poniedziałek, 3 listopada 2025 09:14, aktualizacja 4 miesiące temu

[WIDEO] Sześć wariantów S7 z Krakowa do Myślenic. GDDKiA odkrywa karty

[WIDEO] Sześć wariantów S7 z Krakowa do Myślenic. GDDKiA odkrywa karty

Po miesiącach przekładania terminu Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Krakowie wreszcie pokazała karty. Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej 3 listopada zaprezentowano sześć korytarzy nowej drogi ekspresowej S7 na odcinku Kraków–Myślenice. To ten najbardziej wyczekiwany, a jednocześnie budzący największe kontrowersje fragment Zakopianki. Drogowcy podkreślili, że to wciąż warianty do dalszych analiz i konsultacji, ale po raz pierwszy pokazano je publicznie.

Sześć korytarzy między A4 a Myślenicami

GDDKiA potwierdziła, że do dalszych prac wytypowano sześć korytarzy. Wszystkie zaczynają się na autostradzie A4 – na istniejącym węźle Kraków Łagiewniki oraz na dwóch projektowanych węzłach: Kraków Tuchowska i Kraków Blacharska – i wszystkie kończą się w jednym miejscu: na istniejącej już drodze ekspresowej S7 za Myślenicami. Różnią się długością, liczbą tuneli i gminami, przez które przechodzą.

Korytarze S7 Kraków — Myślenice / graf. GDDKiA

Spośród sześciu pokazanych korytarzy trzy pierwsze (warianty A, B i C) mają charakter „pełnego” połączenia Krakowa z Myślenicami.

  • Wariant A (24,4 km + 5,5 km łącznika do BDI) startuje na węźle Kraków Łagiewniki, biegnie na zachód wzdłuż A4, potem skręca na południe przez Świątniki Górne i dochodzi do Myślenic. Przewiduje 7 tuneli o łącznej długości ok. 6,2 km i koszt ok. 3,5 mld zł.
  • Wariant B (24,7 km + 5,5 km) zaczyna się na planowanym węźle Kraków Tuchowska, przechodzi w stronę gminy Wieliczka, dalej przez Świątniki Górne, Siepraw i Myślenice; ma 7 tuneli (ok. 7,3 km) i koszt szacowany na 3,9 mld zł.
  • Wariant C (23,3 km + 5,5 km) startuje na nowym węźle Kraków Blacharska, korzysta z terenu dawnej kopalni „Barycz”, ma 8 tuneli (ponad 7,4 km) i koszt ok. 3,6 mld zł.

Druga trójka (warianty D, E i F) zakłada etapowanie przez Głogoczów i powiązanie z Beskidzką Drogą Integracyjną.

  • Wariant D (26,2 km) rusza z Łagiewnik, omija Swoszowice od zachodu, wpina się w rejonie Głogoczowa i dalej przechodzi tunelem pod Plebańską Górą. Ma 3 tunele (3,4 km) i koszt ok. 2,6 mld zł.
  • Wariant E (28,3 km) zaczyna się na Tuchowskiej, omija Swoszowice od wschodu i jako jedyny wykorzystuje dzisiejszą DK7 w samych Myślenicach; ma tylko 2 krótkie tunele (1,6 km) i koszt ok. 2 mld zł.
  • Wariant F (27,3 km + 1,6 km łącznika) startuje na Blacharskiej, biegnie przez „Barycz” i łączy się z Głogoczowem krótkim łącznikiem; ma 3 tunele (ok. 3,9 km) i koszt ok. 2,6 mld zł.

We wszystkich opisach GDDKiA mówi ogólnie o parametrach drogi ekspresowej S (docelowo 2 jezdnie), ale nie podaje w tej prezentacji, że każda wersja to od razu 2×3 pasy. Źródła podają za to długości, liczbę tuneli, węzły i koszty.

Drogowcy mocno akcentowali też, że S7 musi zahaczyć o Beskidzką Drogę Integracyjną dlatego część korytarzy wymaga wydłużenia BDI o kilka–kilkanaście kilometrów. To zmienia optykę całej inwestycji: trasa ma obsłużyć nie tylko relację Kraków–Myślenice, ale też cały ruch regionalny idący z zachodu Małopolski. Jak mówił wcześniej dyrektor krakowskiego oddziału GDDKiA Maciej Ostrowski, „wyjście z A4 musi być w Krakowie, a wejście w okolicach Myślenic – inaczej nie przejmiemy ruchu”. Dzisiejsza prezentacja to dokładnie ten scenariusz.

