko, powiat brzeski), która ma uratować jego życie. Ponieważ zabieg przeszczepu wątroby nie był możliwy w Polsce, a operacja w USA kosztowała miliony, w zbiórkę na rzecz ratowania chłopca zaangażował się cały region. Dzięki niesamowitej mobilizacji i hojności pomagających, niemożliwe stało się możliwe. Zebrane prawie 7,5 mln zł  (w tym 5,5 mln za pomocą portalu siepomaga.pl) pozwolą na przeprowadzenie niezbędnej operacji.

Transplantacja wątroby jest jedną z najcięższych operacji wykonywanych na brzuchu, jak nie najcięższą. Do tego dochodzi przeszczep rodzinny, który musi być niezwykle precyzyjnie skoordynowany w czasie przez dwa zespoły liczące kilkadziesiąt osób.

Marcelek nie miałby szans na taką operację w Polsce, gdzie został zdyskwalifikowany z powodów neurologicznych i w związku z podejrzeniem niepełnosprawności. Jego rodzice jednak się nie poddali. Na wykonanie zabiegu transplantacji (jako jedyny) zgodził się szpital w Chicago, ale przeszkodą były koszty operacji, które wynosiły 8 mln zł.

Z pomocą rodzinie przyszła społeczność Jadownik, która bardzo szybko się zmobilizowała i zorganizowała w grupie „Pomóżmy Małemu Wielkiemu Marcelkowi”.

– Już dzisiaj operacja Marcelka. Cieszymy się bardzo, że udało się zebrać na tę chwilę pieniążki, które pozwolą na operację ratującą życie. Jednak nie mówimy, że to koniec naszej pomocy, ponieważ leczenie będzie długotrwałe i kosztowne. Jesteśmy bardzo wdzięczni wszystkim, którzy  wspierali, pomagali oraz włączali się w akcje. Ludzi o dobrym sercu było tak dużo, że to zdecydowanie przerosło nasze oczekiwania. Było tak wielu lokalnych przedsiębiorców, szkół, przedszkoli, anonimowych  darczyńców, kół gospodyń oraz innych stowarzyszeń. Moglibyśmy wymieniać w nieskończoność. Chęć pomocy zaangażowała w akcje tysiące obcych osób. Ostatnie tygodnie pokazały ludzką dobroć oraz zaangażowanie w uratowanie życia małego Marcela. Ta zbiórka była jedną z największych w naszym regionie. O akcji dowiedzieli się znani i wpływowi  ludzie w naszym kraju, m.in. piłkarze, skoczkowie, aktorzy, piosenkarze. Nie ma słów, które są w stanie opisać naszą wdzięczność dla osób, które zechciały pomóc małemu wielkiemu wojownikowi. Jesteśmy pełni nadziei i optymizmu przed jutrzejszą operacją. Będziemy mocno trzymać kciuki za  Marcelka oraz jego rodziców

– mówi Magdalena Gajec, jedna ze współzałożycielek grupy wspierającej Marcelka.

Na przeszczepie się nie skończy

Operacja rozpocznie się o godzinie 14:30 polskiego czasu. Rodzice Marcelka są już razem z nim w Chicago od poniedziałku. Na facebookowym profilu Marcelek Kubala - Mały Wielki Wojownik rodzice zamieścili rozkład najbliższego tygodnia i tego, co będzie czekało ich syna w najbliższych dniach. Marcelek od wtorku przebywa na oddziale szpitalnym, gdzie był przygotowywany do przeszczepu. Dzisiejszy dzień został zaplanowany następująco:

