wtorek, 26 maja 2020 14:37

KATYŃSKIE BIOGRAFIE – WIELICZANIE Z LISTY KATYŃSKIEJ(21)- WŁADYSŁAW MICHAŁ KOTULA (1893-1940), major Wojska Polskiego

Autor Bernard Szwabowski
KATYŃSKIE BIOGRAFIE – WIELICZANIE Z LISTY KATYŃSKIEJ(21)- WŁADYSŁAW MICHAŁ KOTULA (1893-1940), major Wojska Polskiego

Władysław Michał Kotula urodził się ur. 24. 09. 1893 r. w Galicji w Zamarstynowie k.  Lwowie jako syn Marii z Szulów i  Piotra Kotulów.

 W latach 1904-1913 uczył się w Gimnazjum we Lwowie, które zakończył egzaminem dojrzałości 12.06.1913 r. Następnie w latach 1913 – 1924 studiował rolnictwo i leśnictwo na Politechnice Lwowskiej, którą ukończył dyplomem 9.02.1924 r. Podczas studiów brał udział w I wojnie światowej, jako żołnierz w armii austriackiej, dostał się do niewoli włoskiej.

Władysław Kotula 1915

Następnie brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej w 1919-1920 r. jako żołnierz Armii gen. Józefa Hallera. Całą służbę wojskową od 24.12.1918 r. do 17.02.1921 r. odbył w taborach w stopniu porucznika a następnie kapitana. 1 czerwca 1919 r.   był awansowany na rotmistrza ze starszeństwem.

Władysław Kotula 1917

Po zakończeniu działań wojennych został przydzielony do 6 pułku strzelców podhalańskich. Od 1924 r. służył  w 6 pułku artylerii polowej, następnie w kadrze 6 dywizjonu taborów z przydziałem ewidencyjnym do Powiatowej Komendy Uzupełnień Rawa Ruska.  

Po ukończeniu studiów, jako inżynier leśnik objął posadę w leśnictwie  Głębokim na Wileńszczyźnie, a następnie kierownik państwowego leśnictwa rewirowego na Helu, gdzie pracował do 1931 r. Za tą pracę 2. 05.1929 r.  od Dyrekcji Lasów Państwowych w Toruniu otrzymał prawo do medalu „Dziesięciolecia Odzyskanej Niepodległości”.  Od stycznia 1932 r. objął stanowisko  nadleśniczy w dobrach hr. Dzieduszyckiego w kluczu Poturzyca-Zarzecze, powiat Sokal.   Był wtedy rotmistrzem rezerwy.

15.08.1936 r. Władysław Kotula zawarł w Rabce  związek małżeński  z Zofią Cholewa, urodzoną 30.03.1903 r., córką Anny z Woźniaków i Jakuba Cholewów z Sierczy k. Wieliczki. Była siostrą Józefa Cholewy, który studiował leśnictwo we Lwowie razem z jej przyszłym mężem Władysławem Kotulą. W 1922 r. ukończyła Prywatne Seminarium Nauczycielskie Żeńskie w Wieliczce, a następnie pracowała jako nauczycielka  w Grodzisku Wielkopolskim.  W 1937 r. Zofii i Władysławowi  Kotulom urodziła się córka Bogumiła.  W przededniu zbliżającego się wybuchu II wojny światowej -  27 sierpnia 1939 r. Władysław Kotula został powołany do służby czynnej  z przydziałem kadra 6 Dywizjonu Taborów w Jaworowie. W liście jaki otrzymałam od Bogumiły Kuklicz z Olsztyna w kwietniu 2010 r. autorka pisze: „Już nigdy moja mam nie zobaczyła męża, a ja nie poznałam mojego ojca (miałam 2 lata). Znam go tylko z opowiadań, zdjęć i dokumentów. Jawi mi się tylko jako patriota, piękny mężczyzna, wykształcony i nadzwyczaj prawy.” Po agresji Związku Radzieckiego na Polskę 17.09.1939 r. Władysław Kotula dostał się do niewoli sowieckiej. Został  osadzony w obozie jenieckim w Starobielsku. Po rozkazie Stalina z 5.03.1940 r. został zastrzelony strzałem w tył głowy przez NKWD w Charkowie wiosną tegoż roku.  W 2007 r. pośmiertnie awansowano Go na stopień majora.

Po 17 września 1939 r. Zofia Kotulowa z córeczką, z budynku nadleśnictwa w Poturzycy została wysiedlona do Zboiska pow. Radziechów i dokwaterowana do rodziny ukraińskiej. Do września 1941 r. była z nimi gosposia, a która prowadziła dom Kotulów przed wybuchem wojny. W tym okresie Pani  Zofia pracowała jako robotnica w kołchozie. Bogumiła Kuklicz pisze: „W wrześniu 1941 r.  przez „zieloną granic” dostałyśmy się do Józefa Biłgorajskiego, do wujka Józka, a wobec nasilających się działań partyzanckich i niemieckich represji przeciw tym działaniom 1 marca 1943 r. przyjechałyśmy do Sierczy (nr 176), do rodziny siostry mamy Anny Sosin z d. Cholewa. Nasze losy, mamy i moje (urodziłam się w 1937 r.) były wyznaczone przez kolejną wędrówkę, zmiany miejsca zamieszkania, bo wojna nigdy nie pozwoliła mi mieć swojego własnego miejsca.

