środa, 29 lipca 2026 16:40, aktualizacja 2 godziny temu

Zamek królewskich synów odzyska kolejne mury. Wielka inwestycja w Dobczycach

💬Komentarze
Zamek w Dobczycach na jesieni 2022 roku
Zamek w Dobczycach na jesieni 2022 roku / Marzena Gitler

Nowe sale wystawowe, zielone dachy, odnowione dziedzińce i lepsze zaplecze dla turystów – tak ma wyglądać kolejny etap odbudowy zamku w Dobczycach. Prace za niemal 4,5 mln zł potrwają maksymalnie 14 miesięcy. To jednak tylko część większego polsko-słowackiego projektu, który ma połączyć dwie dawne twierdze stojące przy historycznym szlaku solnym.

W skrócie:

  • Wartość podpisanej umowy wynosi prawie 4,5 mln zł, z czego około 3,6 mln zł pokryje dofinansowanie z programu Interreg.
  • Roboty mają potrwać do 14 miesięcy, jednak nie dłużej niż do 31 października 2027 roku.
  • Zamek zachowa formę historycznej ruiny, ale powstaną w nim nowe przestrzenie wystawowe, instalacje, oświetlenie i zaplecze sanitarne.

„Czekałem na ten moment od dziecka”

Umowę na realizację inwestycji podpisali 27 lipca burmistrz Dobczyc Tomasz Suś oraz Władysław Sejud, wiceprezes firmy BUDMEX. W wydarzeniu uczestniczyli m.in. I wicewojewoda małopolska Elżbieta Achinger, przedstawiciele rady miejskiej, PTTK, Euroregionu Tatry i Orawskiego Muzeum na Słowacji.

– Absolutnie historyczny moment. Czekałem na to od dziecka – komentował burmistrz Tomasz Suś. Jak podkreślił, zamek ma dzięki inwestycji zdecydowanie zmienić swoje oblicze. Nie chodzi jednak o całkowitą rekonstrukcję budowli. Założeniem projektu jest zabezpieczenie zabytku i jego częściowa odbudowa, ale z zachowaniem charakteru ruin.

Wartość podpisanej umowy wynosi dokładnie 4 499 917,42 zł. Dofinansowanie z programu Interreg Polska–Słowacja 2021–2027 to 3 599 933,94 zł. Brakującą kwotę – około 900 tys. zł – pokryje gmina Dobczyce.

Zniknie falista blacha, przybędzie miejsca na wystawy

Jedną z najbardziej widocznych zmian będzie przebudowa Sali Historycznej. Jej ściany zostaną podwyższone, a istniejące zadaszenie z blachy falistej ma zniknąć. Powstaną attyki osłaniające dach pogrążony, który zostanie pokryty zielenią. Podobne rozwiązania przewidziano nad innymi częściami budowli.

Nad Salą Kominkową i Salą Hutniczą ma powstać nowa przestrzeń ekspozycyjna. Podwyższone zostaną również mury północnego skrzydła zamku. Nad Salą Władysława Kowalskiego zaplanowano kolejne pomieszczenie wystawowe, połączone z projektowaną kondygnacją przy bramie. Przebudowana zostanie także sama brama wjazdowa, nad którą powstanie pomieszczenie użytkowe.

Zmiany obejmą również oba dziedzińce. Kamienna nawierzchnia zostanie rozebrana, powstanie nowa podbudowa, a później kamienie mają wrócić na swoje miejsce. Pozwoli to poprawić stan techniczny dziedzińców bez zastępowania historycznego materiału nową nawierzchnią.

Na poziomie zamku dolnego przewidziano toalety dla zwiedzających i pracowników, pomieszczenie przystosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami oraz zaplecze gospodarcze. Wykonane zostaną ponadto nowe instalacje elektryczne, wodno-kanalizacyjne i wentylacyjne, kanalizacja deszczowa, instalacja odgromowa oraz oświetlenie zewnętrzne zamkowych murów. Uzupełniona ma zostać także kamienna ściana znajdującej się na dziedzińcu studni.

Wykonawca otrzymał na przeprowadzenie robót maksymalnie 14 miesięcy od dnia podpisania umowy. Dokumentacja przetargowa zastrzega jednak, że inwestycja musi zostać zakończona najpóźniej 31 października 2027 roku.

Zamek, w którym uczyli się przyszli królowie

Historia dobczyckiej warowni jest znacznie dłuższa niż historia miasta leżącego dziś u jej podnóża. Początki zamku nie zostały jednoznacznie ustalone. Najstarsza warownia miała istnieć już w XII lub na początku XIII wieku, w czasach rozbicia dzielnicowego. Wzniesiono ją na skalistym wzgórzu nad Rabą jako górską twierdzę chroniącą drogi prowadzące w kierunku Krakowa.

Za panowania Kazimierza Wielkiego zamek był silnie ufortyfikowaną królewską warownią. Według informacji gminy niektóre jego mury miały od pięciu do dziewięciu metrów grubości. Budowla posiadała dwa dziedzińce, baszty, więzienie oraz wykutą w skale piwnicę.

