Marian Banaś, Bartosz Bocheńczak, Aleksandra Owca, Łukasz Gibała, Jan Hoffman? Po odwołaniu Aleksandra Miszalskiego w Krakowie ruszyła polityczna giełda nazwisk. Są już pierwsze jasne deklaracje startu, ale wokół najważniejszych komitetów wciąż więcej jest pytań niż odpowiedzi.
Kto może zastąpić Aleksandra Miszalskiego?
Po odwołaniu Aleksandra Miszalskiego ruszyła giełda nazwisk kandydatów, którzy mogą wystartować w przedterminowych wyborach na prezydenta Krakowa. Według oficjalnych wyników w referendum za odwołaniem prezydenta zagłosowało 171 581 osób, frekwencja wyniosła 29,99 proc., a referendum dotyczące Rady Miasta Krakowa nie doprowadziło do jej odwołania.
Marian Banaś — twarda deklaracja startu
Jedną z pierwszych jednoznacznych deklaracji złożył Marian Banaś, były prezes Najwyższej Izby Kontroli. Na platformie X zapowiedział, że wystartuje w wyborach na prezydenta Krakowa i przedstawi kandydatów do rady miasta. Banaś pochodzi z Krakowa, jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego, w Krakowie działał też w środowiskach opozycji antykomunistycznej, m.in. w Studenckim Komitecie Solidarności, Instytucie Katyńskim i strukturach „Solidarności” Małopolska. W nagraniu opublikowanym przed referendum mówił, że Kraków to dla niego „miasto, z którego pochodzę” i które „nosi w sercu od zawsze”.
Bartosz Bocheńczak — kandydat Konfederacji
Swojego kandydata jako pierwsza wskazała też Konfederacja. Ma nim być Bartosz Bocheńczak, związany z Nową Nadzieją, członek Rady Liderów Konfederacji i szef krakowskiego sztabu Sławomira Mentzena w kampanii prezydenckiej. Piotr Bartosz z Konfederacji mówił po referendum, że „teraz naszym kandydatem na prezydenta będzie Bartosz Bocheńczak”.
Jak podał LoveKraków, a za nim m.in. RMF24, Piotr Bartosz z krakowskiej Konfederacji przekazał, że kandydatem ugrupowania na prezydenta Krakowa będzie Bartosz Bocheńczak z Nowej Nadziei. Niezależnie samą kandydaturę potwierdzał też poseł Konfederacji Witold Tumanowicz, który napisał, że Bocheńczak „ma zadanie zawalczyć o funkcję prezydenta Krakowa”.
Aleksandra Owca — Razem szykuje kandydatkę
W grze jest też Aleksandra Owca, radna Krakowa i współprzewodnicząca Razem. Adrian Zandberg już przed referendum sugerował, że jeśli dojdzie do wyborów, Razem wystawi własną kandydatkę. Po głosowaniu opublikował wpis zaczynający się od słów: „A więc zaczynamy”, odsyłając do profili Aleksandry Owcy. Owca najprawdopodobnie ogłosić start we wtorek po południu, na zwołanej przez Razem kkonferencji prasowej w Krakowie.
Łukasz Gibała — nazwisko, którego nie da się pominąć
Wśród najczęściej wymienianych nazwisk jest Łukasz Gibała, lider stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców i jeden z najbardziej rozpoznawalnych samorządowych rywali obozu rządzącego miastem. Dla Gibały byłaby to już czwarta próba zdobycia prezydentury Krakowa. Po raz pierwszy wystartował w 2014 roku z komitetu „Kraków miastem dla ludzi” i zdobył 27 090 głosów, czyli 11,16 proc. poparcia. W 2018 roku, już jako kandydat komitetu „Kraków dla Mieszkańców”, uzyskał 57 901 głosów i 17,14 proc., zajmując trzecie miejsce za Jackiem Majchrowskim i Małgorzatą Wassermann.
Najbliżej zwycięstwa był w 2024 roku. W pierwszej turze zdobył 79 580 głosów, czyli 26,79 proc., i wszedł do drugiej tury z Aleksandrem Miszalskim. Ostatecznie przegrał minimalnie: Miszalski uzyskał 51,04 proc., a Gibała 48,96 proc. głosów. Kandydatów dzieliło 5434 głosów.
