Czwarta kolejka Ekstraklasy przyniesie dwa wyjazdy do województwa śląskiego, a także jeden mecz domowy z zespołem także z pobliskiego województwa. Dwa z trzech klubów z Krakowa nadal czeka na pierwsze zwycięstwo. Czy uda się to w ten weekend?
W sobotę 15 sierpnia Wieczysta Kraków pojedzie na mecz z Piastem Gliwice. Żółto-Czarni ostatni weekend odpoczywali ze względu na grę w eliminacjach GKS-u Katowice. GieKSa będąca już za burtą Ligi Konferencji (porażka w dwumeczu 2:3 z izraelskim Hapoelem Tel Aviv) będzie oczekiwała nowego terminu meczu z Wieczystą.

Na ten moment wiadomo natomiast, że podopieczni trenera Moskala zagrają z Piastem. Ekipa z Gliwic jak dotąd nie zachwyca. Dwie porażki w trzech meczach są tego najlepszym przykładem. Trzy punkty udało się im zdobyć u siebie z Wisłą Kraków po szalonym meczu 4:3. Nie licząc jednak pojedynku z Białą Gwiazdą, Piast uległ Zagłębiu Lubin 0:2 i Lechowi Poznań 0:3. Gdyby nie wygrana z Wiślakami, to Gliwiczanie czekali na zwycięstwo od kwietniowej rywalizacji z Arką Gdynia (4:1).
Wieczysta też nie ma najlepszego startu. Oczywiście w wypadku porażki z Radomiakiem Radom 1:2, jak i Lechem tym samym wynikiem, drużyna z Krakowa nie wyglądała źle. Jednak w obu wypadkach zabrakło choćby wyrwanego punktu. Tylko Raków Częstochowa tak samo źle zaczął sezon. Piast zdecydowanie jest zespołem, który jest do przejścia, natomiast nie będzie to łatwy mecz. Zobaczymy, czy w pierwszej drużynie zadebiutuje nowy napastnik sprowadzony z niemieckiego Darmstadt Bartosz Białek. Stefanowi Feiertagowi na pewno przyda się rywalizacja i być może wychowanek Zagłębia Lubin się nim stanie. Austriak strzelił 9 goli w ostatnich 9 meczach dla klubu, więc nowy nabytek będzie miał ciężką przeprawę do pierwszej jedenastki. Mecz Piast-Wieczysta zaplanowano na 17:30.
Ulubiony rywal na przełamanie
Z kolei niedziela przyniesie dwa kolejne mecze krakowskich klubów. Najpierw u siebie Cracovia podejmie Raków Częstochowa. Medaliki są w gronie ulubionych rywali Pasów w ostatnich latach. Goście z Jasnej Góry wygrali przy Kałuży tylko w 2021 roku w półfinale Pucharu Polski 2:1. W Ekstraklasie natomiast Raków dotychczas nie pokonał zespołu z Krakowa, będąc w delegacji. Podopieczni trenera Kroczka zaczęli słabo tę kampanię w lidze. Oczywiście drużynę czeka dwumecz o Ligę Konferencji Europy z chorwackim Hajdukiem Split. Jednak jeśli odciąć wątek pucharowy, to Raków uległ 1:2 Śląskowi Wrocław i Wiśle Płock.
Z drugiej strony Cracovię nie od dziś trawią problemy. Pasy czekają na zwycięstwo od marca, ponadto aż 11 z 19 spotkań w tym roku zakończyło się podziałem punktów. Pod wodzą Bartosza Grzelaka drużyna nie wygrała oficjalnego meczu, remisując siedem, przegrywając jeden. Historia rywalizacji z Rakowem jest po stronie niedzielnym gospodarzy, jednocześnie Cracovia musi wykorzystać nie tylko błędy rywala, ale zacząć niwelować swoje własne. Cracovia-Raków zaplanowano na 17:30.
Złapać rywala na zmęczeniu
Ostatnim meczem klubu z Krakowa będzie pojedynek Wisły z Górnikiem w Zabrzu. Drużyna ze Śląska ma za sobą remis z węgierskim Ferencvarosem, jednak po porażce w pierwszym meczu Zabrzanom pozostała walka o Ligę Konferencji Europy z francuskim AS Monaco.
Rywalizacja z Wisłą będzie ósmą od początku sezonu dla Górnika. Podopieczni trenera Gasparika zagrali w tym czasie w Superpucharze Polski (1:3 z Lechem), dwa mecze z tureckim Fenerbahce (1:2 w dwumeczu) i dwa ze wspomnianym Ferencvarosem, a także dwa w Ekstraklasie (2:1 ze Śląskiem Wrocław i 3:1 z Radomiakiem). Natłok meczów zapewne prędzej czy później odbije się na zmęczeniu drużyny z Zabrza. Być może pierwsza strata punktów lidze będzie miała miejsce właśnie z Wisłą Kraków.
Mecz między dwoma z trzech ostatnich zdobywców Pucharu Polski zapowiada się na bardzo ciekawy. Górnik przegrał jeden z trzynastu ostatnich ligowych spotkań. Z drugiej strony Wisła nie przegrała z nimi pięciu spotkań z rzędu w Ekstraklasie, tracąc w tym okresie tylko jednego gola, strzelając jedenaście. Inna sprawa, że od ostatniego bezpośredniego meczu o punkty minęły cztery lata i oba kluby bardzo się zdążyły zmienić. Górnik będzie faworytem, jednak przez natłok meczów Wisła może wykorzystać poziom zmęczenia rywali. Mecz Górnik-Wisła ma się odbyć o 20:15.



















