Pomagają dzieciom, seniorom, chorym i potrzebującym. Teraz same mogą dostać wsparcie. W Krakowie i powiecie krakowskim rusza akcja „Dobro powraca, podaj dalej”, w której do rozdania jest 30 wysokowydajnych oczyszczaczy powietrza.
– Na Małym Rynku w Krakowie zaprezentowano akcję „Dobro powraca, podaj dalej”.
– Do placówek z Krakowa i powiatu krakowskiego ma trafić 30 oczyszczaczy powietrza.
– O zwycięzcach zdecydują zgłoszenia mieszkańców, aktywność w konkursie i kapituła.
– Akcja potrwa do 30 lipca.
Na krakowskim Małym Rynku w środę, 1 lipca, odbył się briefing związany z akcją „Dobro powraca, podaj dalej”. To inicjatywa Bartłomieja Szczoczarza, radnego powiatu krakowskiego, znanego z wielu charytatywnych wydarzeń. Tym razem stawką jest 30 wysokowydajnych oczyszczaczy powietrza, które mają trafić do instytucji z Krakowa i powiatu krakowskiego.
— To mercedesy wśród mercedesów — mówił Bartłomiej Szczoczarz, prezentując urządzenia.
Jak podkreślał, nie chodzi jednak tylko o sam sprzęt. O tym, do kogo finalnie trafią oczyszczacze, współdecydować mogą mieszkańcy. To oni mają wskazać placówki, które na co dzień pomagają innym i same zasługują na wsparcie.

Dobro ma wrócić do tych, którzy pomagają
Hasło akcji — „Dobro powraca, podaj dalej” — nie jest przypadkowe. Chodzi o to, by wsparcie trafiło do miejsc, które każdego dnia pomagają innym, ale same często nie mają środków na zakup profesjonalnego sprzętu.
— Jest wiele instytucji, które pomagają innym ludziom. Wielokrotnie te instytucje mają różne problemy, czy finansowe, czy wiele innych. Stwierdziłem, że warto je wynagrodzić za tę ciężką pracę i dzielenie się dobrem z kimś innym — mówi Bartłomiej Szczoczarz.
Konkurs polega na zgłoszeniu placówki, która zdaniem uczestników powinna otrzymać nowoczesny oczyszczacz powietrza. Może to być m.in. szkoła, przedszkole, dom pomocy, placówka opiekuńcza, organizacja, hospicjum, szpital albo inne miejsce, w którym codziennie dzieje się dobro. Nawet — jak stwierdził Szczoczarz — więzienie.
— Nie ma znaczenia, czy jest to szkoła, szpital, hospicjum czy więzienie. Każda instytucja, która czyni dobro, niech uwierzy w to, że ludzie ją wybiorą — podkreśla organizator akcji.
Zgłoszenie można przygotować w formie zdjęcia albo filmu z uzasadnieniem, dlaczego to właśnie ta placówka powinna dostać urządzenie. Materiał należy umieścić jako komentarz pod postem z plakatem zachęcającym do udziału w akcji, opublikowanym na profilu Bartłomieja Szczoczarza. Jednym z elementów konkursu będzie aktywność internautów, w tym liczba polubień pod zgłoszeniem.
Drugą możliwością jest wykonanie pracy konkursowej, która trafi bezpośrednio do organizatora. Mogą to być m.in. rysunki, prace artystyczne albo filmy przygotowane przez osoby związane z daną placówką. Ostateczną decyzję ma podjąć specjalna kapituła. Jak zapowiedziano podczas briefingu, będzie ona brała pod uwagę zarówno wyniki internetowej części konkursu, jak i przesłane zgłoszenia.
Na Małym Rynku pokazano sprzęt i efekty poprzedniej akcji
Podczas spotkania z mediami o akcji mówił nie tylko Bartłomiej Szczoczarz, któremu towarzyszył 6-letni syn Alan. W briefingu uczestniczyli także Iwona Chamielec, wiceprzewodnicząca Rady Miasta Krakowa, Dominik Galas, społecznik i radny Dzielnicy X Swoszowice, oraz Krzysztof Matzka, krakowski przedsiębiorca i społecznik związany m.in. z Towarzystwem Strzeleckim Bractwem Kurkowym w Krakowie. Rozmowa dotyczyła nie tylko samego konkursu, ale też parametrów technicznych oczyszczaczy, wpływu smogu na zdrowie i znaczenia czystego powietrza w miejscach, w których przebywają dzieci, seniorzy czy osoby wymagające opieki.

Jak przekazano podczas spotkania, część tegorocznych urządzeń ma już wskazanych odbiorców. Jedno trafiło do Fundacji Brata Alberta w Radwanowicach, kolejne mają zostać przekazane m.in. Hospicjum św. Łazarza, Dziełu Pomocy św. Ojca Pio oraz kuchni Fundacji Brata Alberta w Krakowie. Pozostałe czekają na placówki, które zostaną wybrane w ramach akcji.
Prezentacji oczyszczaczy towarzyszyła wystawa zdjęć z ubiegłorocznej akcji. Wtedy ponad 25 darmowych urządzeń trafiło do szkół, przedszkoli i innych placówek w Małopolsce. W ich przewiezieniu i wniesieniu pomagali strażacy OSP, bo ciężki sprzęt trzeba było dostarczyć na miejsce, a niejednokrotnie także wnieść na piętro.
— Duże podziękowania, bo wszędzie ochotnicze straże pożarne przyjeżdżały i pomagały nam przy wyciągnięciu tych urządzeń. Choć są na kółeczkach, to trzeba je zdjąć z auta, a jedno waży około 180 kilogramów — mówił Szczoczarz.
Efekty, jak wspominano podczas spotkania, były odczuwalne bardzo szybko. Jeden z dyrektorów szkoły, w której oczyszczacz ustawiono w hali sportowej, dziękując za urządzenie, mówił, że po wejściu do środka naprawdę czuć różnicę. Powietrze miało być zupełnie inne.
Lekcja pomagania
W akcję zaangażowana jest też rodzina inicjatora. Szczoczarz podkreśla, że w rozwożeniu oczyszczaczy często pomaga mu sześcioletni syn Alan. Dla chłopca to nie tylko wspólny czas z tatą, ale też lekcja pomagania.
— Lubię jeździć z tatą. Lubię też spędzać z tatą czas. Jak komuś pomożesz, to wtedy, kiedy kiedyś ty będziesz potrzebował pomocy, ktoś też się odwdzięczy — mówi Alan.
Chłopiec opowiadał też, że przy przekazywaniu oczyszczaczy pomaga otwierać drzwi, a później tłumaczy, jak włączyć urządzenie i do czego służą poszczególne przyciski.
O parametrach sprzętu mówił podczas briefingu Krzysztof Matzka, który podkreślał, że nie są to domowe oczyszczacze do małych pomieszczeń, ale urządzenia przeznaczone do dużych przestrzeni — szkół, sal gimnastycznych, przychodni czy placówek opiekuńczych. Jak przekonywał, sprzęt ma wysoką wydajność i skutecznie filtruje powietrze m.in. z pyłów PM2,5, pyłków, pleśni, bakterii oraz aerozoli.
Konkurs już ruszył
Konkurs już wystartował. Do szczegółów akcji prowadzić będzie kod QR umieszczony na plakatach. Informacje mają być publikowane także w mediach społecznościowych Bartłomieja Szczoczarza oraz na dedykowanej stronie internetowej akcji.
Całość potrwa do 30 lipca. Po zakończeniu konkursu oczyszczacze trafią do wybranych laureatów.



















