Trzy osoby zginęły w tragicznym wypadku w Smykowie, na pograniczu powiatów tarnowskiego i dąbrowskiego. Fiat Punto wypadł z drogi i uderzył w zaparkowany poza jezdnią samochód ciężarowy. Ofiary to trzej mieszkańcy powiatu tarnowskiego.
Do dramatu doszło w niedzielę, 17 maja, po godz. 7.30 w miejscowości Smyków, około 100 metrów od skrzyżowania z drogą wojewódzką nr 984. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący Fiatem Punto z nieustalonych na razie przyczyn zjechał z drogi, przejechał przez trawiasty teren i uderzył w przód zaparkowanego samochodu ciężarowego.
Ciężarówka nie stała na pasie ruchu. Z relacji i zdjęć z miejsca zdarzenia wynika, że była zaparkowana poza jezdnią, na trawie. Siła uderzenia była ogromna. Osobowy fiat dosłownie wbił się w przód ciężarówki, a największe zniszczenia widoczne są po prawej stronie auta.

Samochodem osobowym podróżowało trzech mężczyzn: kierowca i dwóch pasażerów. Wszyscy zginęli na miejscu. Jak przekazała asp. Anna Zbroja-Zagórska z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, ofiary to mieszkańcy powiatu tarnowskiego w wieku 41, 45 i 69 lat.
Strażacy musieli użyć specjalistycznego sprzętu
Na miejsce skierowano liczne siły ratunkowe z powiatu dąbrowskiego, Tarnowa i powiatu tarnowskiego. W działaniach brali udział strażacy z JRG 2 Tarnów, JRG Dąbrowa Tarnowska oraz druhowie z OSP Stare Żukowice, OSP Nowe Żukowice, OSP Smyków, OSP Radgoszcz i OSP Luszowice. Zadysponowano również trzy zespoły ratownictwa medycznego oraz policję.
Dostęp do osób znajdujących się w aucie był bardzo utrudniony. Strażacy musieli użyć specjalistycznego sprzętu ratownictwa technicznego, aby wydostać poszkodowanych z rozbitego pojazdu. Niestety, mimo działań służb, życia trzech osób nie udało się uratować.

Okoliczności tragedii wyjaśnia prokuratura
Miejsce wypadku zostało zabezpieczone. Policjanci wykonują czynności pod nadzorem prokuratora. Śledczy będą ustalać dokładny przebieg zdarzenia, w tym to, dlaczego fiat zjechał z drogi i uderzył w zaparkowaną ciężarówkę.
W regionie od rana występowały opady deszczu. Czy warunki pogodowe, stan nawierzchni albo prędkość pojazdu miały wpływ na tragedię, wyjaśni prowadzone postępowanie.
Droga w miejscu zdarzenia została całkowicie zablokowana na czas działań służb. Chodzi o lokalną drogę w Smykowie, w rejonie skrzyżowania z DW 984.
Trudny weekend na małopolskich drogach
To był trudny weekend na małopolskich drogach. Deszcz, mokra nawierzchnia i zmienna pogoda sprawiały, że kierowcy musieli zachować szczególną ostrożność. W sobotę samochód osobowy wypadł z Zakopianki w Gaju i wpadł do rowu. Tego samego dnia wieczorem w Mogilanach osobówka uderzyła w bariery energochłonne, a w miejscowości Siedlec zderzyły się dwa samochody, co doprowadziło do całkowitej blokady drogi.
Policja od kilku dni przypomina kierowcom, że podczas deszczu droga hamowania znacznie się wydłuża, a mokra nawierzchnia wymaga zdjęcia nogi z gazu i większego odstępu od poprzedzającego pojazdu.



















