Na pierwszy rzut oka terapia schematów brzmi bardzo specjalistycznie, wręcz podręcznikowo. Tymczasem w gabinecie to przede wszystkim rozmowa o tym, co najbardziej boli: poczuciu odrzucenia, wstydu, byciu „niewystarczającym”, ciągłym napięciu w relacjach. Ten nurt łączy naukową precyzję z ogromną wrażliwością na emocje. Właśnie dlatego tak dobrze sprawdza się u osób, które „próbowały już wszystkiego”, a nadal czują, że wciąż wpadają w te same życiowe pułapki.
Poniżej krok po kroku prześledzisz, jak wygląda proces terapeutyczny – od pierwszej rozmowy, przez diagnozę schematów, aż po pracę z trybami, czyli „wewnętrznymi częściami” Twojej psychiki.
Pierwsze spotkania i diagnoza schematów
Na początku nie dostajesz gotowych etykiet ani listy „zaburzeń”. Terapeutka przede wszystkim słucha. Interesuje ją, jak wygląda Twoje codzienne życie, co się powtarza w relacjach, kiedy pojawia się największe napięcie i jakie sytuacje uruchamiają silne emocje.
Zwykle już w pierwszych sesjach pojawiają się pytania o:
- dzieciństwo i relacje z najbliższymi,
- ważne osoby w Twoim życiu,
- momenty przełomowe – kryzysy, rozstania, straty,
- powtarzające się wzorce: np. wybieranie podobnych partnerów, uciekanie z pracy, gdy robi się trudno, sabotowanie własnych sukcesów.
W terapii schematów kluczowe jest odkrycie tzw. schematów – głęboko zakorzenionych przekonań o sobie, innych ludziach i świecie. To one podpowiadają Ci w ułamku sekundy: „i tak mnie zostawi”, „nie mam prawa prosić o pomoc”, „muszę być idealna, inaczej mnie odrzucą”.
Najczęstsze schematy to między innymi:
- porzucenie/niestabilność więzi - ciągły lęk, że bliska osoba odejdzie,
- wadliwość/wstyd - przekonanie, że „ze mną jest coś głęboko nie tak”,
- poddanie się - nawykowe rezygnowanie z własnych potrzeb, byleby nie wywołać konfliktu,
- niezależność emocjonalna - poczucie, że „muszę radzić sobie sama, bo nikt mnie nie wesprze”.
W trakcie kilku pierwszych sesji terapeutka może zaproponować specjalistyczne kwestionariusze, które pomagają zmapować Twoje schematy. Nie jest to test, który „zdaje się” lub „oblewa”. To raczej szczegółowa mapa, dzięki której obie strony widzą, gdzie najczęściej pojawiają się pułapki.
W profesjonalnych ośrodkach, takich jak Symfonia Centrum terapeutyczne opisane na stronie,
diagnoza nie kończy się na ankietach. Specjalistki łączą wyniki kwestionariuszy z dokładnym wywiadem, historią życia i aktualnymi trudnościami, dzięki czemu powstaje spójny obraz Twojego funkcjonowania.
https://symfoniacentrum.pl/terapia-schematow/
Ustalanie celów i psychoedukacja
Kiedy schematy zostają nazwane, wiele osób czuje ulgę. Nagle to, co dotąd wydawało się „moją wadą charakteru”, zaczyna układać się w logiczną całość. Kolejny krok to wspólne określenie celów terapii.
Terapeutka może zapytać wprost:
- Co chciałabyś, żeby się zmieniło w Twoim życiu za pół roku?
- Jak chciałabyś reagować w sytuacjach, które dziś są dla Ciebie najtrudniejsze?
- jakie relacje chciałabyś budować?
W terapii schematów nie chodzi o to, by usunąć Twoją przeszłość. Celem jest zmiana tego, jak dziś reagujesz – na siebie, innych i trudne sytuacje. Dlatego ogromne znaczenie ma psychoedukacja. Terapeutka tłumaczy:
- skąd biorą się schematy,
- dlaczego aktywują się tak szybko,
- czemu logika przegrywa z emocją, gdy schemat się uruchamia,
- jak wygląda mechanizm błędnego koła (schemat – emocja – zachowanie – potwierdzenie schematu).
Dzięki temu zaczynasz rozumieć, że Twoje reakcje nie są „przesadą” ani „słabością”, lecz konsekwencją bardzo wczesnych doświadczeń. To ważny moment – zamiast obwiniać się, możesz zacząć patrzeć na siebie z większą łagodnością.
Praca z emocjami i doświadczeniami z dzieciństwa
Gdy fundamenty są już zarysowane, terapia schematów schodzi głębiej. Na tym etapie nie wystarczy „rozumieć”, trzeba zacząć czuć. W bezpiecznych warunkach wracasz do wspomnień, które ukształtowały Twoje schematy. Nie po to, by rozdrapywać rany, ale by je wreszcie opatrzyć.
Terapeutka może korzystać z różnych technik:
- wyobrażeniowe odtwarzanie scen - wracasz w wyobraźni do trudnych sytuacji z przeszłości, ale tym razem nie jesteś w nich sama – pojawia się wspierająca dorosła figura, często symboliczna wersja Ciebie z „tu i teraz”,
- dialogi na pustych krzesłach - siadasz na jednym krześle jako „Ty z dzieciństwa”, na drugim jako „Ty dorosła” i mówisz to, czego wtedy potrzebowałaś usłyszeć,
- praca z listami - piszesz listy, których nigdy nie wysyłasz, do rodzica, byłego partnera, a czasem do samej siebie z przeszłości.
