Wraca zachodni kierunek analiz przebiegu nowej S7 Kraków–Myślenice i od razu otwiera się nowy front sporu. Po tym, jak w rozmowach znów pojawił się rejon Morawicy, mocny sprzeciw ogłosiła Skawina. Gmina publikuje stanowisko burmistrza, rozwiesza pierwsze banery i uruchamia petycję przeciw przebiegowi trasy przez swój teren.
Po marcowym „nowym otwarciu” GDDKiA ogłosiła, że sześć dotychczasowych wariantów S7 Kraków–Myślenice, oznaczonych od A do F, straciło rekomendację, a do analiz wraca cały obszar, w tym kierunki wschodni i zachodni. W połowie maja rzecznik GDDKiA mówił już wprost o poszukiwaniu rozwiązania „od węzła Morawica na zachód od Krakowa”. To nie jest jeszcze gotowy, nowy wariant z pełną dokumentacją, ale wyraźny sygnał, że zachodni kierunek znów znalazł się na stole.
Ten temat pojawił się też na ostatnim, trzecim spotkaniu zespołu konsultacyjnego w Krakowie. Pomysł wzięcia pod uwagę wariantu zachodniego przyjęli z aprobatą przedstawiciele południowych gmin wokół Krakowa i gminy Wieliczka. Jednak, jak się można było spodziewać, pojawiły się nowe kontrowersje i nowy gracz - Gmina Skawina.
Skawina: „Nie przynoście do nas problemów z Krakowa”
Na ten zwrot Skawina zareagowała bardzo ostro. W opublikowanym 21 maja komunikacie gmina stwierdziła, że „nie ma zgody na przebieg trasy S7 przez Gminę Skawina”, a sam burmistrz Norbert Rzepisko dodał: „Nie przynoście do nas problemów z Krakowa”. Zapowiedział też, że pierwsze banery protestacyjne, które już pojawiły się na terenie gminy, to „dopiero początek”.
W stanowisku burmistrza powraca argument, który coraz częściej słychać także w innych gminach objętych sporem o S7: nie chodzi tylko o sam przebieg drogi, ale o przerzucanie problemu z jednego miejsca w drugie. Skawina przekonuje, że taki wariant oznaczałby kolejną barierę przestrzenną obok Wisły, Skawinki, torów kolejowych i istniejącej infrastruktury, a w praktyce przeciąłby gminę na pół. Samorząd podnosi też kwestie ochrony terenów przyrodniczych, jakości powietrza, ujęć wody oraz sąsiedztwa Małopolskiego Centrum Rehabilitacji Dzieci w Radziszowie.
W petycji: „wariant zachodni” nie jest nowy
Do stanowiska burmistrza dołączono petycję mieszkańców i władz gminy. Jej autorzy podkreślają, że „wariant zachodni” nie jest żadną nową propozycją, lecz rozwiązaniem, które — jak twierdzą — było już wcześniej analizowane, oprotestowane i niewskazane do dalszego procedowania. W petycji zapisano, że przebieg przez Skawinę został odrzucony już na etapie Studium Korytarzowego, następnie wrócił jako tzw. wariant społeczny, a w 2023 roku przeciw niemu zebrano 3931 podpisów mieszkańców. Autorzy dokumentu przypominają też, że w pierwszym etapie STEŚ firma IVIA analizowała siedem propozycji przebiegu trasy przez teren gminy, ale one również — według petycji — nie zostały wskazane do dalszego procedowania m.in. z powodu ryzyka przeciążenia krótkiego odcinka A4 i nieproporcjonalnego rozłożenia ruchu.
Skawina podnosi przy tym jeszcze jeden zarzut: została ponownie włączona do procesu dopiero w kwietniu 2026 roku, kiedy inne gminy od miesięcy analizowały dokumenty, organizowały protesty i uczestniczyły w konsultacjach. W petycji pojawia się też wątpliwość, czy rozszerzanie analiz aż do rejonu Morawicy ma dziś jasną podstawę formalną, kto o tym zdecydował i z jakich środków publicznych miałoby to zostać sfinansowane. Autorzy dokumentu twierdzą również, że po zachodniej stronie obecnej Zakopianki reprezentacja samorządów i komitetów jest wyraźnie słabsza niż po stronie wschodniej, co — ich zdaniem — stawia pod znakiem zapytania równowagę całego procesu.
Spór tylko się poszerza
Z punktu widzenia całej sprawy to kolejny dowód, że po przeniesieniu koordynacji z krakowskiego oddziału GDDKiA do centrali w Warszawie konflikt wokół S7 wcale nie zniknął, tylko rozszerza się na kolejne gminy. GDDKiA zapowiada szukanie rozwiązania w szerszym obszarze, ale każda próba otwarcia nowego kierunku oznacza dziś ryzyko kolejnego lokalnego protestu. Wyrazem niezadowolenia ma być manifestacja zapowiedziana na 10 czerwca.
To wszystko dzieje się w chwili, gdy kolejne strony wycofują się z tej formuły rozmów: wcześniej zespół zbojkotował Kraków, 15 maja udział zawiesił burmistrz Myślenic, a wycofały się także komitety z Myślenic i Mogilan. Ze strony Sieprawia padła też publiczna deklaracja o wstrzymaniu udziału w pracach do czasu uzupełnienia danych
Po majowym spotkaniu Skawina daje do zrozumienia, że nie zamierza czekać biernie i już na starcie ustawia się po stronie twardego sprzeciwu wobec zachodniego przebiegu.



