W zamku przebywali m.in. Władysław Łokietek, Kazimierz Wielki, królowa Jadwiga i Władysław Jagiełło. Szczególne miejsce w historii obiektu zajmuje okres panowania Kazimierza Jagiellończyka. W Dobczycach działała wówczas swoista królewska „akademia”, w której pod opieką Jana Długosza kształcili się synowie monarchy. Wśród nich byli późniejsi królowie Władysław, Jan Olbracht, Aleksander i Zygmunt Stary, a także kardynał Fryderyk oraz przyszły święty Kazimierz.

Największa przebudowa zamku nastąpiła w XVI i na początku XVII wieku, kiedy starosta dobczycki Sebastian Lubomirski przekształcał średniowieczną twierdzę w renesansową rezydencję. W okresie największej świetności obiekt miał ponad 70 pomieszczeń.

Upadek przyniosły wojny, pożary i kolejne dewastacje. Zamek został poważnie uszkodzony podczas najazdów szwedzkich oraz wyprawy wojsk siedmiogrodzkich Jerzego II Rakoczego. Mimo zniszczeń część budowli pozostawała zamieszkana jeszcze na początku XIX wieku. Później ruiny rozbierali mieszkańcy, szukający w murach rzekomych skarbów i pozyskujący kamień na budowę domów.

Obiekt udało się uratować głównie dzięki społecznikom skupionym wokół Władysława Kowalskiego i miejscowego PTTK. Badania archeologiczne rozpoczęto pod koniec lat 50. XX wieku, a w częściowo zrekonstruowanych murach powstało Muzeum Regionalne PTTK im. Władysława Kowalskiego. Placówka działa od 1963 roku i jest prowadzona przez Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze.

Odbudowa rozpoczęła się wcześniej

Podpisana właśnie umowa nie rozpoczyna prac od zera. W ramach wcześniejszego etapu nadbudowano fragmenty zamku związane m.in. z kaplicą św. Kazimierza i salą tarasową. Zaplanowano tam taras widokowy, a część tymczasowych blaszanych pokryć miała zostać usunięta. Wartość tego etapu wynosiła ponad 1,4 mln zł, w tym około 945 tys. zł pochodziło z Rządowego Programu Odbudowy Zabytków.

Podpisana w lipcu umowa jest więc kontynuacją większego planu stopniowej odbudowy, zabezpieczania i przystosowywania ruin do pełnienia funkcji muzealnych.

Dobczyce połączą siły z Zamkiem Orawskim

Inwestycja budowlana za 4,5 mln zł jest polską częścią znacznie większego projektu „Średniowieczne twierdze we współczesnym świetle”. Jego partnerem wiodącym jest Orawskie Muzeum na Słowacji, a partnerem po stronie polskiej – gmina Dobczyce. Cały projekt, obejmujący zadania po obu stronach granicy, ma wartość ponad 4,5 mln euro i będzie realizowany do końca 2027 roku.

Dobczycki i Orawski Zamek łączy dawny szlak solny prowadzący z Wieliczki na Orawę. Projekt ma nie tylko pomóc w zabezpieczeniu zabytków, lecz także stworzyć wspólną ofertę turystyczną i wydłużyć sezon zwiedzania.

W Dobczycach zaplanowano interaktywne ekspozycje, wystawę „Od muru obronnego do zamku”, wystawę przyrodniczą i numizmatyczną oraz prezentację „Poczet królów polskich”. Multimedia mają trafić również do już istniejących pomieszczeń, m.in. Sali Kominkowej, Sali Hutniczej, kaplicy św. Kazimierza i Sali Władysława Kowalskiego. Powstanie też nowa strona internetowa, publikacja polsko-słowacka oraz materiały cyfrowe promujące obie warownie.

Dzięki temu zamek ma pozostać świadectwem własnej burzliwej historii, a jednocześnie stać się bardziej funkcjonalnym muzeum. Nie będzie odbudowywany jako nowa, stylizowana rezydencja. Plan zakłada zachowanie formy ruin, uczytelnienie dawnych murów oraz wprowadzenie nowych funkcji w sposób podporządkowany historycznej architekturze.

Malowniczo położony na skalistym wzgórzu nad Jeziorem Dobczyckim zamek od lat przyciąga turystów. Wraz z pobliskim skansenem należy do najważniejszych atrakcji powiatu myślenickiego, a muzeum odwiedza rocznie blisko 20 tys. osób. Ochrona krajobrazu otaczającego warownię nabrała dodatkowego znaczenia podczas przygotowań do budowy nowego odcinka S7 Kraków–Myślenice. Samorząd Dobczyc domaga się, aby Jezioro Dobczyckie wraz z jego strefami ochronnymi zostało całkowicie wyłączone z dalszych analiz przebiegu trasy. Ewentualna droga poprowadzona w tym rejonie mogłaby bowiem zagrozić nie tylko strategicznemu zbiornikowi wody pitnej, ale również wyjątkowemu krajobrazowi wzgórza zamkowego.

Obserwuj nas w Google News

Myślenice - najnowsze informacje

Rozrywka