Brzmi intensywnie? Bo takie właśnie bywa. Profesjonalizm terapeutek polega m.in. na tym, że bardzo uważnie monitorują tempo pracy. Czuwają nad tym, byś nie została zalana emocjami, ale jednocześnie miała szansę naprawdę ich doświadczyć i przeżyć inaczej niż dotąd.
W terapii schematów kluczowe jest tzw. „ograniczone rodzicielstwo zastępcze” – terapeuta staje się przez pewien czas kimś w rodzaju bezpiecznego dorosłego, którego brakowało w dzieciństwie. Nie chodzi o relację zależności, ale o doświadczenie, że Twoje potrzeby są ważne, zasługują na szacunek i odpowiedź.
Tryby schematów – poznaj swoje „wewnętrzne części”
Kiedy schemat się uaktywnia, w środku włącza się cały „zespół” reakcji. Terapia schematów opisuje je jako tryby – trochę jak różne role, które odgrywasz, często nawet tego nie zauważając.
Najczęściej pojawiają się:
- tryby dziecięce - np. Wrażliwe, zranione dziecko (pełne lęku, smutku, wstydu), rozzłoszczone dziecko (bunt, krzyk, frustracja), impulsywne dziecko (działanie pod wpływem chwili),
- tryby radzenia sobie - odłączony samoukoiciel (odcina emocje, ucieka w pracę, seriale, jedzenie), podporządkowany (zgadza się na wszystko) lub nadmiernie kontrolujący (wszystko musi być pod kontrolą),
- tryby rodzicielskie - krytyk lub wymagający, perfekcjonista, „głos” mówiący, że nigdy nie jesteś dość dobra albo tryb wywołujący poczucie winy,
- tryb zdrowego dorosłego - część, która potrafi troszczyć się o siebie, stawiać granice i podejmować rozsądne decyzje.
W praktyce wygląda to tak: wchodzisz w konflikt z partnerem, aktywuje się schemat porzucenia, włącza się tryb wrażliwego, zranionego dziecka („zaraz mnie zostawi”), potem tryby odłączone (przestajesz odbierać telefony) albo tryb krytyka („i tak nikt mnie nie pokocha”).
Zauważasz swojego wewnętrznego krytyka ale nie dajesz mu już pełnej władzy,
w sytuacjach kryzysowych potrafisz się zatrzymać, zamiast działać w trybie autopilota.
Zadaniem terapii jest:
- nauczyć Cię rozpoznawać, który tryb właśnie przejmuje stery,
- wzmocnić tryb zdrowego dorosłego, który może zatrzymać lawinę,
- osłabić tryby krytyczne i destrukcyjne sposoby radzenia sobie.
Terapeutka pomaga Ci nazwać poszczególne tryby, czasem zachęca, byś nadała im własne imiona, metafory, kolory. Dzięki temu stają się bardziej uchwytne. Zamiast „jestem beznadziejna”, możesz powiedzieć: „odezwał się mój wewnętrzny krytyk”. To subtelna, ale bardzo ważna różnica.
Jak wygląda zmiana na co dzień
W pewnym momencie zaczynasz zauważać, że „coś się przesuwa”. Nadal odczuwasz trudne emocje, ale reagujesz wolniej, z większą świadomością. Zamiast automatycznie wycofać się z relacji, zatrzymujesz się na chwilę i zadajesz sobie pytanie: „który tryb właśnie się odezwał?” i „czego naprawdę teraz potrzebuję?”.
Na tym etapie terapia schematów coraz częściej przenosi się poza gabinet. Otrzymujesz konkretne zadania:
- prowadzenie dziennika schematów i trybów,
- ćwiczenie nowych reakcji w realnych sytuacjach,
- formułowanie i powtarzanie bardziej wspierających myśli,
- planowanie małych kroków, które wzmacniają Twoje poczucie sprawczości.
Specjalistki pracujące w tym nurcie pilnują, by zmiana nie została tylko „na papierze”. Wracają z Tobą do konkretnych sytuacji z tygodnia, analizują, co się udało, a gdzie schemat nadal wygrał. Zamiast krytyki – dostajesz ciekawość i wsparcie. To właśnie w takim klimacie mózg najłatwiej uczy się nowych sposobów reagowania.
Zakończenie procesu – kiedy wiesz, że to „działa”
Terapia schematów nie jest sprintem. Bardziej przypomina dłuższy marsz w wymagającym terenie. Jednak z czasem zaczynasz dostrzegać wyraźne sygnały zmiany:
- częściej mówisz „nie” bez poczucia winy,
- rzadziej wybierasz relacje, w których musisz zasługiwać na uwagę,
- łatwiej prosisz o pomoc,
- zauważasz swój wewnętrzny krytyk, ale nie dajesz mu już pełnej władzy,
- w sytuacjach kryzysowych potrafisz się zatrzymać, zamiast działać w trybie autopilota.
To nie znaczy, że schematy znikają całkowicie. Raczej tracą swoją dominującą pozycję. Coraz częściej to zdrowy dorosły trzyma ster, a dawne rany przestają kierować całym Twoim życiem.
Jeśli widzisz w tym opisie kawałek siebie, być może to dobry moment, by przyjrzeć się swoim schematom z profesjonalnym wsparciem. Terapia schematów daje narzędzia, język i bezpieczną relację, dzięki którym możesz wreszcie wyjść z błędnego koła powtarzających się historii i zacząć pisać własny, bardziej łagodny scenariusz.



















![[QUIZ] To oni decydowali o losach naszego świata. Sprawdź, czy potrafisz rozpoznać najpotężniejszych wodzów w dziejach](https://cdn.glos24.pl/2023/12/Najpot--niejsi-wodzowie-w-dziejach_w300.webp)