Z Janem Skrzekutem, nowym wójtem Gminy Limanowa rozmawia Marzena Gitler.
W wyborach samorządowych osiągnął Pan bardzo dobry wynik. Zagłosowało na Pana 5744 mieszkańców, o 760 więcej niż na Pana konkurenta. Jak Pan ocenia swój wynik? Czy był dla Pana zaskoczeniem?
- Trudno mówić o zaskoczeniu. Ubiegając się o funkcję wójta byłem świadom swoich decyzji i choć być może nie byłem uważany za faworyta, wierzyłem w pozytywny wynik wyborów. Swój wynik uważam za bardzo dobry.
Jak zamierza Pan przekonać do siebie tych, którzy zagłosowali jednak na Mariana Mąkę?
- Moim zdaniem wójt powinien być osobą, która zawsze ma czas dla mieszkańców. Jest do ich dyspozycji, potrafi wsłuchać się w ich problemy i bolączki oraz umie rozwiązywać trudne zagadnienia i konflikty.
Uważam, że tak duża gmina powinna być liderem w zakresie prowadzonych inwestycji i pozyskiwania środków zewnętrznych. Będę wspierał wszystkie instytucje i organizacje, w które są zaangażowani aktywni ludzie. Takim przykładem mogą być nauczyciele, strażacy, koła gospodyń wiejskich, kluby sportowe oraz stowarzyszenia kulturalno–oświatowe.
Mam nadziej, że moja praca i zaangażowanie przekona mieszkańców, którzy postanowili nie głosować na mnie.
Mimo sukcesu wyborczego, czeka Pana niełatwe zadanie przekonania do swoich pomysłów radnych opozycji, która ma większość w radzie gminy – 11 z 21 mandatów. Z Pana komitetu weszło tylko 10 radnych. Jak przewiduje Pan współpracę w takim układzie?
- Nie ukrywam, że liczę na współpracę wszystkich radnych. Ja nie chcę dzielić ludzi na „tych i tamtych”. Wybory samorządowe rządzą się swoimi prawami i podział na mandaty jest konieczny. Jestem przekonany, że na tym etapie podział się skończył i wszyscy wspólnie będziemy działać i pracować dla godnego życia mieszkańców gminy Limanowa na miarę standardów XXI wieku.
Jakie punkty Pana programu wyborczego chciałby Pan zrealizować w pierwszej kolejności.
- Jeżeli chodzi o inwestycje w pierwszej kolejności trzeba realizować plany, które już są zaplanowane w nowym budżecie, bo na nie są zabezpieczone środki. Pomysłów mam wiele, mam nadzieję, że znajdą one odzwierciedlenie w możliwościach finansowych gminy. Chciałbym jak najwięcej pozyskiwać środków zewnętrznych, w szczególności tych, które mogą przysłużyć się poprawie jakości środowiska naturalnego. Mam na myśli głownie fotowoltaikę czy dofinansowania do dociepleń budynków.
Jak ocenia Pan kondycje finansową Gminy Limanowa i czy planuje Pan jakieś działania, żeby zwiększyć wpływy do budżetu?
- Zważywszy na budżet gminy Limanowa na rok 2019, w którym planujemy prawie 30 milionów złotych na realizację inwestycji, to kondycja finansowa gminy jest całkiem dobra. Będę robił wszystko, co tylko możliwe, by pozyskać jak najwięcej środków zewnętrznych.
Jaki widzi Pan rozwój strategiczny Gminy Limanowa. Co jest jej największym atutem?
- Jednym z największych atutów gminy Limanowa jest jej położenie. Cały teren zachwyca naturalnym pięknem. Inwestycje w bazę turystyczną to cześć strategii, którą chciałbym realizować. Usytuowanie budynków i rozłożysty teren gminy Limanowa, którą tworzą 23 miejscowości, jest z kolei największą zmorą podczas inwestycji - choćby kanalizacyjnych czy wodociągowych. Nie mniej postaram się sprostać i tym wyzwaniom. Podstawową strategią jaką zakładam jest rozwój gminy oraz godne, lepsze życie mieszkańców.
Dziękuję za rozmowę.






![Jan Skrzekut, wójt Gminy Limanowa: Liczę na współpracę wszystkich radnych [WYWIAD]](https://cdn.glos24.pl/headings/5c4ea418b46dc44c7485be7dead5a2d2.jpg)











