Interwencja w jednym z krakowskich dyskontów spożywczych doprowadziła do ujawnienia, że 53-letni obywatel Mołdawii od lat przebywa w Polsce nielegalnie. Zgłoszenie dotyczyło gróźb, które mężczyzna miał kierować pod adresem pracownika ochrony. Sprawą zajęła się Straż Graniczna. Cudzoziemiec trafił już do strzeżonego ośrodka i czeka na deportację.
Interwencja w krakowskim sklepie
Zgłoszenie o incydencie w jednym z krakowskich sklepów spożywczych dotyczyło 53-letniego mężczyzny, który według obsługi miał kierować groźby karalne wobec pracownika ochrony.
Podczas sprawdzania jego danych osobowych funkcjonariusze ustalili, że obywatel Mołdawii nie ma uregulowanego statusu pobytowego w Polsce. W związku z tym sprawą zajęli się funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Krakowie, działającej w strukturach Karpackiego Oddziału Straży Granicznej.
Przyjechał do Polski w 2021 roku
Jak ustaliła Straż Graniczna, mężczyzna wjechał do Polski w czerwcu 2021 roku. Skorzystał z ruchu bezwizowego, który umożliwia obywatelom Mołdawii krótkotrwały pobyt w strefie Schengen. Po upływie dozwolonego okresu nie opuścił jednak strefy.
Według ustaleń funkcjonariuszy przez kolejne lata nie podjął również działań, które pozwoliłyby mu zalegalizować pobyt w Polsce lub innym kraju strefy Schengen.
Zakaz wjazdu do strefy Schengen
Po przeanalizowaniu sprawy komendant Placówki Straży Granicznej w Krakowie wydał decyzję zobowiązującą 53-latka do powrotu. Nie przyznano mu terminu na dobrowolne opuszczenie kraju, co oznacza, że powrót ma odbyć się przymusowo.
Mężczyzna otrzymał również zakaz ponownego wjazdu na terytorium Polski oraz pozostałych państw strefy Schengen na okres dwóch lat.
To jednak nie koniec konsekwencji. Zgodnie z decyzją sądu obywatel Mołdawii spędzi najbliższe trzy miesiące w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców. Został już tam przewieziony pod konwojem. Będzie oczekiwał na zakończenie formalności związanych z deportacją.


















