poniedziałek, 21 czerwca 2021 14:30

Wieliczka. Burmistrz Kozioł z absolutorium. "Bez was nie doszlibyśmy do 31 grudnia"

Autor Marzena Gitler
Wieliczka. Burmistrz Kozioł z absolutorium. "Bez was nie  doszlibyśmy do 31 grudnia"

Wieliccy radni udzielili absolutorium burmistrzowi za 2020 rok. Przeciwni byli radni PiS, a radni PO potrzebowali przerwy do namysłu, aby podjąć decyzję, która ostatecznie była po myśli burmistrza Artura Kozioła, który przede wszystkim podziękował wszystkim za współpracę w najtrudniejszym roku w historii.

XXXII sesja Rady Miejskiej w Wieliczce, 18 czerwca, która jeszcze odbyła się online, rozpoczęła się od wystąpień sołtysów i radnych, o co wnioskował radny Bogdan Lizak, mając na uwadze doświadczenia poprzedniej sesji, kiedy sołtysi musieli czekać do północy, bo ich wystąpienia były przewidziane na końcu obrad. Następnym punktem była debata nad raportem o stanie gminy. W przeciwieństwie do ubiegłego roku ten punkt obrad przebiegł bez udziału mieszkańców, którzy rok wcześniej pojawili się na sesji zarzucając burmistrzowi brak dialogu w kwestii ograniczenia budowy bloków na terenach wiejskich.

Mieszkańcy swoje, a władza swoje, czyli podsumowanie kolejnego roku samorządu w Wieliczce
Problemy z deweloperami, lekceważenie głosów mieszkańców za projektami w Budżecie Obywatelskim, niegospodarność w wielickich wodociągach, zanieczyszczanie środowiska przez gminną spółkę – to tylko kilka najważniejszych kwestii, jaki poruszyli na sesji absolutoryjnej w Wieliczce mieszkańcy

Po przedstawieniu raportu o stanie gminy przystąpiono do głosowania nad wotum zaufania dla burmistrza za rok 2020. Już tutaj pojawiła się niepewność, ponieważ zostało ono poparte jedynie przez 12 z 23 radnych, czyli minimum wymaganego do uzyskania absolutorium (bezwzględna większość ustawowego składu).

- W mojej historii pracy w radzie, nigdy nie spotkałem się z tak trudnym okresem. Wielu z nas nie spotkało się z tak trudnym okresem w swoim życiu  - mówił podsumowując ubiegły rok burmistrz Artur Kozioł, który przede wszystkim podziękował swoim urzędnikom. - Bardzo państwu dziękuję, że przez ten okres czasu byliśmy razem. To był naprawdę bardzo trudny okres, bo nie widzieliśmy się bezpośrednio, a mimo wszystko pracowaliśmy. Uczyliśmy się nowej metody zarządzania, nowej metody odpowiedzialności - podsumował.

Burmistrz podkreślił też, że zawsze mógł polegać na swoich współpracownikach i radnych - Zawsze mogłem na państwu polegać. Z kimkolwiek nie rozmawialiśmy, dzwoniliśmy, wszyscy byli zdeterminowani do pracy tak, żeby nieść pomoc innym mieszkańcom - mówił do radnych, przypominając, że wobec zagrożenia epidemią na pierwszy plan wysunęło się zdrowie i utrzymanie miejsc pracy, a inwestycje zeszły na dalszy plan. - Czuję, ze muszę wam podziękować, bo bez was nie  doszlibyśmy do 31 grudnia ubiegłego roku - podkreślił.

W dyskusji przed absolutorium radni klubu PiS zarzucili jednak burmistrzowi rosnące zadłużenie, notoryczne braki obecności na obradach Rady Miejskiej, brak dialogu z mieszkańcami w sprawie studium i planu zagospodarowania przestrzennego oraz nieprzestrzeganie zasad budżetu obywatelskiego.

Na te argumenty w ostrych słowach zareagował radny Piotr Ptak, były pełnomocnik burmistrza, zrzucając winę za brak uchwalenia nowego studium na radnych klubu PiS i równocześnie zarzucając im braki w edukacji. Do tej wypowiedzi odniósł się radny Kazimierz Windak nazywając Piotra Ptaka „panem profesorem” i przypomniał, że przy wstrzymaniu nowego studium w marcu 2020 było wyraźnie powiedziane, że burmistrz powinien zorganizować spotkanie konsultacyjne z mieszkańcami, którzy protestowali, a do tego nie doszło do tej pory. Przewodniczący rady Tadeusz Luraniec natomiast usprawiedliwiał burmistrza, że formalnie przegłosowany w marcu wniosek dotyczył zdjęcia studium z porządku obrad.

W ostrych słowach pod adresem burmistrza wypowiedział radny Stanisław Dziedzic z Koźmic Małych zarzucając burmistrzowi m.in. tolerowanie spółdzielni sołeckich w budżecie obywatelskim.

Burzliwa dyskusja najprawdopodobniej miała wpływ na postawę radnego Bogdana Lizaka z klubu PO, który poprosili o 10 minut przerwy. Obrad jednak nie wznowiono od razu, bo nie było kworum. Przerwa, która przedłużyła się do prawie pół godziny, okazała się korzystna dla burmistrza i ostatecznie za absolutorium zagłosowało 12 radnych: Andrzej Dyga, Ludwik Gawor, Włodzimierz Hartabus, Joanna Kordula, Małgorzata Krasoń, Krzysztof Krochmal, Bogda Lizak, Tadeusz Luraniec, Piotr Ptak, Elżbieta Sendor, Elżbieta Sikora i Marek Słowik. Przeciw byli radni z PiS: Stanisław Dziedzic, Kamil Jastrzębski, Piotr Klimczyk, Paweł Krys, Michał Roehlich, Grzegorz Sendorek Grzegorz, Rafał Ślęczka i Kazimierz Windak.

Od głosu wstrzymał się Robert Skorwronek (KO), w głosowaniu nie wzięła udziału Małgorzata Przetaczek (PiS), a Barbara Czajka (KO) była nieobecna.

Głosowanie nad absolutorium to jedno z najważniejszych głosowań dla każdego włodarza miast i gminy. To ocena jego działalności. Nieudzielenie absolutorium otwiera drogę do referendum o odwołanie wójta i burmistrza i przedterminowych wyborów.

Wieliczka

Wieliczka - najnowsze informacje