Do szokującego zdarzenia doszło we wtorek 2 czerwca. Jak podaje policja spod Krakowa, młody mężczyzna został zaatakowany przez swojego znajomego. Powód napaści może zaskoczyć.
Cała sytuacja miała miejsce koło godziny 16:00. Młody, 18-letni mężczyzna wracał z Krzeszowic do jednej z podmiejskich miejscowości, gdzie znajdował się jego dom. Nieopodal swojego miejsca zamieszkania został zaatakowany przez rówieśnika. Został uderzony w głowę, po czym powalony na ziemię przez napastnika był kopany i bity niebezpiecznym narzędziem po całym ciele.
Zaatakował znajomego w biały dzień
Szczęście w nieszczęściu pokrzywdzonego 18-latka polegało na tym, że potrafił skutecznie bronić się przed rówieśnikiem. Młody mężczyzna zaczął wołać o pomoc, co przyniosło skutek w postaci reakcji sąsiadów. Napastnik został obezwładniony, a zaatakowany chłopak mógł liczyć na pierwszą pomoc. Na miejsce zdarzenia zostali wezwani policjanci.
— Poszkodowany doznał obrażeń głowy oraz ciała i został przewieziony do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. 18-letni sprawca trafił do policyjnej izby zatrzymań, a funkcjonariusze zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie mu zarzutu. Następnego dnia mężczyzna trafił do prokuratury, a następnie do sądu, który zdecydował o zastosowaniu najsurowszego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na dwa miesiące.
— przekazuje komenda powiatowa policji z Krakowa.
Jak dodają mundurowi, przyczyną ataku miały być nieporozumienia między mężczyznami w trakcie edukacji w szkole podstawowej. Agresorowi grozi do 5 lat pozbawienia wolności.



















