sobota, 26 marca 2022 08:30

Takiego Charkowa już nie zobaczymy. Ukraińskie dziedzictwo zniszczone

Autor Joanna Obajtek
Takiego Charkowa już nie zobaczymy. Ukraińskie dziedzictwo zniszczone

To drugie pod względem liczby ludności miasto Ukrainy i największy ośrodek przemysłowy kraju. Dziś świat przeciera oczy, bo nie może uwierzyć, jak bardzo zostało zniszczone przez rosyjski ostrzał. Charków płonie i nikt nie może tego powstrzymać.

Charków - miasto sztuki, przemysłu i nauki. W ubiegłym roku liczba jego mieszkańców wyniosła prawie 1,5 miliona. To studenckie miasto, zwykle tętniące życiem, obecnie zamienia się w kupę gruzu. Wszystko w wyniku rosyjskiej agresji.

Charków w wojennej rzeczywistości

– Charków cały czas jest pod ostrzałem. Od rana było niespokojnie, ale teraz idzie rosyjski atak. Wszystko jest w ogniu. Ludzie w centrum chowają się w piwnicach, w metrze – relacjonowała sytuację w rozmowie z Polską Agencją Prasową Ania, wolontariuszka w domu dla samotnych matek z dziećmi w Charkowie.

Eksplozja rakiety na Placu Wolności, zniszczona Administracja Państwowa, katedra, pocisk w wieżę telewizyjną i uszkodzony Sobór Zaśnięcia Matki Bożej. To zbrodnia wymierzona w ukraińską tożsamość. Wielu zostało na Ukrainie, by ją obronić. Niestety liczba zniszczeń rośnie.

Tak sytuacja w Charkowie wyglądała już w poniedziałek, 28 lutego. Niezależne białoruskie media Nexta udostępniły w sieci ten film:

Charków to największy ośrodek przemysłowy Ukrainy i jej pierwsza stolica. To tutaj wyprodukowano słynne czołgi T-34z serialu „Czterej pancerni i pies”. To również ważny ośrodek kulturalno - naukowy, w którym działało ponad 20 uczelni.

– To, co teraz dzieje się w Charkowie, to zbrodnia wojenna! To ludobójstwo ukraińskiego narodu – mówił Ołeh Syniehubow, szef charkowskich władz obwodowych.

W Charkowie mówi się na co dzień po rosyjsku, jednak to historyczna kolebka ukraińskiej niepodległości. To tu ukazała się pierwsza ukraińska gazeta. Od przejścia granicznego z Rosją Charków dzieli około 40 kilometrów.

Poniżej kilka zdjęć zniszczonych budynków Charkowa, z profilu "Russia, hands off Ukraine":

W sprawie inwazji w Charkowie głos zabrał również Ostap Yarysh. Ukraiński dziennikarz zamieścił na swoi tweeterze nagranie wraz z podpisem: "Śródmieście Charkowa, drugiego co do wielkości miasta na Ukrainie z głównie rosyjskojęzyczną ludnością, które Putin mówi, że chce „chronić”:

Charków, miasto studentów i sztuki

Radzieckie budynki, kolorowe cerkwie i synagogi. Tylko tutaj centrum miasta nazywano „żarówką”. Na wszystko spoglądał z niego Włodzimierz Iljicz Lenin.

Plac Wolności w Charkowie był trzecim największym placem w Europie. Mieszkańcy mówili na niego łza lub „żarówka”. Na placu wznosił się na prawie 9-metrowy pomnik Włodzimierza Lenina, niewzruszony od ponad 40 lat, mimo prób jego zniszczenia.

W Charkowie przetrwało wiele radzieckich symboli. Najbardziej rozpoznawalnym budynkiem i dawną chlubą Związku Radzieckiego był Dierżprom, czyli Dom Przemysłu Państwowego. Dierżprom składał się z 9 budynków połączonych ze sobą nadziemnymi przejściami. Mieściły się w nich instytucje państwowe. Dierżprom, pierwszy sowiecki drapacz chmur był otwarty dla zwiedzających. Nieco dalej znajdowała się najstarsza ulica miasta, ulica Sumska. Spacer nią była podróżą w czasie, inaczej przeglądem stylów różnych epok.

