Od 1 lutego w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie-Prokocimiu może pracować nawet o 54 lekarzy mniej. Taka sytuacja oznacza brak 4/5 anestezjologów – wynika z informacji przekazanych przez lekarzy z tej placówki.
W przełamaniu kryzysu w jakim pogrążona jest krakowska placówka nie pomogła zmiana na stanowisku dyrektora, który nie pojawił się na dzisiejszej konferencji prasowej. Ta została zwołana przez przedstawicieli lekarzy, którzy w obecności dziennikarzy wyrazili niepokój o przyszłość szpitala i jej pacjentów.
Podczas spotkania Agata Hałabuda, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL) USDK, cytowana przez portal rmf24.pl powiedziała, że protestujący ciągle czekają na wiadomość z NFZ i MZ i że "sytuacja jest dramatyczna, nastąpił pat, zostały cztery dni".
Od 1 lutego zadłużony na ponad 40 milionów szpital może stracić 54 lekarzy specjalistów, którzy nie wycofali złożonych wypowiedzeń. W ten sposób może odejść ok. 80% anestezjologów a także pracownicy z oddziałów gastroenterologii i endokrynologii.
Podczas konferencji prasowej lekarze zwrócili uwagę na fakt nieoszacowania procedur medycznych w szpitalu przez co jest on stratny i popada w coraz większe długi.
Czytaj także:

Inf.: rmf24.pl
Fot.: Uniwersytecki Szpital Dziecięcy











![[23.03.2026] Przed nami liczne zachmurzenia. Prognoza pogody dla Małopolski](https://cdn.glos24.pl/2026/03/-23.03.2026--Przed-nami-liczne-zachmurzenia.-Prognoza-pogody-dla-Ma--opolski_w300.webp)








![[QUIZ] To oni decydowali o losach naszego świata. Sprawdź, czy potrafisz rozpoznać najpotężniejszych wodzów w dziejach](https://cdn.glos24.pl/2023/12/Najpot--niejsi-wodzowie-w-dziejach_w300.webp)