wtorek, 15 marca 2022 07:00

Wariant zachodni jedynym słusznym. Sporu o Sądeczankę ciąg dalszy

Autor Katarzyna Jamróz
Wariant zachodni jedynym słusznym. Sporu o Sądeczankę ciąg dalszy

Sądeczanka pomiędzy Brzeskiem, a Nowym Sączem według założeń ma być dwujezdniową drogą przyspieszonego ruchu. W zależności od wybranego wariantu będzie miała około 50 km długości. W rządowym Programie Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023 (z perspektywą do 2025 roku), na jej budowę zarezerwowano niemal 3,2 mld zł. Wybór przebiegu trasy budzi jednak wiele kontrowersji.

Mieszkańcy Gminy Gnojnik pod koniec wakacji protestowali przeciwko budowie Sądeczanki w wariancie, który miałby przebiegać obok ich domów. Chodzi o wariant C, który preferowany jest przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Do dalszego postępowania przyjęto trzy warianty. C - w wyniku analizy wielokryterialnej jak i pod względem technicznym został wytypowany jako ten najkorzystniejszy. Wariant A zyskał najwyższą ocenę w kryterium społecznym. z kolei wariant F - który jest najkorzystniejszy pod względem środowiskowym. Zarówno wariant C jak i F miałby przebiegać przez gminę Gnojnik, a z tym nie zgadzają się zarówno mieszkańcy, jak i władze.

W kwietniu 2019 roku, samorządowcy z gmin na terenie których powstanie Sądeczanka, zaproponowali wariant samorządowy, który stanowi najmniej konfliktowe połączenie wszystkich gmin.

Hala zostanie wyburzona?

Dlaczego PAGEN nie chce się zgodzić na budowę Sądeczanki w takim przebiegu? Czy możliwe są z tego powodu jakieś straty dla firmy? Z  tym pytaniem zwróciliśmy się do Prezesa Zarządu PAGEN, Dominikiem Chamioło.– Przedstawiciele Parlamentarnego Zespołu ds. Rozwiązań Komunikacyjnych w Małopolsce zapewniają, że nasza firma nie powinna obawiać się niekorzystnych rozstrzygnięć. Decyzja o budowie drogi w wariancie, który skutkowałby wyburzeniem nowopowstałej hali produkcyjnej, ograniczeniem rozwoju naszej firmy, a co najbardziej istotne likwidacją miejsc pracy lokalnej społeczności byłaby absurdalna. Śledząc doniesienia dotyczące prac zespołu sejmowego w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim w Krakowie m.in. w sprawie budowy drogi szybkiego ruchu z Brzeska do Nowego Sącza i dalej do granicy państwa w Muszynce tzw. „sądeczanki", wielokrotnie spotkaliśmy się z zapewnieniami, że pogłoski dot. wyburzenia części naszego zakładu są nieprawdziwe i nie są brane pod uwagę – mówi w rozmowie z naszą redakcją prezes Chamioło.

Do tej pory GDDKiA przygotowała aż 22 warianty przebiegu trasy, która ma stanowić najszybsze połączenie Nowego Sącza ze zjazdem z autostrady A4 w Brzesku. Większość z nich została oprotestowana. W tej sprawie przebiegu drogi zarząd PAGEN-u podziela zdanie samorządowców.– W kwestii Sądeczanki w pełni podzielamy stanowisko Wójta Gminy Gnojnik, który w dalszym ciągu stanowczo rekomenduje pozytywnie jedynie wybór wariantu A (zachodniego) tzw. Samorządowego – mówi Chamioło i dodaje: – Warianty C i F są nie akceptowalne przez mieszkańców Gminy, a także przez samorząd. Posiedzenie Komisji Rady Gminy Gnojnik potwierdziło jedyne akceptowane stanowisko tj. wybór wariantu A, a całkowity sprzeciw dotyczący wariantów C i F. Jedynie słuszny wybór wariantu zachodniego jest najkorzystniejszy społecznie i akceptowalny przez samorządy, gdyż omija ważne lokalne centra miejscowości, nie tylko w Gminie Gnojnik, ale i również w pozostałych gminach.

O przebiegu trasy, która jest ważna dla regionu porozmawialiśmy z wójtem Gminy Gnojnik, Sławomirem Paterkiem.

Protesty miały miejsce pod koniec sierpnia. Czego najbardziej obawiają się mieszkańcy gminy Gnojnik, w związku z budową Sądeczanki?
– Przede wszystkim obniżenia standardu życia związanego z zanieczyszczeniem, jakie będzie się z tego tytułu pojawiało, jak również z hałasem, który samochody na pewno będą generować. Jesteśmy za tym, żeby taka droga powstała, ale obrzeżami, żeby tego negatywnego działania dla mieszkańców nie było. Mieliśmy spotkanie z ministrem Adamczykiem i w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad jest taki piękny baner, że będzie budowanych sto obwodnic, więc chcielibyśmy, żeby mieszkańcy Gnojnika również byli tak samo traktowani, jak mieszkańcy tych miejscowości, gdzie będą budowane obwodnice po to, by tranzyt wyprowadzić z ich centrum. U nas, niestety, plany mówią o tym coś zupełnie odwrotnego – że chce się wprowadzić nam tranzyt do centrum. Zależy nam na tym, by wszyscy mieszkańcy Polski byli traktowani tak samo.

Mieszkańcy i urzędnicy gminy Gnojnik zgodnie opowiadają się za projektem samorządowym. Jaką trasa miałaby wtedy prowadzić Sądeczanka?
– Pracownicy urzędu reprezentują mieszkańców, bo urząd taki ma cel, by reprezentować i starać się by mieszkańcom żyło się jak najlepiej. Stąd wariant samorządowy, czyli ten prowadzący obrzeżami naszej gminy i on jest jak najbardziej możliwy. Co prawda w pewnym zakresie dla niektórych mieszkańców będzie to nie najlepsze rozwiązanie, ale musimy minimalizować negatywne oddziaływanie patrząc z perspektywy całej gminy. Nie dopuścimy do tego, by wyburzono kilkadziesiąt domów.

Sprawa była bezpośrednio zgłaszana do GDDKiA. Czy urzędnicy kontaktowali się z urzędnikami proponując inne rozwiązanie?
– Na chwilę obecną nie widzimy zbyt przychylnego podejścia co do tego rozwiązania. Sprawa jest na etapie decyzji środowiskowej. Dwa warianty są dla nas nieakceptowalne, natomiast jeden wariant – samorządowy, akceptujemy.

Co jeżeli mieszkańcom nie uda się wpłynąć na zmianę decyzji GDDiK-a na ten najbardziej korzystny dla nich. Czy przewidywane są protesty, bądź inna forma odwołania się od tej decyzji?
– Nie zakładamy, że doszłoby do tego, że głos mieszkańców nie będzie słyszalny. Liczymy na to, że te rozwiązania, które są przygotowywane, one również są dla mieszkańców gmin powiatu brzeskiego, w związku z czym liczymy, że również te głosy będą słyszalne i takiej sytuacji po prostu nie bierzemy pod uwagę. Natomiast, gdyby ta sytuacja się zaostrzała, to organizacje, które protestują przeciwko tym dwóm wariantom, które przechodzą przez centrum naszej gminy, czyli przez Gnojnik, Lewniową i Zawadę, czy chociażby Uszew nadal będą protestować. O to, jakie ewentualne kroki byłyby podejmowane najlepiej zapytać mieszkańców.

Fot.: dk75.pl / GDDKiA

Brzesko

Brzesko - najnowsze informacje