poniedziałek, 21 listopada 2022 12:25

"Moje serce jest w kawałkach". Dramatyczny list matki zamordowanego chłopaka z Gorlic

Autor Patryk Trzaska
"Moje serce jest w kawałkach". Dramatyczny list matki zamordowanego chłopaka z Gorlic

W Gorlicach, wielu mieszkańców wciąż nie może wyjść z szoku po ostatnich, tragicznych wydarzeniach. W nocy z piątku na sobotę doszło do brutalnego morderstwa 25-letniego mężczyzny. Wraz z pojawianiem się nowych informacji o zdarzeniu, matka zamordowanego zdecydowała się napisać poruszający list.  

Matka zamordowanego mężczyzny opublikowała swój list na łamach portalu Gorlice24. Piszę w nim o ogromnym bólu po stracie syna, oraz chęci walki z fałszywymi informacjami pojawiającymi się w Internecie. "Jedni współczują tego co się wydarzyło, drudzy szukają tematu do rozmów, przy czym rozsiewają plotki, a inni cieszą się z tego co się stało mówiąc "że mu się należało". Serce mojego dziecka przestało bić ! Moje jest w kawałkach i ból cierpienia z każdą chwilą urastający. (...) W odpowiedzi na medialny szum oraz sianie przez ludzi Internecie  nienawiści i rozprzestrzenienie nieprawdy z tego miejsca proszę o zaprzestanie tego!" – pisze kobieta.

W dalszej części listu matka przyznaje, że syn miał problemy z prawem, jednak dementuje informacje, jakoby 25-latek miał zostać zamordowany w wyniku gangsterskich porachunków. "Każdy wiek dorastania przechodzi inaczej. Tak, to prawda, że Krystian miał problem z prawem, był w więzieniu ponieważ pobłądził. Czy to jest w tym momencie najważniejsze? Czy to dało komuś prawo do odebrania mi go? Nie każdy kto tam trafia jest zły. Teraz nie wstydzę się o tym głośno mówić. Teraz też możecie dalej wytykać mnie palcami. Krystian nie umarł za żadne porachunki! Umarł przez nieprawdę, która jest powielana przez ludzi, przez wzajemne nakręcanie się i sianie kłamstw na jego osobę od dłuższego już czasu." – zaznacza.

No koniec poruszającego listu kobieta zapowiada, że będzie bronić dobrego imienia syna przed kłamstwami. " Nie, nie zasłużył, podkreślę jeszcze raz. Ja będę bronić jego imienia. Będę jego głosem w Sądzie, będę jego głosem w mediach. I będę jego głosem wszędzie. Nie pozwolę, by oceniano go przez pryzmat błędu z młodości. Każdy może pobłądzić, a on zrozumiał, wyciągnął wnioski i chciał być dobry. Nie pozwolę, by sprawca napaści nie odpowiedział za to, co zrobił. By inne osoby, które atakowały moje drugie dziecko też chodziły bezkarnie. Media, portale społecznościowe wiedzą tyle, ile czytelnicy dostarczą informacji. Często są to informacje powielane, nie zawsze sprawdzane." – kończy matka 25-latka.

Przypomnijmy, że 19 listopada nad ranem do gorlickiego szpitala został przywieziony przez rodzinę młody mężczyzna w bardzo ciężkim stanie. Pomimo udzielonej natychmiast pomocy medycznej zmarł, w wyniku odniesionych obrażeń. Na ciele 25-letniego mieszkańca Gorlic znajdowały się rany cięte i kłute, które mogły powstać w wyniku użycia noża bądź maczety.

Już po kilku godzinach, policjanci wytypowali i zatrzymali 6 mieszkańców powiatu gorlickiego w wieku od 24 do 38 lat, którzy mieli związek z tym zdarzeniem. Zatrzymane osoby zostały przesłuchane w Prokuraturze Rejonowej w Gorlicach gdzie przedstawiono im zarzuty udziału w bójce ze skutkiem śmiertelnym oraz udziału w bójce z użyciem niebezpiecznego narzędzia, za co grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Na chwile obecną wobec dwóch podejrzanych prokurator zastosował środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji, poręczenia majątkowego i zakazu opuszczania kraju, wobec trzech kolejnych  prokurator skierował wniosek do sądu o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci aresztu tymczasowego na 3 miesiące. Ostatni z podejrzanych oczekuje na decyzję prokuratora co do zastosowania środka zapobiegawczego.

fot: Małopolska Policja

Gorlice - najnowsze informacje