Grażyna Wolszczak wygrała. Pod Krakowem będą kolejne pozwy o smog?

Grażyna Wolszczak wygrała. Pod Krakowem będą kolejne pozwy o smog?

Czy w powiecie krakowskim ktoś odważy się pozwać tych, którzy nic nie robią w kierunku walki ze smogiem?

Aktorka Grażyna Wolszczak pozwała Skarb Państwa za naruszenie jej dóbr osobistych. I wygrała. Okazuje się, co stwierdził sąd, że państwo jest odpowiedzialne za jej stan zdrowia i samopoczucie. Aktorka mówiła, że z uwagi na zanieczyszczenia powietrza musiała ograniczyć aktywność fizyczną, czuje się też osaczona.
Warszawski sąd wydał wyrok, że państwo za późno i za mało intensywnie rozpoczęło walkę ze smogiem. Ministerstwo Środowiska i Ministerstwo Energii zostały zobowiązane, by – zgodnie z pozwem powódki – wpłacić 5000 zł na konto krakowskiego stowarzyszenia Unicorn, działającego od 1999, należącego do prekursorów opieki psychoonkologicznej w Polsce, kierującego pomoc do chorych onkologicznie i ich rodzin.

– Hurrrra!!!! Wygrałam!!!! Dziś o 9:00 ogłoszony został precedensowy wyrok w sprawie przeciwko Skarbowi Państwa o naruszenie moich dóbr osobistych. Ograniczona jest moja wolność osobista do korzystania ze świeżego powietrza, do uprawiania sportów w plenerze... Czuję, ze moje zdrowie i życie są zagrożone, bo raporty, choćby raport NIK z 2018 roku wskazują na tragiczny stan powietrza w Polsce oraz zwiększoną śmiertelność… itd. – napisała 24 stycznia 2019 Grażyna Wolszczak na swoim profilu w mediach społecznościowych. – Ludzie!!! To znaczy, że wszystko jest możliwe! Wy też możecie przyłączyć się do pozwu zbiorowego! Walczmy razem o zdrowie nasze i naszych dzieci! – dodała.

Czy teraz ruszy fala pozwów o smog?

Już w październiku 2018 roku pisaliśmy o kampanii obywatelskiej #pozywamsmog. Jak argumentowali jej inicjatorzy, za poniesione krzywdy, złe samopoczucie wywołane stanem powietrza, można skierować do sądu pozew zbiorowy.

Państwo nakłada na nas tak wiele różnych podatków, że niekiedy – w celu podkreślenia absurdalności niektórych opodatkowań – spotykamy się z humorystycznym określeniem, że brakuje jeszcze podatku od powietrza. Tymczasem za powietrze też płacimy – w dodatku walutą o wiele cenniejszą niż złotówki. Płacimy za nie naszym zdrowiem, a nawet życiem – z czego chyba nie wszyscy zdają sobie sprawę – pisali inicjatorzy kampanii.

Jak mówiła Grażyna Wolszczak po ogłoszeniu wyroku sądu, ma nadzieję, że to zachęci innych do przyłączania się do pozwu zbiorowego.

Jest petycja do władz gmin aglomeracji krakowskiej

Tuż przed Świętami mieszkańcy gmin aglomeracji krakowskiej (Biskupice, Czernichów, Igołomia-Wawrzeńczyce, Kocmyrzów-Luborzyca, Liszki, Michałowice, Mogilany, Niepołomice, Skawina, Świątniki Górne, Wieliczka, Wielka Wieś, Zabierzów i Zielonki) do władz lokalnych skierowali petycję, by te podjęły zdecydowane działania, których cel jest jasny – poprawa jakości powietrza.