– W środę tata o godzinie 6 rano zgłosi się do szpitala, zostanie przygotowany do operacji i o godzinie około 7:30 (14:30 czasu polskiego) lekarze przystąpią do rozpoczęcia pobrania fragmentu wątroby.
Zwykle operacja pobrania trwa około 5 – 6 godzin, jednak w szpitalu Northwestern lekarze opracowali pionierską metodę z wykorzystaniem robota, która skraca czas pobrania do około 2 – 3 godzin. Tacie zostanie pobrane około 40% lewej części wątroby, zostanie też usunięty woreczek żółciowy. Przy pobraniu będzie asystował doktor Superina, który będzie ją przeszczepiał Marcelkowi. Po pobraniu, on i jego asystenci przygotują fragment wątroby do transportu, a pan doktor prawdopodobnie osobiście dostarczy ją na blok operacyjny, gdzie Marcelek będzie już przygotowywany do operacji. Szpitale są bardzo blisko siebie, na dodatek są połączone nadziemnymi korytarzami, więc transport nie będzie długi.
Gdy wątroba trafi na blok operacyjny, zacznie się operacja przeszczepienia jej Marcelkowi. Uszkodzona wątroba Marcelka zostanie usunięta i na jej miejsce zostanie przeczepiony fragment wątroby taty.
Lekarze przewidują, że w przypadku Marcelka operacja będzie trwała około 8 godzin, ale może się przedłużyć nawet do 14 godzin.
Po operacji Marcelek trafi na intensywną terapię, będzie podłączony do respiratora i, jak nie będzie żadnych problemów, opuści ją po około tygodniu. Dobra wiadomości jest taka, że mama będzie mogła z nim być cały czas, od momentu zakończenia operacji. Po opuszczeniu intensywnej terapii, Marcelek zostanie jeszcze w szpitalu około dwa tygodnie. Gdy opuści szpital, bardzo często będziemy do niego wracać na badania, nawet kilka razy w tygodniu, z czasem te wizyty będą coraz rzadsze.

Aby nie doszło do odrzutu wątroby, Marcelek będzie musiał przez całe życie przyjmować leki zmniejszające ryzyko odrzutu. Początkowo dawka tych leków będzie wysoka, przez co odporność dwulatka po operacji będzie bardzo mała. Stąd bardzo ważne jest to, aby zachowywać dużą ostrożność i przestrzegać wszystkich zasad sanitarnych. Co prawda, z czasem odporność się poprawi, lecz przez przyjmowanie leków immunosupresyjnych zawsze będzie ona obniżona, przez co koniecznym będzie przestrzeganie zasad sanitarnych.

Za pośrednictwem Facebooka, rodzice i rodzina zaapelowali o modlitwę za prawidłowy przebieg operacji i dalszego leczenia Marcelka.

Kochani! ❤️ Z tej strony tym razem ciocia Marcelka. W dniu dzisiejszym Marcelek został przyjęty na oddział szpitala,...

Opublikowany przez Marcelek Kubala - Mały Wielki Wojownik Wtorek, 30 marca 2021

Wpłat na konto można dokonywać za pośrednictwem portalu siepomaga.pl.

Uwaga – umiera dziecko❗️Przeszczep wątroby kosztuje niemal 8 milionów złotych!
Pomóżcie nam, bo umiera nasze dziecko! Jedyną szansą na ratunek jest przeszczep wątroby, który bez pieniędzy się nie odbędzie. Operacja ostatniej szansy to przeszczep kawałka wątroby od żywego dawcy! Fragment wątroby Taty Marcelka może uratować mu życie!

Czytaj także:

Jadowniki walczą o swojego Marcelka. Kiermasz trwał 2 godziny, potem zabrakło ciast
Jedyną szansą na ratunek małego Marcelka z Jadownik jest przeszczep wątroby, który bez pieniędzy się nie odbędzie. Dawcą będzie jego tata, ale kosztowna operacja musi zostać przeprowadzona w Chicago. Mieszkańcy Jadownik zwierają szyki, by do 22 lutego zebrać 8 mln zł potrzebne do wykonania skompliko…

Fot. i inf.: Marcelek Kubala - Mały Wielki Wojownik, Magdalena Gajec, Łukasz Kurek

Brzesko

Brzesko - najnowsze informacje