Zalane drogi, woda podchodząca pod domy, strażacy napełniający worki z piaskiem i ludzie przemieszczający się łodzią między posesjami. Archiwalne zdjęcia z powodzi przypominają, że Biała potrafi być groźna nie tylko na mapach zagrożenia. Teraz zapadła decyzja, która ma domknąć ważny etap ochrony Tarnowa przed wielką wodą.
Na zdjęciach z powodzi widać skalę żywiołu lepiej niż w urzędowych komunikatach. Mętna, szeroko rozlana rzeka zajmuje drogę i pola. Na jednym ze zdjęć przejazd blokują biało-czerwone zapory, za którymi asfalt znika pod wodą. W innym miejscu mieszkańcy stoją przy brzegu i patrzą na rwący nurt, który podchodzi niebezpiecznie blisko zabudowań.
Są też kadry z codziennej walki z wodą: strażacy napełniający worki z piaskiem, mieszkańcy w gumowcach, zalane podwórka i posesje, łódka płynąca tam, gdzie normalnie powinien być dojazd do domu. Na jednym ze zdjęć widać wodę przelewającą się przy moście, na innym szeroką taflę rzeki, która wychodzi daleko poza swoje zwykłe koryto.
To nie są obrazy z odległego miejsca. To przypomnienie, że w Tarnowie i całej dolinie Białej powódź nie jest abstrakcją. W 2010 roku wielka woda zostawiła w regionie bolesne wspomnienia. Choć Tarnów w ostatnich latach uniknął podobnie dużej powodzi, coraz gwałtowniejsze zjawiska pogodowe pokazują, że zabezpieczenia przeciwpowodziowe nadal są jedną z najważniejszych inwestycji w bezpieczeństwo mieszkańców.
Jest decyzja w sprawie nowego wału
Wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar wydał decyzję o pozwoleniu na realizację inwestycji przeciwpowodziowej w Tarnowie. Chodzi o budowę lewego wału rzeki Białej w rejonie osiedla Koszyce w Tarnowie.
To ważny etap, bo inwestycja ma domknąć jeden z brakujących fragmentów ochrony tej części miasta. Nowy wał ma mieć ponad 1,7 km długości i zabezpieczyć teren o powierzchni blisko 56 hektarów.
– Realizacja tej inwestycji ma fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa mieszkańców Tarnowa. Budowa lewego wału pozwoli skutecznie ograniczyć ryzyko powodzi i zabezpieczyć duży obszar miasta. To ważne szczególnie dla osób mieszkających w pobliżu rzeki Białej. Z uwagi na znaczenie tej inwestycji nadałem decyzji rygor natychmiastowej wykonalności, aby prace mogły rozpocząć się jak najszybciej – mówi wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar.
W Tarnowie odbył się briefing prasowy, podczas którego kierownik tarnowskiej delegatury Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego Piotr Łosiński, w imieniu wojewody małopolskiego Krzysztofa Jana Klęczara, przekazał na ręce dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej Wody Polskie w Krakowie Wojciecha Kozaka podpisaną decyzję. Obecny był także wiceprezydent Tarnowa Maciej Włodek.

