13 maja na lotnisku Kraków-Balice dwukrotnie uruchomiono procedury bezpieczeństwa po zgłoszeniach dotyczących pozostawionych bez opieki bagaży. Interweniowała Straż Graniczna, a choć w obu przypadkach nie wykryto zagrożenia, podróżni musieli liczyć się z konsekwencjami i mandatami.
Do pierwszego zdarzenia doszło w godzinach porannych na hali ogólnodostępnej terminala. Zgłoszenie dotyczyło pozostawionej bez opieki walizki. Na miejsce natychmiast skierowano funkcjonariuszy Zespołu Interwencji Specjalnych Placówki Straży Granicznej w Krakowie-Balicach.
W trakcie prowadzonych działań zgłosiła się właścicielka bagażu — 37-letnia obywatelka Francji, podróżująca wraz z rodziną. Jak ustalono, w walizce znajdowały się wyłącznie rzeczy osobiste. Kobieta została jednak ukarana mandatem karnym za naruszenie przepisów art. 210 ust. 1 pkt 5a ustawy Prawo lotnicze.
Druga interwencja miała miejsce po godzinie 16. Tym razem funkcjonariusze otrzymali informację o plecaku pozostawionym w rejonie stanowiska check-in 24. Bagaż był częściowo otwarty, a w środku znajdowała się drobna elektronika, co wymagało dokładnego sprawdzenia.
Właścicielem plecaka okazał się 35-letni obywatel Brazylii. Również w tym przypadku służby nie stwierdziły żadnego zagrożenia, jednak mężczyzna został ukarany mandatem za pozostawienie bagażu bez opieki.
Straż Graniczna przypomina, że każdy pozostawiony bez nadzoru bagaż traktowany jest jako potencjalne zagrożenie bezpieczeństwa. W takich sytuacjach uruchamiane są specjalne procedury, które mogą powodować utrudnienia w funkcjonowaniu lotniska, a nawet opóźnienia lotów.



















