wtorek, 24 maja 2022 09:06

Wieliczka. Historyczny festyn przypomniał zapomniane rzemiosło

Autor Marzena Gitler
Wieliczka. Historyczny festyn przypomniał zapomniane rzemiosło

W Wieliczce po raz szósty odbył się festyn historyczny poświęcony zapomnianemu rzemiosłu, bez którego nie mogłaby funkcjonować kiedyś kopalnia - powroźnictwu. Od lat przypomina je gruba Sznuroroby z Wieliczki pod wodzą Marka Skubisza.

Sztuka skręcania lin, czyli powroźnictwo było bardzo popularne od najdawniejszych czasów. W Polsce liny wykorzystywano najczęściej w szkutnictwie i w kopalniach, gdzie od ich jakości zależało bezpieczeństwo górników.

W średniowieczu powroźnictwo było silnie rozwinięte w Wieliczce.  Najgrubszych lin używano do zjazdu pod ziemię i wyjazdu na powierzchnię. Początkowo w kopalni używano lin wykonanych z łyka lipowego, a od końca XV wieku były to liny konopne. Z kolei w 1723 roku pod ziemią – w suchym wyrobisku – urządzono pierwszy podziemny warsztat powroźniczy nazwany później Poprzecznią Powroźnik.

Dzięki pochodzącym z XIX wieku rysunkom Macieja Alojzego Seykota wiemy, że w warsztacie pracowało osiem osób. Byli to: majster, czeladnik, trzech uczniów, człowiek obracający koło powroźnicze i dwóch świecznych. Nie tylko produkowali oni nowe liny, ale także przerabiali te zużyte na inne wyroby – np. na knoty, sznurki do wiązania siana czy siatki do transportu.

Konopne liny zstąpiono potem stalowymi, a zawód powroźnika odszedł w zapomnienie. Od kilku lat rzemiosło i życie w dawnym mieście przy kopalni przypomina grupa pasjonatów, której przewodzi Marek Skubisz oraz Muzeum Żup Krakowskich w Wieliczce.

W ostatni weekend, 21-22 maja w Wieliczce na Trakcie Powroźników oraz na Trakcie Solnym zorganizowano plenerowy festyn historyczny „Wieliczka Skręca Linę”. W wydarzeniu wzięli udział rekonstruktorzy oddziałów wojskowych -  4. Pułku Piechoty Xięstwa Warszawskiego, legii polsko-włoskiej oraz 1. kompanii grenadierów 22 IR „Sachsen-Coburg”.

Żołnierze, ubrani w barwne mundury, założyli swój obóz nieopodal Traktu Powroźników. Tam właśnie, przy ognisku i smacznych kiełbaskach pokazywali zebranym, jak wyglądało życie obozowe dawnych wojaków. Żołnierze prezentowali nie tylko swoje umundurowanie, ale również broń i umiejętności strzeleckie. Towarzyszył im pokaz ubiorów z epoki napoleońskiej.

Na festynie dzieci i dorośli mogli skręcać liny pod czujnym okiem przedstawicieli warsztatu powroźniczego z Wieliczki. Chętni skorzystali z przejażdżki przytulną i wygodną karetą lando z XIX w. Ogromnym zainteresowaniem cieszyły się warsztaty hafciarskie, pokaz garncarstwa, rybactwa oraz łowiectwa, a także wystawa plenerowa „Powroźnictwo w Wieliczce” przygotowana przez Muzeum Żup Krakowskich w Wieliczce.

Czas umilał zespół muzyczny „Daj Ognia” z Krakowa oraz Jan Malisz, wykonawca pieśni dziadowskich z towarzyszeniem liry korbowej. Panie z Koła Gospodyń Wiejskich z Jankówki oraz Mietniowa zaprezentowały swoje kulinarne arcydzieła. W niedzielę najmłodsi miłośnicy historii obejrzeli plenerowy spektakl teatralny pt. „Czego nie wiecie o królach”.

Organizatorem wydarzenia był Burmistrz Miasta i Gminy Wieliczka oraz Warsztat Powroźniczy z Wieliczki, a partnerami: Rodziny Engelów, Małopolski Bank Spółdzielczy w Wieliczce, Muzeum Żup Krakowskich Wieliczka, Wielickie Centrum Kultury, Puls Wieliczki, Panorama Powiatu Wielickiego.

inf. i fot. UMiG Wieliczka

Wieliczka

Wieliczka - najnowsze informacje