Kolejna odsłona konfliktu?

Pierwsze duże pokazanie możliwych przebiegów tej trasy nie wydarzyło się dziś – GDDKiA już na początku 2022 r. rozłożyła na stole sześć bardzo szerokich korytarzy S7, obejmujących ogromny obszar (ok. 3 tys. km², 7 powiatów i ponad 30 gmin). Problem w tym, że praktycznie wszystkie te korytarze natychmiast zostały oprotestowane przez samorządy i mieszkańców, bo wchodziły w gęstą zabudowę, cenne tereny zielone albo przecinały całe miejscowości.

Właśnie wtedy miasto Kraków – razem z kilkoma gminami leżącymi na potencjalnej trasie, m.in. Mogilanami, Świątnikami Górnymi i Sieprawiem – próbowało zrobić „plan B”. Powołano zespół/stałą grupę roboczą, która miała z GDDKiA wypracować kompromis: albo mocniejszą modernizację obecnej Zakopianki, albo taki przebieg S7, który nie rozcinałby południa Krakowa i podkrakowskich miejscowości. Ostatecznie to się nie udało – samorządy w 2022 r. nawet prosiły o wstrzymanie prac, a w 2025 r. znów wspólnie mówiły, że nowa, zupełnie „świeża” trasa przez zabudowane tereny jest nie do przyjęcia. Drogowcy jednak kontynuowali przygotowanie STEŚ i swojej wersji korytarzy.

Każda kolejna wzmianka o S7 Kraków–Myślenice odpalała też protesty. Najgłośniejsze były te grup z południa Krakowa („Nie dla S7 przez Kraków”) oraz mieszkańców gmin, przez które miała iść zarówno nowa droga, jak i planowana równolegle kolej do Myślenic – ludzie mówili o wyburzeniach, hałasie i „trasie ludzkich krzywd”, blokowali zakopiankę w Gaju i pikietowali pod siedzibą krakowskiej GDDKiA. W akcję mocno włączali się też mieszkańcy gminy Wieliczka. Dzisiejsza prezentacja wariantów pada więc na grunt już mocno podgrzany.

Przyczyniło się do tego również to, że samo zaprezentowanie nowych sześciu korytarzy 3 listopada było przekładane i bardzo wyczekiwane – w październiku drogowcy zapowiadali, że „będzie więcej niż trzy warianty”, więc w terenie zaczęła się mobilizacja. Jeszcze przed konferencją lokalne komitety zachęcały mieszkańców do czujności i jasno mówiły: jeśli w nowych materiałach pojawią się trasy ingerujące w konkretną gminę czy miejscowość, będą kolejne protesty. Dzisiejsza prezentacja nie zamyka więc sporu, tylko otwiera jego następną, bardziej szczegółową rundę.

Co dalej? Konsultacje i wybór trzech wariantów

GDDKiA zapowiedziała, że pokazanie sześciu korytarzy to dopiero początek etapu rozmów z samorządami i mieszkańcami. Teraz mają ruszyć konsultacje – w dwóch turach – podczas których drogowcy chcą zebrać uwagi do przebiegu trasy, liczby węzłów, a nawet długości tuneli. Na podstawie tych opinii oraz dodatkowych analiz zostaną wybrane trzy warianty, które trafią do właściwego Studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego i dalej do wniosku o decyzję środowiskową. To z kolei otworzy drogę do wpisania inwestycji w harmonogram budów.

Drogowcy mają świadomość, że najostrzejszy sprzeciw wciąż wybrzmiewa w południowych dzielnicach Krakowa i części gmin na północ od Myślenic, gdzie mieszkańcy boją się wyburzeń i hałasu. Miasto Kraków już wcześniej komunikowało, że nie akceptuje wariantów wchodzących w zabudowane rejony Swoszowic i okolicznych osiedli – i to stanowisko zapewne pojawi się ponownie w konsultacjach.

Na koniec konferencji przedstawiciele GDDKiA przypomnieli też o równoległym, wartym ok. 600 mln zł programie przebudowy i dobudowy dróg lokalnych wzdłuż obecnej Zakopianki, który ma poprawić bezpieczeństwo i usprawnić ruch lokalny do czasu powstania nowej S7. To ma być dowód, że państwo nie rezygnuje ani z modernizacji starej trasy, ani z budowy nowej.

Obserwuj nas w Google News

Małopolska - najnowsze informacje

Rozrywka