Jak na razie statystyki dotyczące podkrakowskich gmin są zatrważające. W latach 2015-2017 w 14 gminach, wchodzących w skład tzw. krakowskiego obwarzanka, wymieniono zaledwie 1215 kotłów (co stanowi 2,5%). A do wymiany jest aż 48 000 kotłów i pieców na węgiel i drewno. Skalę problemu „czuć” w mroźny dzień – powietrze w podkrakowskich miejscowościach pozostawia wiele do życzenia.

Mieszkańcy domagają się od samorządów, by te przyspieszyły wymianę kotłów, bardziej pomagając w pozyskiwaniu dotacji na ten cel i tworząc programy osłonowe dla osób ubogich, które nie mają środków na pokrycie kosztów ogrzewania. Ważny jest też sprawny system kontroli palenisk, informowanie o stanie powietrza i edukacja społeczeństwa.

Policja ekologiczna

Główny Inspektor Ochrony Środowiska, Paweł Ciećko ogłosił ostatnio, że powstaje policja ekologiczna, która przez całą dobę będzie kontrolować podmioty gospodarcze. Legitymacja inspektorów ochrony środowiska uprawnia ich do niezapowiedzianego wstępu i przeprowadzenia kontroli (w dzień i w nocy), czy dany podmiot przestrzega przepisów i decyzji administracyjnych w zakresie ochrony środowiska.

Mieszkańcy nie są do końca przekonani, czy to przyniesie dobry skutek. Członkowie Skawińskiego Alarmu Smogowego zastanawiają się, czy to rzeczywiście będą korzystne zmiany czy raczej kosztowne utrzymanie nieudolnych struktur. Przypominają, że Główny Inspektor Ochrony Środowiska, Paweł Ciećko, wcześniej przez ponad 10 lat był Dyrektorem Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Krakowie. Zapewniał też półtora roku temu, że inspektorzy podejmują działania w sprawie skawińskich składowisk odpadów oraz że są skupieni na konkretnych zakładach i „chodzą po dachach”.

Do Ministra Środowiska, Głównego Inspektora Ochrony Środowiska, Wojewody Małopolskiego i Małopolskiego Inspektora Ochrony Środowiska członkowie Skawińskiego Alarmu Smogowego skierowali bardzo szczegółowe pytania. Czy zmiany, o których mówi GIOŚ zmobilizują krakowski WIOŚ do podjęcia działań?

– Czy WIOŚ w Krakowie zbada stężenie silnych toksyn, które wskutek presji mieszkańców potwierdził w chemicznym fetorze wokół skawińskich zakładów, kwitując badania tym, że nie ma środków na dalsze badania i ocenę wpływu zanieczyszczeń na zdrowie mieszkańców? Czy zbada, ile niebezpiecznych substancji faktycznie emitują uciążliwe zakłady w sposób ciągły i przestanie bazować wyłącznie na dostarczonych przez nie sprawozdaniach? Czy zmusi uciążliwe zakłady do pilnej hermetyzacji zamiast informować mieszkańców, że powinni być wdzięczni tym zakładom, które póki co tylko zapowiadają modernizację? Czy wyegzekwuje zakaz prowadzenia działalności przez składowiska odpadów, w tym odpadów niebezpiecznych, w których stwierdzono szereg nieprawidłowości i które wciąż, jak bomba z opóźnionym zapłonem, każą czekać nam na kolejne pożary? – pyta Skawiński Alarm Smogowy.

Co na to odpowiedzą służby odpowiedzialne za stan środowiska? Czy nowe przepisy i kontrole, które zapowiada Główny Inspektor Ochrony Środowiska, sprawią, że nagle powietrze w podkrakowskich miejscowościach będzie czystsze i mieszkańcy będą mieli czym oddychać? Niestety, obecna sytuacja to wynik długotrwałych zaniedbań i odkładania wszystkiego „na później”. Posypią się kary. I co to zmieni? Działania powinny być bardziej kompleksowe. W skuteczność „policji ekologicznej” można powątpiewać.

Anna Piątkowska-Borek

Powiat krakowski - najnowsze informacje

Rozrywka