Koniec liczenia podpisów. Wiemy, co ze startem Gosek-Popiołek

Daria Gosek-Popiołek podczas kampanii w 2024 roku
Daria Gosek-Popiołek podczas kampanii w 2024 roku / Głos24

Daria Gosek-Popiołek wystartuje w przedterminowych wyborach na prezydenta Krakowa. Posłanka Lewicy poinformowała we wtorek, że Miejska Komisja Wyborcza zaakceptowała podpisy złożone pod jej kandydaturą. Tym samym wyjaśniła się jedna z ostatnich niewiadomych przed wyborami 27 września. Wiadomo już także, że pozytywną weryfikację przeszedł Sławomir Pietrzyk.

Jeszcze we wtorek rano start Darii Gosek-Popiołek nie był przesądzony. Jej komitet zgłosił 4678 podpisów, jednak po pierwszej weryfikacji pojawiały się informacje, że liczba tych uznanych za prawidłowe jest stosunkowo niewiele wyższa od wymaganego minimum 3 tys.

Po południu kandydatka poinformowała o zakończeniu sprawy.

— „Miejska Komisja Wyborcza zaakceptowała moje podpisy, tym samym oficjalnie zostałam kandydatką na Prezydenta Miasta Krakowa” — przekazała Daria Gosek-Popiołek.

Podziękowała też osobom, które podpisały listy i uczestniczyły w zbiórce. "Do zobaczenia na ulicach, a za 19 dni widzimy się przy urnach!" - dodała.

Osiem nazwisk na karcie

Wyjaśniła się również sytuacja Sławomira Pietrzyka, kandydata Socjaldemokracji Polskiej. Według najnowszych informacji jego podpisy także przeszły pozytywną weryfikację. Oznacza to, że w wyborach ma wystartować osiem osób.

Oprócz niego na karcie znajdą się także: Michał Drewnicki, Łukasz Gibała, Daria Gosek-Popiołek, Jan Hoffman, Michał Klimek, Aleksandra Owca, Monika Piątkowska i Sławomir Pietrzyk. Odbyło się już również losowanie kolejności kandydatów na karcie do głosowania, choć nie ma jeszcze komunikatu MKW w tej sprawie.

Droga do zamknięcia listy była wyjątkowo nerwowa. Problemy z podpisami miał wcześniej Łukasz Gibała. Z 5449 podpisów złożonych przy pierwszym podejściu komisja uznała tylko 1613. Jedną z przyczyn odrzucania list był brak słowa „Kraków” w rubryce dotyczącej adresu zamieszkania. Sztab zdążył jednak przeprowadzić kolejną zbiórkę, dostarczył ponad 9 tys. nowych podpisów i Gibała został zarejestrowany.

Mniej szczęścia miał Bartosz Bocheńczak z Konfederacji. Jego sztab zebrał niemal 5 tys. podpisów, ale ponad 2 tys. miało zostać zakwestionowanych. Sam kandydat przyznał: „Zawaliłem”, a Sławomir Mentzen odwołał go później z funkcji prezesa krakowskiego okręgu partii. We wtorek media potwierdziły, że Bocheńczak ostatecznie nie znajdzie się na karcie wyborczej.

Nie wystartuje również Marian Banaś. Komisja uznała 2552 z 5648 przedstawionych przez jego komitet podpisów. Były prezes NIK złożył jednak odwołanie do komisarza wyborczego. Wcześniej odmówiono też rejestracji Stanisławowi Kułachowi i Marcie Ratuszyńskiej.

Wybory w Krakowie 2026 - najnowsze informacje

Rozrywka