wtorek, 31 maja 2022 08:48

Clostridioza szaleje w Polsce. Można się zarazić nawet w restauracji

Autor Norbert Kwiatkowski
Clostridioza szaleje w Polsce. Można się zarazić nawet w restauracji

Eksperci alarmują, że z powodu tej bakterii może umierać w Polsce nawet dwa razy więcej osób niż w przypadku COVID-19. Co gorsza, clostridiozą można się zarazić już nie tylko w szpitalach, ale również w takich miejscach jak restauracje czy sklepy.

- Niestety muszę potwierdzić, że mamy plagę clostridiozy w Polsce. Myślę, że drugie tyle osób umiera z powodu Clostridioides, co z powodu COVID - mówił jakiś czas temu dr Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. COVID-19  podczas webinarium SHL PANDEMIA COVID-19.

Clostridium difficile (C. difficile) to bakteria beztlenowa, która odpowiedzialna jest za ciężkie infekcje układu pokarmowego. Może powodować nawet uszkodzenia jelit. Kobiety, które przeszły to "piekło" porównują go do porodu.  Toksyny, jakie wytwarzają namnażające się w organizmie chorego bakterie, mogą powodować uszkodzenie jelit. W niektórych przypadkach zapalenie jelita może nawet zagrażać życiu chorego – zwłaszcza wówczas gdy dojdzie do niedrożności.

Główne objawy jakie towarzyszą w przypadku zakażenia clostridiozą to: wysoka gorączka (nawet 40 stopni Celsjusza), silna biegunka – w przypadku Clostridium charakterystyczny jest intensywny zielonkawy kolor stolca, nieprzyjemna jego woń, a także dotkliwe bóle brzucha.

Jest kilka sposobów, by leczyć to schorzenie. Jedną z najbardziej perspektywicznych metod leczenia jest przeszczep kału, inaczej też zwany bakterioterapią fekalną. Polega na podaniu spreparowanej w warunkach laboratoryjnych flory bakteryjnej.

Foto: pixabay

Małopolska - najnowsze informacje