Co dokładnie powstanie?
Inwestycja nie ograniczy się tylko do samego wału. W planach są także umocnienia skarpy rzeki w rejonie mostu na ul. Krakowskiej oraz na długości bulwaru żelbetowego. Powstaną przejazdy wałowe, place manewrowe i drogi technologiczne. Przebudowany ma zostać również rów melioracyjny.
Inwestorem są Wody Polskie, reprezentowane przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie. Według Wód Polskich to kolejne zadanie przeciwpowodziowe realizowane w tym rejonie. Wcześniej wybudowano prawy wał rzeki Białej oraz rozbudowano istniejące obwałowania w Tarnowie.
– Budowa lewego wału przeciwpowodziowego na rzece Biała znacznie wpłynie na zabezpieczenie przeciwpowodziowe mieszkańców osiedla Koszyce przed nadejściem fali powodziowej. To już kolejne zadanie realizowane przez Wody Polskie w Krakowie na tym terenie – mówi Wojciech Kozak, dyrektor RZGW Wody Polskie w Krakowie.
Biała potrafi wezbrać bardzo szybko
Biała nie jest rzeką, którą można lekceważyć. Przy intensywnych opadach jej poziom może rosnąć szybko, a wezbrana woda potrafi zagrażać drogom, posesjom i zabudowaniom położonym blisko koryta.
Wiceprezydent Tarnowa Maciej Włodek przypominał podczas briefingu, że miasto ma w pamięci sytuację z 2010 roku, gdy znaczna część regionu odczuła skutki powodzi, m.in. związanej z wylaniem Białej.
Dziś zagrożeniem są nie tylko wielkie, długotrwałe powodzie, ale także krótkie, intensywne ulewy. Coraz częściej w krótkim czasie spada tyle deszczu, że rowy, kanalizacja i cieki wodne nie nadążają z odprowadzaniem wody. Nowy wał nie rozwiąże wszystkich problemów związanych z podtopieniami po ulewach, ale ma ograniczyć ryzyko najgroźniejszego scenariusza: wystąpienia Białej z koryta w rejonie tarnowskich Koszyc.
Klimat się zmienia, ryzyko zostaje
Eksperci coraz częściej zwracają uwagę, że problemem są nie tylko wielkie, długotrwałe powodzie, ale też krótkie i bardzo intensywne opady. W takich sytuacjach woda pojawia się nagle, kanalizacja i rowy mogą nie nadążać z jej odbiorem, a lokalne podtopienia występują nawet tam, gdzie wcześniej nie były dużym problemem.
Dlatego budowa wału nad Białą ma znaczenie nie tylko na wypadek "powodzi stulecia”. To także element przygotowania miasta na bardziej gwałtowne zjawiska pogodowe. W ostatnich sezonach Tarnów i okolice doświadczały ulew, po których strażacy musieli wypompowywać wodę z posesji, piwnic czy zalanych ulic. Nowy wał nie rozwiąże wszystkich problemów związanych z wodą opadową, ale ma zmniejszyć ryzyko najgroźniejszego scenariusza — wystąpienia Białej z koryta w rejonie zabudowań.
Kiedy wał może być gotowy?
Decyzja wojewody nie oznacza jeszcze natychmiastowego rozpoczęcia robót, ale otwiera drogę do realizacji inwestycji. Ponieważ nadano jej rygor natychmiastowej wykonalności, kolejne działania mogą być prowadzone szybciej.
Teraz po stronie inwestora są dalsze kroki organizacyjne: przygotowanie realizacji, procedury przetargowe, wybór wykonawcy i podpisanie umowy. Dopiero potem na miejscu mogą ruszyć właściwe prace budowlane. Według zapowiedzi ostatni brakujący odcinek wałów nad Białą w Tarnowie ma powstać do końca 2027 roku.
Koszt zadania oszacowano na ponad 10,8 mln zł. Inwestycja ma być realizowana na podstawie dotacji celowej z budżetu państwa na lata 2026–2028. W 2026 roku dofinansowanie z tej dotacji ma wynieść niespełna 200 tys. zł, a pełny montaż finansowy obejmuje przygotowanie dokumentacji, sprawy własnościowe, nadzory i wykonanie robót budowlanych.
Problem, o którym przypomina każda większa ulewa
Przez wiele lat zabezpieczenia przeciwpowodziowe nad Białą były rozbudowywane etapami. Teraz miasto jest bliżej domknięcia kolejnego ważnego odcinka. Dla mieszkańców osiedla Koszyce w Tarnowie to nie jest tylko inwestycja hydrotechniczna. To konkretna ochrona domów, ulic i terenów, które w czasie wysokiej wody mogą znaleźć się w strefie zagrożenia.
Archiwalne zdjęcia z powodzi pokazują, jak szybko spokojny krajobraz może zmienić się w miejsce walki z żywiołem. Decyzja wojewody ma sprawić, by w przyszłości podobne obrazy nie wróciły w tej części Tarnowa.











Powódź w Tarnowie w 2010 roku / Paweł Topolski Tarnów.pl




Powódź w Tarnowie w 2010 roku / Paweł Topolski Tarnów.pl



