Rodzina

Właściwie to najważniejszym punktem odniesienia była dla nas zawsze Siercza i Wieliczka. Mojej mamie udało się zachować mimo tych przeprowadzek wszystkie listy i kartki od ojca: list z Jaworowa datowany 29.09.1939 r., kartkę pocztową ze stemplem Husiatyn z 22.09.1939 r., kartki ze Starobielska datowane: 25.12.1939 r. 6.01.1940 r., 5.02. 1940 r., 10.03. 1940 r., która dotarła w kwietniu 1940 r.  Po ostatniej kartce ze Starobielska nastąpiło milczenie, złowrogie milczenie. Potem przyszły lata odkrywania prawdy, najpierw pokątnie, a potem długoletniego przebijania się przez kordony sowieckiego zakłamania. Moja mama poszukiwała ojca. Jak przestały przychodzić wiadomości ze Starobielska pierwsze lity pisała do PCK do Lwowa, następnie w 1943 r, do Krakowa. Kolejne do Biura Osób Zaginionych do Warszawy i do Londynu. W 1946 r. dostała wiadomość ze Szkocji od Mieczysława Kowalskiego, syna znajomych mojego taty z Sokala. Zaświtała nadzieja, ze już tata na pewno się odnajdzie. W ciągu tych lat ilekroć mama zaczynała się zajmować korespondencją z PCK przez kilka dni chodziła z zaczerwienionymi oczami. Radosnych odpowiedzi nie było.(…)  Powiem na koniec tak, jak twórca „Katynia” Andrzej Wajda, że Jego i moja matka byłyby szczęśliwe, że prawda staje się jednoznaczna.”

Zofia Kotula dowiedziała się o śmierci męża przed śmiercią (zmarła w 1976 r. w Szczecinie), dzięki historykowi  Franciszkowi Łuczko, absolwentowi UJ, nauczycielowi w I LO w Szczecinie (koledze Bogumiły Kuklicz).  Pan F. Łuczko  w archiwum UJ dotarł do list katyńskich komisji Międzynarodowego Czerwonego Krzyża z 1943 r., i tam odnalazł zamordowanego w Charkowie Władysława Kotulę. Bogumiła Kuklicz ofiarowała Panu Łuczko ostatnią kartkę wysłaną 10.03. 1940 r. ze Starobielska przez Władysława Kotulę do żony Zofii.

Ku pamięci  majora Władysława Kotuli posadzono na wielickim cmentarzu 3.05. 2010 r. „Dąb Pamięci”, dla którego otrzymałam ze Stowarzyszenia Parafiada w Warszawie certyfikat nr 2333/2266/ WE/2010. (podpisał go przewodniczący Parafiady o. Józef Joniec SchP, który 10. 04. 2010 r. zginął w katastrofie smoleńskiej). Certyfikat  odebrała jego córka Bogumiła Kuklicz. 28.04. 2010 r. z okazji 70 rocznicy zbrodni katyńskiej zorganizowałam 148 spotkanie z cyklu „Wieliczka-Wieliczanie” w czasie którego była prezentowana sylwetka Władysława Kotuli, a zebrane informacje zostały opublikowane w zeszycie 93 „Biblioteczki Wielickiej” (2010). W  2012 r. jego imię i nazwisko  umieszczono na tablicy na wielickim cmentarzu w kwaterze 34  „Dębów Pamięci”. W 2013 r. ku Jego pamięci  Oddział Toruński Towarzystwa Leśnego posadził „Dęba Pamięci” i wydał książkę pt.  „Leśnicy dla Niepodległej” (2018) z jego nazwiskiem. 30. 04. 2015 r. w 75 rocznicę śmierci Władysława Kotuli  w Helu przed  budynku Nadleśnictwa przy ul. Wiejskiej 75  Bogumiła Kuklicz odsłoniła tablicę upamiętniającą leśnika Władysława Kotulę, który tu pracował w latach 1924-1929 (patrz J. Duda, „Biblioteczka Wielicka”, zeszyt154, s.40, 41  (2015). Do Bogumiły Kuklicz, córki śp. Zofii i Władysława Kotulów, zamieszkałej  w Olsztynie dotarłam dzięki wieliczance Kazimierze Nodzyńskiej. (patrz J. Duda, „Biblioteczka Wielicka” zeszyt 88, s.33,34 (2009). Pani Bogumile Kuklicz dziękuję za list, udostępnione kopie dokumentów i fotografie Ojca, rodziców i rodziny.

Opracowała Jadwiga Duda

Historia

Historia - najnowsze informacje