poniedziałek, 27 stycznia 2020 11:47

„Marzyn” usiadł na ławeczce w Krzeszowicach

Autor Tomasz Stępień
„Marzyn” usiadł na ławeczce w Krzeszowicach

Na rynku w Krzeszowicach, naprzeciwko Pałacu Vauxhall, gdzie znajduje się galeria sztuki, stanęła ławeczka z siedzącym na niej Marianem Konarskim /1909–1998/, artystą malarzem, który cale swe życie związał z tym miastem.

Ławeczka jest dziełem artysty rzeźbiarza Michała Batkiewicza i zarazem  kolejnym przystankiem tworzonego przez władze gminy artystyczno-historycznego szlaku ludzi zasłużonych dla Krzeszowic. Swoją ławeczkę ma już na Placu Kulczyckiego prof. Kazimierz Wyka, historyk i krytyk literacki.

W roku 1938, na znak protestu przeciwko tzw. życiu kawiarniano-artystycznemu, Marian Konarski ostentacyjnie opuszcza Kraków, buduje w Krzeszowicach dom z pracownią i przyjmuje pseudonim artystyczny – „Marzyn” z Krzeszowic. Pozostając cały czas pod wpływem mieszkającego w Stanach Zjednoczonych znakomitego polskiego rzeźbiarza Stanisława Szukalskiego, w Krzeszowicach przeczekuje w spokoju wszystkie modne kierunki i do końca życia pozostaje wierny swojemu poetyckiemu ekspresjonizmowi.

Konarski osiadł w Krzeszowicach, gdyż w tej miejscowości nie było  żadnej kawiarni, bo jak mówił „krakowskie plastiki zamiast malować siedzą po kawiarniach i decydują co jest modne w sztuce i kogo trzeba popierać”. Ogromnie cenił artystyczny regionalizm, przywiązanie do własnej kultury,  miasta, okolicy, Krzeszowic. Uważał, że największą zaletą sztuki jest właśnie wyśmiewany przez wszystkich prowincjonalizm, a nie jej „światowość” i tylko miernoty są zawsze modne.

Do Krakowa Marian Konarski nie lubił jeździć, szczególnie męczyło go, gdy w musiał spotkać się ze znajomymi i dyskutować o sztuce. Nie chciał wiedzieć, co jest modne, co się sprzedaje, o kim dobrze piszą, a o kim źle. Z radością wracał do Krzeszowic, które nazywał „moim ustroniem”. Był tylko „Marzynem” z Krzeszowic, miejscowym marzycielem.

Powiat krakowski - najnowsze informacje