Zdewastowana klatka schodowa, wulgarne napisy, uszkodzenia okien i tynków oraz obawy o bezpieczeństwo instalacji – z takim problemem mierzą się mieszkańcy jednego z bloków na os. Kalinowym w Nowej Hucie. Sprawę nagłośnił radny Łukasz Gibała po spotkaniu z lokatorami. Policja potwierdza liczne zgłoszenia, zatrzymanie mężczyzny i postawienie mu zarzutów. Postępowanie trwa, ale – jak podkreślają mieszkańcy – ich codzienna sytuacja nadal się nie zmieniła, bo mężczyzna został już zwolniony.
„Klatka grozy” na os. Kalinowym. Mieszkańcy proszą o pomoc
Łukasz Gibała opublikował w mediach społecznościowych zdjęcia z klatki schodowej, nazywając ją „klatką grozy”. Jak relacjonuje, mieszkańcy zwrócili się do niego o pomoc, bo – jak pisze – czują się bezsilni wobec zachowania jednego z lokatorów. W spotkaniu uczestniczył też działacz społeczny Kamil Chaber, który zaangażował się w pomoc mieszkańcom.
Radny opisuje, że część zdjęć wykonano już po sprzątaniu, jednak jeszcze kilka dni wcześniej na klatce miał zalegać gruz, a elementy przestrzeni wspólnej były poważnie zanieczyszczone. Według relacji mieszkańców mężczyzna demolował nie tylko swoje mieszkanie, ale również części wspólne budynku.
„Tak wygląda klatka grozy na os. Kalinowym, gdzie jeden z mieszkańców terroryzuje sąsiadów. Wczoraj spotkałem się z mieszkańcami, którzy poprosili mnie o pomoc, bo czują się bezsilni wobec tej sytuacji. Na miejscu był również działacz społeczny Kamil Chaber, który również zaangażowany jest w pomoc mieszkańcom. Większość zdjęć, które widzicie wykonano już po sprzątaniu, ale jeszcze kilka dni temu na klatce zalegał gruz, a ściany i okna były wysmarowane fekaliami. Jeden z lokatorów demolował nie tylko swoje mieszkanie, ale również wspólną przestrzeń. Twierdził, że „prowadzi remont” i że sąsiedzi powinni być mu za to wdzięczni. W wyniku jego działań została naruszona instalacja elektryczna i niewiele brakowało, by doszło do uszkodzenia rury gazowej. Sąsiad próbował skuwać okna i balustrady, a na ścianach zamieszczał wulgarne napisy o niepokojącej treści." - napisał prezes Stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców.
Jak przekazał, mieszkańcy wielokrotnie wzywali policję, ale znaczna część z tych interwencji kończyła się bez skutecznej reakcji. "Obecnie sąsiad przebywa w szpitalu pod opieką specjalistów. Na ten moment bezpieczeństwo mieszkańców jest priorytetem, dlatego w tej sprawie będę podejmować szereg działań.
Sprawa zostanie zgłoszona do sanepidu ze względu na możliwe zagrożenie sanitarne. Dodatkowo zwrócimy się z apelem do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego o przeprowadzenie kontroli stanu budynku. Złożymy również zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia szeregu przestępstw. Mieszkańcy mogą liczyć na wsparcie zespołu prawnego naszego stowarzyszenia w kwestii składania indywidualnych wniosków i zawiadomień. Będę informować o dalszych postępach w sprawie." - zapewnił.
Policja: Ponad 20 zgłoszeń, kilka interwencji
Policja przedstawia własną chronologię działań. Jak przekazał kom. Piotr Szpiech, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Krakowie, pierwsze zgłoszenie wobec jednego z mieszkańców bloku na os. Kalinowym odnotowano 24 grudnia 2025 r. Od tego czasu miało miejsce blisko 20 zgłoszeń, początkowo dotyczących zaśmiecania i zakłócania porządku. W związku z tym policjanci sporządzili do sądu wniosek o ukaranie.
Kolejne zgłoszenia dotyczyły już także dewastacji klatki schodowej – m.in. nanoszenia napisów oraz uszkadzania okien i tynków. 29 grudnia 2025 r. policjanci potwierdzili uszkodzenia; na miejscu obecny był przedstawiciel administracji. Wykonano oględziny z udziałem policyjnego technika. Mężczyzna wskazany jako sprawca został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie, a kolejnego dnia usłyszał zarzut uszkodzenia mienia.
Policja informuje, że do kolejnej sytuacji dewastacji doszło 3 stycznia – wykonano oględziny i nie stwierdzono naruszenia żadnej z instalacji. Funkcjonariusze wezwali zespół ratownictwa medycznego, który nie stwierdził wskazań do hospitalizacji. Sporządzono dokumentację, a podejrzanemu wręczono wezwanie do komisariatu. Podobne interwencje miały miejsce 4 i 5 stycznia; podczas jednej z nich mężczyzna został ukarany mandatem za zakłócanie spokoju.
5 stycznia przedstawiciel administracji złożył zawiadomienie o dokonanych uszkodzeniach. Policja prowadzi czynności zmierzające do uzupełnienia zarzutów. Jak wynika z przekazanej informacji, w Komisariacie Policji VII w Krakowie toczą się postępowania, gromadzony jest materiał dowodowy, a policjanci pozostają w kontakcie z prokuraturą. Funkcjonariusze mają być również w kontakcie z MOPS.
Co będzie, kiedy wróci?
Dewastator jak poinformował Łukasz Gibała - obecnie przebywa w szpitalu, ale co będzie kiedy wróci? Policja zatrzymywała go kilkukrotnie, ukarała mandatem, postawiła zarzuty i... zwolniła do domu. Lokatorzy bloku żyją więc nadal w strachu. Nie rozwiązany też został problem napraw i wyczyszczenia klatki schodowej. Mieszkańcy wciąż czekają na realną zmianę. Nawet przy toczącym się śledztwie ich poczucie bezpieczeństwa i warunki życia nadal są dalekie od normalności, a problem – w ich ocenie – nie został "zamknięty" wraz z zatrzymaniem, skoro mężczyzna został już zwolniony.
fot. Fb. Łukasz Gibała














![[22.01.2026] Prognoza pogody dla Małopolski. Sprawdź swój region](https://cdn.glos24.pl/2026/01/depositphotos_208411626-stock-photo-wawel-castle-krakow-twilight-krakow-1_w300.webp)


![[QUIZ] To oni decydowali o losach naszego świata. Sprawdź, czy potrafisz rozpoznać najpotężniejszych wodzów w dziejach](https://cdn.glos24.pl/2023/12/Najpot--niejsi-wodzowie-w-dziejach_w300.webp)

