czwartek, 3 października 2019 08:01

"Moje priorytety to walka o Państwo prawa i czyste środowisko"

Autor Manuel Langer
"Moje priorytety to walka o Państwo prawa i czyste środowisko"

O zadaniach, jakie czekają na posła ziemi krakowskiej i największych bolączkach naszego regionu rozmawiamy z Aleksandrem Miszalskim, kandydatem do Sejmu z listy Koalicji Obywatelskiej z miejsca 3.

Dlaczego zdecydował się Pan kandydować do Sejmu?

- Ponieważ uważam, że sytuacja w Polsce jest dramatyczna. Nikt nie przewidywał, że PiS będzie w ten sposób rządził.

To znaczy?

- Zostały złamane podstawowe zasady demokratycznego państwa prawa i jest to sytuacja, która powoduje, że każdy odpowiedzialny człowiek czuje, że musi brać sprawy we własne ręce i chronić Polskę przed nawrotem w kierunku autorytaryzmu. Obecny rząd systematycznie destabilizuje państwo i niszczy kolejne zabezpieczenia prawa, poczynając od Trybunału Konstytucyjnego po wolne media i Sąd Najwyższy.

Czy jednak odejście kompetentnego samorządowca z dziesięcioletnim stażem do Sejmu nie będzie zbyt dużą stratą dla krakowian?

- Ważne jest, by nie dopuścić do ponownego zwycięstwa partii rządzącej, ponieważ wtedy idee społeczeństwa obywatelskiego i samorządu terytorialnego mogą legnąć w gruzach. Walka o państwo prawa, które ma być państwem obywatelskim, samorządowym, zdecentralizowanym i demokratycznym jest moim priorytetem. Ideowo czuję się samorządowcem, znam rolę samorządu, identyfikuję się z  jego zadaniami i właśnie dlatego uważam, że trzeba go zdecydowanie bronić. Trzeba to robić w parlamencie.

Jakie są Pana zdaniem głównego zadania małopolskiego posła?

- Ważne dla naszego regionu są wszelkie projekty i działania antysmogowe oraz stopniowe wprowadzanie zakazu palenia węglem. Według Światowej Organizacji Zdrowia każdego roku na skutek zanieczyszczenia powietrza umiera na świecie 7 mln ludzi, a  Polska zaliczana jest do największych trucicieli w Europie. W Małopolsce zachorowalność na raka płuc jest aż pięć razy wyższa niż na Mazurach czy Podlasiu. Dlatego likwidacja programów Ryś, Kafka i Life, które służyć miały poprawie jakości powietrza poprzez dofinansowanie termomodernizacji budynków i wymiany pieców uderza w nas bardzo mocno. Co więcej tego samego dnia, gdy nowy zarząd Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zdecydował, że nie będzie współfinansował projektu unijnego Life, postanowił zawrzeć umowę z fundacją Lux Veritatis ojca Rydzyka na budowę w Toruniu kompleksu parku wodnego z saunami, basenami i centrum odnowy biologicznej.

W Krakowie sprawa wymiany pieców została skutecznie uregulowana przez samorząd przy udziale radnych Platformy Obywatelskiej, ale gminy podkrakowskie i całe województwo może nadal korzystać z paliw stałych, ze szkodą nie tylko dla środowiska, ale również dla zdrowia naszych dzieci, naszych rodzin i sąsiadów. W tym kontekście tym ważniejsze wydają się inwestycje w odnawialne źródła energii, które rząd uniemożliwił, wprowadzając w ustawie zapis, że odległość farmy wiatrowej od budynku mieszkalnego musi być przynajmniej dziesięciokrotnością wysokości wiatraka. W ten sposób 99 procent inwestycji w energetykę wiatrową na wartość 500 mln złotych zostało zlikwidowanych. Tymczasem wszędzie na świecie farmy wiatrowe są traktowane jako świetne źródło energii, które się rozwija z pożytkiem dla ludzi i klimatu.

Wobec tak wysokiej zachorowalności na nowotwory nie można pominąć tematu służby zdrowia…

- Zdrowotne programy profilaktyczne nie są wystarczająco szeroko zakrojone, a leczenie raka w Polsce zdecydowanie odbiega od standardów europejskich. Nie dość, że diagnozy stawiane są zbyt późno, to leczenie nie przebiega tak, jak powinno. Brakuje lekarzy, sprzętu i pieniędzy. A jak już jest dobry sprzęt, to jest źle wykorzystywany. Przykładem może być akcelerator protonowy w Centrum Cyklotronowym w Bronowicach, nowoczesna aparatura warta 300 mln zł, która wykorzystywana jest z różnych przyczyn w 10 procentach. Tego nie da się zmienić bez reformy służby zdrowia i podniesienia nakładów państwa na służbę zdrowia do 6 procent PKB. Koalicja Obywatelska proponuje również maksymalnie 21 dni oczekiwania na wizytę u specjalisty i maksymalnie 60 minut oczekiwania na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym oraz darmowe in-vitro.

Czym jeszcze chciałby się Pan zając w Sejmie?