Widok na Dierżprom/ fot. unsplash

Wrażenie robił położony w innej części Placu Wolności, jeden z charkowskich uniwersytetów, Uniwersytet Narodowy. To tu Józef Piłsudski próbował ukończyć medycynę, niestety bezskutecznie.

Charkowskiego Uniwersytetu Narodowego im. Wasyla Karazina/ fot. unsplash

Charków słynął z zabytkowych obiektów sakralnych. Jednym z najważniejszych z nich był Monaster Opieki Matki Bożej. Złote kopuły przyciągały uwagę już z daleka. W środku panował półmrok, rozświetlany przez świeczki, gdzie każda z nich wyrażała intencję wiernego.

Kilkaset metrów od Monasteru Opieki Matki Bożej wznosił się Sobór Zwiastowania. Charakteryzowała go fasada z brązowych i żółtych pasów. Ta budowla była w stanie pomieścić aż 400 osób. Stąd można było się wybrać na Tsentralnyi Rynok, czyli największy bazar Charkowa.

Sobór Zwiastowania/ fot. pixabay

Charków posiadał również swoją Katedrę Świętych Niewiast Niosących Wonności. Przed wejściem w parku znajdowała się XX-wieczna fontanna w formie łuków, „Lustro Strumienia", podświetlana w nocy. Tutaj gromadzili się mieszkańcy Charkowa.

Katedra Świętych Niewiast Niosących Wonności/ fot. pixabay

Przed czwartkiem, 24 lutego życie mieszkańców Charkowa upływało na odpoczynku i zabawie w Parku im. Gorkiego o powierzchni 100 hektarów. Były tu ścieżki i chodniki do spacerowania oraz rollercoaster największy w kraju. Do parku mogliśmy się dostać kolejką linową.

Kolejka linowa, Park Gorkiego/ fot. unsplash

Inną formą dotychczasowego odpoczynku była wizyta w Planetarium im. Gagarina. Trafiliśmy tu na kilka wariacji wyglądu kosmitów, podobizny Lenina i mistrza Jody. Mogliśmy również pójść do najcenniejszego muzeum na Ukrainie. Muzeum Sztuki.

Czy uratujemy wieloletnie dziedzictwo?

Ulice Charkowa w wyniku wojny zmieniły się nie do poznania. Rosjanie wybrali to miasto za jeden z głównych celów od początku inwazji.

– Charków był pod ostrzałem lotnictwa, artylerii i broni palnej, ale miasto stawiło opór — informował jeszcze w środę, 2 marca  Ołeh Syniehubow, szef administracji obwodu charkowskiego.

Już wtedy miasto było doszczętnie niszczone, teraz jest jeszcze gorzej. Takie zdjęcie zamieściła na swoim Tweeterze kilka dni temu jedna z kobiet poruszonych sytuacją panująca na Ukrainie:

Jeszcze wcześniej Ambasador Ukrainy w Estonii, Mariana Betsa  zamieściła zdjęcia zniszczonego Charkowa z podpisem: „Piękny Charków przed i podczas rosyjskiej inwazji". Widać na nich, że z zielonej przestrzeni już nic nie zostało:

Dlaczego Charków stał się celem? Na to pytanie jest kilka odpowiedzi. Po pierwsze, to największy ośrodek przemysłowy i kulturalno-naukowy Ukrainy. To tu rozwija się przemysł zbrojeniowy, metalowy, chemiczny i lotniczy. Charków był również trzecim po Moskwie i Leningradzie ośrodkiem naukowym za czasów ZSRR i aż do momentu inwazji nim pozostał.

Ukraina stawia czoła rosyjskiej agresji. Mimo wielu dni oblężenia, Charków wciąż nie został zdobyty przez Rosjan, co daje nadzieję. Władze już myślą, jak odbudować zniszczoną infrastrukturę. Nie będzie łatwo, a naprawa zniszczeń potrwa lata, jednak wciąż pozostaje słynna myśl: „W narodzie siła”!

Fot. unsplash

Europa i świat

Europa i świat - najnowsze informacje