Jan Hoffman — ważna postać referendum, ale trzeba uważać z deklaracją
Wokół potencjalnego startu pojawia się też nazwisko Jana Hoffmana, jednej z twarzy kampanii referendalnej, Przewodniczącego Rady Dzielnicy I Stare Miasto. Hoffman jeszcze przed referendum bardzo mocno krytykował Miszalskiego, jednak jako lider komitetu, przed referendum deklarował apolityczność komitetu i podkreślał, że po głosowaniu zostanie on rozwiązany i nie wystawi żadnego kandydata.

Kogo wystawi KO?
Duży znak zapytania dotyczy Koalicji Obywatelskiej. Teoretycznie możliwy jest ponowny start Aleksandra Miszalskiego, ale taki scenariusz wydaje się mało prawdopodobny. Wśród wymienianych nazwisk pojawiają się m.in. Monika Piątkowska, Bogdan Klich, Andrzej Domański, Paweł Kowal, a także — z mniejszymi szansami — Dominik Jaśkowiec, Łukasz Sęk czy Jakub Kosek.
PiS też bez decyzji
Oficjalnego kandydata nie wskazało jeszcze również Prawo i Sprawiedliwość. W medialnych przymiarkach pojawiają się m.in. Łukasz Kmita, Barbara Nowak, Marek Pęk, Michał Drewnicki, Łukasz Smółka, ale też Małgorzata Wassermann czy Mateusz Małodziński. Ten ostatni w marcu 2025 roku był kandydatem popieranym przez PiS w wyborach uzupełniających do Senatu w Krakowie. Przegrał z Moniką Piątkowską, ale uzyskał drugi wynik — 31,41 proc. głosów. Piątkowska zdobyła 50,14 proc.
Warto też przypomnieć, że PiS miał problem z wyłonieniem kandydata już w wyborach samorządowych w 2024 roku. Przez dłuższy czas partia nie ogłaszała nazwiska, media pisały o braku chętnych i odmowie Małgorzaty Wassermann. Ostatecznie kandydatem PiS został Łukasz Kmita, który w pierwszej turze wyborów w 2024 roku zdobył 58 795 głosów, czyli 19,79 proc.
PiS najbliżej zdobycia prezydentury Krakowa był w 2018 roku, gdy kandydatką Zjednoczonej Prawicy była Małgorzata Wassermann. W drugiej turze zagłosowało na nią 121 083 wyborców, co dało 38,06 proc. głosów. Wygrał Jacek Majchrowski z wynikiem 197 019 głosów i 61,94 proc.
Gosek-Popiołek? Już raz próbowała
Wśród nazwisk po lewej stronie pojawia się także Daria Gosek-Popiołek. Posłanka ma już za sobą start w wyborach na prezydenta Krakowa — w 2018 roku kandydowała z komitetu Razem dla Krakowa, jednak zdobyła wtedy tylko 4659 głosów, czyli 1,38 proc. poparcia. Zdecydowanie lepszy wynik osiągnęła później w wyborach parlamentarnych. W 2023 roku, startując z listy Nowej Lewicy w okręgu krakowskim, zdobyła 39 054 głosy i ponownie dostała się do Sejmu. Warto przypomnieć, że jak komentowały media, Gosek-Popiołek „obroniła mandat w wielkim stylu”, startując z drugiego miejsca i zdobywając niemal 40 tys. głosów, wyraźnie więcej niż lider listy Maciej Gdula. Był to też jeden z najlepszych rezultatów na Lewicy w kraju.
W wyborach samorządowych 2024 roku Gosek-Popiołek nie wystartowała na prezydenta miasta, ale poparła Łukasza Gibałę. Decyzja ta wywołała napięcia w krakowskiej Lewicy, bo od jej stanowiska odcięli się działacze Nowej Lewicy, którzy jesno zadeklarowali poparcie dla kandydata KO - Aleksandra Miszalskiego. Otrzymali za to funcke wiceprezydenta. Później jednak, w rozmowie w podcaście „Ósma za siedem” Głos24, posłanka znacznie chłodniej oceniła konflikt między obozami Gibały i Miszalskiego. Mówiła, że w Krakowie powstał „duopol Gibała–Miszalski”, a „ten klincz dziś niczemu nie służy”.
Twarz, która straszyła z memów. Czy teraz znajdzie sie na plakatach wyborczych?
Wśród nazwisk, którymi przeciwnicy referendum straszyli wyborców i zachęcali ich do zbojkotowania głosowania, pojawiał się też Grzegorz Braun. Lider Konfederacji Korony Polskiej już wcześniej sygnalizował zainteresowanie Krakowem, ale na razie nie ma oficjalnej deklaracji jego startu w przedterminowych wyborach.
