Dobry płaszcz zimowy poznaje się w drugim i trzecim sezonie, a nie w przymierzalni. Po kilkudziesięciu mroźnych porankach, przemoczonych rękawach i godzinach w zatłoczonym autobusie wychodzi na jaw, czy wełna nie straciła kształtu, podszewka się nie przetarła, a fason wciąż wygląda aktualnie. W kolekcji TATUUM, marki wywodzącej się z Łodzi i jej przemysłu tekstylnego, płaszcze powstają z myślą o takiej próbie czasu. Poniżej rozkładamy na czynniki pierwsze cechy, które o tym przesądzają, i podpowiadamy, jak ocenić model przed zakupem.
Krój, który nie zestarzeje się po roku
Pierwszym warunkiem długiej służby płaszcza jest fason niezależny od chwilowych trendów. W kolekcji TATUUM dominują proste, jednorzędowe formy, klasyczne klapy kołnierza i długości do kolan lub za kolano, czyli rozwiązania aktualne dziś i za kilka lat. Obok nich marka proponuje swobodniejsze modele oversize oraz płaszcze wiązane paskiem w talii, które modelują sylwetkę bez dopasowywania całego kroju.
Prosta forma ułatwia też łączenie. Granatowy lub beżowy płaszcz pasuje do spodni garniturowych, jeansów i sukienki midi, więc jedno okrycie obsługuje biuro, weekend i wieczorne wyjście.
Ile wełny powinno być w zimowym płaszczu?
Im większy udział wełny w materiale zasadniczym, tym lepiej płaszcz trzyma ciepło i oddycha. Wełna gromadzi powietrze między włóknami, dzięki czemu izoluje nawet lekko zawilgocona, a przy tym odprowadza parę wodną, więc w ogrzewanym tramwaju nie robi się w niej duszno.
W wełnianych modelach TATUUM wełna stanowi większość materiału zasadniczego, w części fasonów ponad 70%, a resztę uzupełnia poliester. Taka domieszka nie jest wadą: zwiększa odporność na przetarcia i pomaga zachować kształt po wielu godzinach noszenia. Proporcje różnią się między fasonami, dlatego przed zakupem warto porównać metki w opisach produktów.
Kobietom, które szczególnie marzną, marka proponuje także płaszcze puchowe z pikowaniem. To najcieplejsza opcja w kolekcji, przydatna przy kilkunastostopniowym mrozie.
Konstrukcja widoczna dopiero z bliska
O tym, ile zim przetrwa płaszcz, decydują także elementy niewidoczne na wieszaku. Podszewka z mieszanki poliestru i wiskozy ułatwia zakładanie okrycia na gruby sweter, chroni wełnę od środka przed tarciem i sprawia, że całość gładko się układa.
Rozporek z tyłu daje swobodę kroku, więc materiał przy dolnej krawędzi nie naciąga się przy wsiadaniu do samochodu. Patki na rękawach, dodatkowe wewnętrzne zapięcie trzymające poły przy wietrze czy głębokie kieszenie: w płaszczach TATUUM takie detale pełnią konkretną funkcję, a nie tylko zdobią.

Kaptur, stójka i pasek, czyli detale na zimową pogodę
Na mróz i wiatr najlepiej sprawdzają się modele, które osłaniają szyję i głowę. Wśród płaszczy zimowych damskich TATUUM znajdziesz wełniane fasony z kapturem, który przy przelotnym śniegu zastąpi czapkę, oraz puchowe modele ze stójką zapinaną pod brodę.
Pasek pozwala dociągnąć okrycie w talii, przez co zimne powietrze nie dostaje się pod spód. Kategoria obejmuje też długie płaszcze z pojemnymi kieszeniami, w których zmieścisz telefon i rękawiczki bez sięgania po torebkę.
Jak dbać o wełniany płaszcz, by przetrwał kolejne sezony?
Metki wełnianych modeli TATUUM wskazują łagodne czyszczenie chemiczne zamiast prania w wodzie, a codzienna pielęgnacja sprowadza się do kilku nawyków:
- Po powrocie do domu powieś płaszcz na szerokim wieszaku podtrzymującym ramiona i pozwól mu wyschnąć z dala od kaloryfera.
- Kurz i włosy usuwaj miękką szczotką do ubrań, prowadząc ją zgodnie z kierunkiem włókien.
- Zagniecenia wygładzaj parą albo żelazkiem nastawionym maksymalnie na 110°C, na miękkim podłożu.
- Do pralni chemicznej oddawaj okrycie raz w sezonie lub przy wyraźnym zabrudzeniu i nie susz go w suszarce bębnowej.
- Na lato schowaj czysty płaszcz w przewiewnym pokrowcu, z woreczkiem lawendy lub kawałkiem cedru, które odstraszają mole.
TATUUM TUUGETHER wydłuża życie płaszcza
Okrycie kupione na wiele zim zyskuje dodatkową ochronę w programie TATUUM TUUGETHER. Jego członkinie dostają 10-letnią gwarancję oraz dożywotni serwis napraw. Przy płaszczu noszonym intensywnie przez kilka miesięcy w roku ma to praktyczne znaczenie: przetarta podszewka, poluzowany guzik czy rozprute przeszycie przy kieszeni to typowe ślady zimy, które nie muszą kończyć historii ulubionego okrycia.
Ponadczasowy fason, wełniany materiał, przemyślana konstrukcja i opieka po zakupie razem sprawiają, że płaszcz z TATUUM można traktować jako inwestycję na kilka sezonów.


