- Jest wiele spraw, których nie udało się załatwić z poziomu samorządu, bo do ich sprawnego przeprowadzenia konieczna jest odpowiednia ustawa. Często rezolucje kierowane przez samorządowców do rządu pozostają nawet bez reakcji i odpowiedzi ze strony odpowiedzialnych ministrów.

Czego nie udało się załatwić z poziomu samorządu?

- Walczyłem na przykład o to, by zmienić ustawę o drogach publicznych w taki sposób, by było możliwe wyznaczenie określonej puli miejsc dla mieszkańców danego rejonu. Tak jest w zachodniej Europie. Jedną z ważniejszych spraw jest też kwestia zgodności „wuzetki” ze studium zagospodarowania przestrzennego. Obecnie zdarzają się sytuacje wręcz absurdalne. Studium wskazuje, że działka jest terenem zielonym, a „wuzetka” jest wydawana, bo projekt musi być jedynie zgodny z otoczeniem. To po co tworzy się studium? Ale na takie decyzje pozwala ustawa i to trzeba zmienić.  To są sprawy ważne dla Małopolski i Krakowa, których po prostu nie da się załatwić w krakowskiej Radzie Miasta. Takich spraw jest zresztą więcej.

Jak Pan jako przedsiębiorca ocenia ostatnio proponowane przez Jarosława Kaczyńskiego i rząd rozwiązania dotyczące podniesienia płacy minimalnej?

- Od dwudziestu lat prowadzę założoną w czasie studiów firmę. W tamtym czasie państwo nie przeszkadzało i nie utrudniało działalności. Nawet były sytuacje, że panie z Urzędu Skarbowego podpowiadały i pomagały. Państwo było raczej przyjazne przedsiębiorcom. Natomiast w tej chwili wszystko zmierza do tego, by przedsiębiorców tłamsić i ograniczać. Nie mówię tu o egzekwowaniu ściągalności VAT, bo jest rzeczą oczywistą, że podatki trzeba płacić. Natomiast ostatnie propozycje rządowe podniesienia składek czy tak drastycznego podniesieniem płacy minimalnej prowadzą do wykończenia małych firm, które może nie zarabiają dużo, ale jednak dają pracę kilku osobom. Niestety realizacja proponowanych rozwiązań będzie skutkować zwolnieniami, upadkiem małych firm i olbrzymią inflacją w skali kraju. Nie ma szans, żeby mała przydrożna restauracja, która zatrudnia dwie kucharki, dwie kelnerki i jednego menadżera wytrzymała taką podwyżkę płac i kosztów!

Rozumiem, że Pana zdaniem da się pogodzić w Sejmie działania dla regionu z pracą na rzecz państwa. A jak to jest w Senacie?

- Rzeczywiście, Sejm daje takie możliwości. Natomiast Senat jest izbą wyższą wobec Sejmu, senatorowie mają zwykle duże doświadczenie zawodowe, też często samorządowe, zajmują się weryfikacją procesu legislacyjnego w państwie i raczej nie słyszałem, żeby zajmowali się budową obwodnic czy innymi sprawami lokalnymi. Takie podejście do sprawowania fotela senatora wydaje się raczej nierealne. Dlatego zawarliśmy „pakt senacki” czyli porozumienie pomiędzy wszystkimi ugrupowaniami opozycyjnymi w sprawie wystawienia wspólnych kandydatów do Senatów w większości okręgów. Tak jest również w Małopolsce: w okręgu olkuskim jest Janusz Bargieł z SLD, w Tarnowie - Zbigniew Karciński z PSL, w Wadowicach – senator Maciej Koźbiał, a w Krakowie senatorowie Bogdan Klich i Jerzy Fedorowicz. Wystawianie w nich kandydata tzw. niezależnego oceniam jednoznacznie jako poparcie działań PiS.

- Dziękuję za rozmowę. Powodzenia!

***

Aleksander Miszalski - przewodniczący Platformy Obywatelskiej w Małopolsce. Dwukrotnie wybrany do Rady Miasta Krakowa, gdzie pracuje w Komisjach Innowacji i Wykorzystania Funduszy Unijnych, Promocji i Turystyki, Infrastruktury, Planowania Przestrzennego i Ochrony Środowiska oraz Głównej, jest autorem ponad 400 interpelacji oraz ponad 30 projektów uchwał. Jego aktywne działania dotyczyły m.in. walki ze smogiem, ekologii, zieleni, rewitalizacji przestrzeni publicznej, ochrony zabytków oraz wspierania rozwoju infrastruktury rowerowej, komunikacji miejskiej, budżetu obywatelskiego.

Od grudnia 2017 jest przewodniczącym PO w Małopolsce, wcześniej przez dwa lata szefował PO w Krakowie. Obecnie w Radzie Miasta Krakowa pełni funkcję Przewodniczącego Klubu Platforma.Nowoczesna Koalicja Obywatelska.

Absolwent trzech krakowskich uczelni: Uniwersytetu Jagiellońskiego, Akademii Ekonomicznej i Akademii Wychowania Fizycznego. Jest przedsiębiorcą, od 20 lat działa w branży turystycznej, również na rynku międzynarodowym.

Rozmawiała: Marta Ostrowska

Wyborczy Tygiel - najnowsze informacje