Warto odnotować, że Braun ma w Małopolsce zauważalne zaplecze. W wyborach prezydenckich w 2025 roku zdobył w województwie małopolskim 120 425 głosów, czyli 6,59 proc. Był to wynik powyżej jego rezultatu ogólnopolskiego. W samym Krakowie poparcie było już znacznie słabsze — 4,12 proc., czyli w przybliżeniu około 19,2 tys. głosów. To za mało, aby marzyć o objęciu fotela prezydenta.
Było poparcie dla Miszalskiego, ale są też własne nazwiska
Niejasna pozostaje sytuacja środowiska Trzeciej Drogi. W spekulacjach pojawia się Ireneusz Raś — poseł wybrany w 2023 roku z list Trzeciej Drogi, związany z partią Centrum dla Polski, a obecnie sekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki (natomiast Polska 2050 raczej nie jest dziś wskazywana jako formacja gotowa do samodzielnego startu). Gdy chodzi o drugie ramię TD - PSL, istotne jest jednak to, że w kampanii referendalnej Władysław Kosiniak-Kamysz publicznie opowiedział się po stronie Aleksandra Miszalskiego. Mówił, że mieszkańcy Krakowa powinni dać mu „drugą szansę”, a odwoływanie prezydenta na pierwszym etapie kadencji byłoby „nieroztropne”.
Czy to oznacza, że PSL w przedterminowych wyborach poprze kandydata Koalicji Obywatelskiej? Na razie nie wiadomo. Taki scenariusz wydaje się możliwy, ale do czasu oficjalnych decyzji pozostaje tylko polityczną hipotezą.
Na liście możliwych nazwisk z Trzeciej Drogi można też odnotować Rafała Komarewicza, choć na razie nie złożył deklaracji startu. Zanim został posłem, był jedną z bardziej rozpoznawalnych postaci krakowskiego samorządu. Mandat radnego objął w 2012 roku, zastępując w Radzie Miasta Krakowa Władysława Kosiniaka-Kamysza. Później przez blisko dwa lata był przewodniczącym Rady Miasta Krakowa — od stycznia 2022 roku do października 2023 roku, gdy jego mandat wygasł po wyborze do Sejmu.
W wyborach parlamentarnych w 2023 roku Komarewicz startował jako lider krakowskiej listy Trzeciej Drogi i zdobył 44 808 głosów. W 2024 roku próbował już sił w wyborach na prezydenta Krakowa — uzyskał 9126 głosów, czyli 3,07 proc. poparcia.
Po jego wystąpieniu z klubu parlamentarnego i partii Polska 2050 Szymona Hołowni ewentualny kolejny start w przedterminowych wyborach w Krakowie może być dla niego szansą na odzyskanie ważnej roli w mieście, ale ciagle jest dużym znakiem zapytania.
A może Mazur?
Wśród nazwisk, które mogą jeszcze wrócić w politycznych spekulacjach, jest też Stanisław Mazur. W 2024 roku Mazur prowadził widoczną kampanię jako kandydat środowiska Lepszy Kraków. Jego komitet wystawił listy do Rady Miasta Krakowa, a sam Mazur podkreślał obywatelski i ekspercki charakter tego zaplecza. Ostatecznie jednak jeszcze przed pierwszą turą wycofał się z walki o prezydenturę i poparł Aleksandra Miszalskiego.
Po zwycięstwie Miszalskiego Mazur został pierwszym zastępcą prezydenta Krakowa. W magistracie odpowiadał za jedne z najważniejszych tematów rozwojowych miasta. To za jego kadencji mocno eksponowane były m.in. prace nad metrem, Master Planem „Wesoła” oraz masterplanem dla Płaszowa i Rybitw.
Ewentualny start Mazura mógłby więc zostać przedstawiony jako próba kontynuowania rozpoczętych projektów i własnej wizji rozwoju Krakowa. Byłby to jednak scenariusz obciążony politycznie: po wcześniejszym poparciu Miszalskiego musiałby tłumaczyć, czy chce być kandydatem kontynuacji, korekty dotychczasowego kursu, czy samodzielnego środowiska Lepszego Krakowa. Na tym etapie pozostaje to wyłącznie hipotezą, bo sam Mazur przeżywa na pewno porażke swojego lidera.








![Tak Wisła Kraków świętowała awans do Ekstraklasy [ZDJĘCIA]](https://cdn.glos24.pl/2026/05/Tak-Wis--a-Krak--w---wi--towa--a-awans-do-Ekstraklasy--ZDJ--CIA-_w300.webp)










