środa, 28 stycznia 2026 12:27, aktualizacja 2 godziny temu

Ruch Narodowy i Gibała dołączają do referendum. „To, co dzieje się w Krakowie, jest nie do zaakceptowania”

Ruch Narodowy i Gibała dołączają do referendum. „To, co dzieje się w Krakowie, jest nie do zaakceptowania”

Do akcji referendalnej w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego oraz Rady Miasta dołączają kolejne środowiska. We wtorek oficjalne wsparcie zadeklarowali działacze Ruchu Narodowego (ze środowisk konfederacyjnych), a w środę rano – Łukasz Gibała i stowarzyszenie „Kraków dla Mieszkańców”, czyli główny rywal Miszalskiego z drugiej tury wyborów w 2024 roku.

Ruch Narodowy: „Nie możemy biernie patrzeć”

Prezes małopolskich struktur ugrupowania Wojciech Jaskółka zapowiedział pełne zaangażowanie organizacyjne i w ostrych słowach ocenił sytuację w mieście.

– To, co dzieje się w Krakowie, jest nie do zaakceptowania. Nie możemy biernie patrzeć na szkodliwe działania władz miasta oraz arogancki styl prezydenta Miszalskiego – stwierdził w oświadczeniu.

Koordynatorem działań ze strony Ruchu Narodowego został Piotr Bartosz, który w swoim komentarzu dla lokalnych mediów doprecyzował, że – w jego ocenie – powody do odwołania prezydenta są liczne, a samą inicjatywę należy traktować jako działanie „dla dobra mieszkańców i Krakowa”, a nie element sporu frakcji politycznych.

Mój dzisiejszy komentarz dla lokalnych mediów: „Jest ogromna ilość powodów, dla których prezydent Aleksander Miszalski...

Opublikowany przez Piotra Bartosza Wtorek, 27 stycznia 2026

„Jest ogromna ilość powodów, dla których prezydent Aleksander Miszalski powinien zostać odwołany. Odwołany nie w wyniku walki politycznej między jedną drugą, a trzecią frakcją polityczną, ale dla dobra mieszkańców i Krakowa. Rządy Aleksandra Miszalskiego w Krakowie są tym z czym Platforma Obywatelska chciała walczyć. Zatrudnianie swoich znajomych, nie wsłuchanie się w głosy mieszkańców, aż w końcu ogromne zadłużenie Krakowa i podwyżki” –  podsumował.

  • Zobacz też:
PiS zbiera podpisy pod referendum. Mocne zarzuty wobec Miszalskiego
PiS włącza się w akcję referendalną w Krakowie. Bochenek, Wassermann i Drewnicki krytykują dług, decyzje ratusza i styl prezydenta.

Koordynator RN: „Każdy podpis ma znaczenie”

Piotr Bartosz  ostrzega, że bez mobilizacji wysiłek wolontariuszy (którzy już zbierają podpisy w Krakowie) może pójść na marne. W swoim apelu zwraca uwagę, że nawet osoby mieszkające poza Krakowem (np. dotknięte Strefą Czystego Transportu) mogą realnie pomóc – oczywiście poprzez zbieranie podpisów od mieszkańców Krakowa.

Bartosz zachęca m.in., by:

  • wydrukować kartę referendalną (wskazuje serwis STOPSCT.PL),
  • zbierać podpisy w miejscu pracy od krakowian,
  • przekazać zebrane karty organizatorom.

W relacji z działań podaje też wynik organizacyjny: według informacji, które przekazał, tylko „wczoraj” udało się zebrać 5 tysięcy podpisów.

Gibała: "Najwyższa pora odzyskać Kraków"

We środę rano do inicjatywy dołączył również Łukasz Gibała, lider stowarzyszenia „Kraków dla Mieszkańców”. To on w 2024 roku przegrał w drugiej turze wyborów prezydenckich z Aleksandrem Miszalskim różnicą niespełna pięciu tysięcy głosów.

Gibała tłumaczy decyzję wprost reakcją swoich odbiorców – i własną oceną sytuacji: „Dziękuję za Wasze opinie pod wczorajszym postem w sprawie referendum. Przytłaczająca większość z Was uważa, że powinniśmy się dołączyć do inicjatywy Jana Hoffmana… Nie dziwi mnie to, bo sam mam podobne zdanie. Dlatego jako Kraków dla Mieszkańców podjęliśmy decyzję, że dołączymy do akcji referendalnej”.

  • Zobacz też:
Referendum w Krakowie: Hoffman rusza po podpisy. Miszalski odpowiada
Kto stoi za referendum odwoławczym w Krakowie? Kim jest Jan Hoffman, jakie są zarzuty komitetu i co na to Miszalski, Gibała oraz KBW.

Zapowiada też aktywne wsparcie zbiórki i prosi o pomoc: zarówno od osób, które chcą się podpisać, jak i tych, które mogą zbierać podpisy, udostępnić miejsce na plakat/baner albo mają inne pomysły organizacyjne. Najmocniej wybrzmiewa hasło podsumowujące jego wpis: „Najwyższa pora odzyskać Kraków. Od układów partyjnych. Dla Mieszkańców”.

Ile podpisów i w jakim czasie?

Inicjatorzy referendum mogą zbierać podpisy przez 60 dni (licząc od dnia złożenia powiadomienia prezydentowi Krakowa). Żeby wniosek o referendum był skuteczny, muszą zebrać co najmniej 58 356 podpisów (czyli 10% z 583 551 uprawnionych). Aby referendum było ważne, próg frekwencji wynosi 158 555 osób (3/5 uczestników II tury wyborów prezydenta Krakowa w 2024 r.).

fot. Fb. Piotr Bartosz

Obserwuj nas w Google News

Kraków - najnowsze informacje

Rozrywka