poniedziałek, 11 maja 2020 22:03

Grzegorz Krawczyk: Chciałbym, aby moja działalność pobudzała innych do miłości

Autor Mirosław Haładyj
Grzegorz Krawczyk: Chciałbym, aby moja działalność pobudzała innych do miłości

Sołtysa Lachowic nie trzeba mieszkańcom regionu przedstawiać. Od ponad 20 lat piastuje swoje stanowisko aktywnie działając na rzecz nie tylko swojej miejscowości, ale też powiatu. Działania podejmowane przez założone przez niego Koło PCK od początku swojej działalności aktywnie wspierało potrzebujących, a w czasie epidemii członkowie grupy podwoili swoje wysiłki.  Warto wspomnieć, że 7 grudnia 2019 roku z rąk Wojewody Małopolskiego i Pani Dyrektor Małopolskiego Okręgowego Oddziału PCK w Krakowie Grzegorz Krawczyk otrzymał w dowód uznania za działalność dla małopolski pamiątkowy Medal PCK oraz Dyplom – Akt Nadania wraz podziękowaniem za wielkie zaangażowanie lachowickiego koła na rzecz niesienia pomocy drugiemu człowiekowi, zwłaszcza temu cierpiącemu.

Z tego powodu, a także za sprawą inicjatyw podejmowanych przez Koło PCK Lachowice w ostatnim czasie, postanowiliśmy porozmawiać z jego założycielem panem Grzegorzem Krawczykiem.

Panie Grzegorzu, jest pan sołtysem, ale także prezesem lachowickiego Koła PCK. Jak doszło do jego założenia, od kiedy prowadzicie Państwo działalność? Ile osób należy do Koła?
– Koło PCK Lachowice, zostało przeze mnie założone w 2004 roku, obecnie należy do niego 15 członków. Jest ono także połączone z grupą Honorowych Dawców Krwi, cyklicznie w Dzień Papieski w Lachowicach ma miejsce akcja krwiodawstwa i to tutaj upatruję początków tej instytucji na naszym terenie. Sama zaś idea kół Polskiego Czerwonego Krzyża, zakłada zabieganie ludzkiemu cierpieniu, podejmowanie prób złagodzenia go oraz niesienie pomocy każdemu, kto tego potrzebuje. Naszym głównym zadaniem jest zatem dostrzeżenie i pomoc chorym i starszym, ludziom których spotkały życiowe tragedie, lub tym, którzy zwyczajnie z różnych względów nie mogą sobie samodzielnie poradzić z sytuacją, która ich spotkała.

Lachowice zamieszkują ludzie o wielkich sercach, którzy chętnie angażują się w różne akcje pomocowe, mam tu na myśli choćby wielkanocne paczki dla potrzebujących. Kilkadziesiąt osób pośpieszyło z pomocą w ich pakowaniu i rozwożeniu. Taka statystyka robi wrażenie. Jak udaje się panu aktywizować lokalną społeczność?
– Zawsze uważałem, że nasi mieszkańcy są ludźmi o wielkich i otwartych sercach, którzy potrafią się zmobilizować, gdy przyjdzie taka potrzeba. Wystarczy wspomnieć ich działania w czasie osuwiska w 2001 roku, czy zaangażowanie w pomoc rodzinie pogorzelców sprzed trzech lat. Mam wiele pomysłów, co jakiś czas powstaje jakaś nowa inicjatywa, lecz realizacja ich nie byłaby możliwa, gdyby nie wsparcie mieszkańców, wolontariuszy oraz licznych sponsorów. Na co dzień spotykam się z wielką życzliwością i chęcią pomocy, czego przykładem jest właśnie wspomniana przedświąteczna paczka żywnościowa, która trafiła do 70 rodzin.

Akcji, które przeprowadzacie jest naprawdę dużo. Ostatnią z nich jest zbiórka sprzętu komputerowego, który przekazaliście potrzebującym uczniom.
– Epidemia, która zastała nas wszystkich niespodziewanie, wymaga nowych rozwiązań, na które nie wszyscy byliśmy przygotowani. Przykładem jest nauka zdalna, którą dzieci podejmują w swoich domach. Nie każde dziecko posiada odpowiedni sprzęt, a bez niego kontunuowanie nauki jest w zasadzie niemożliwe. Na szczęście znalazły się osoby, które wykazały się zrozumieniem. To dzięki nim, za pośrednictwem koła PCK w Lachowicach, 10 komputerów trafiło do rodzin wielodzietnych i niezamożnych, które nie mogły sobie pozwolić na tak nagły wydatek.

W związku z koronawirusem macie więcej pracy, włączyliście się bowiem w walkę z epidemią.
– Rzeczywiście, sytuacja w której się wszyscy znaleźliśmy wymaga większego zaangażowania i nowych pomysłów. Szczególne utrudnienia w związku z obostrzeniami spotkały starszych i chorych, którzy także są często osobami samotnymi. Znajdują się one w grupie podwyższonego ryzyka zachorowań, przez co zaleca się, aby pozostały w domach. Jednak ich potrzeby przecież się nie zmieniły, nadal muszą funkcjonować. Z pomocą przyszedł po raz kolejny sponsor, dzięki któremu poza wspomnianymi 70 rodzinami, także grupa 30 starszych, niepełnosprawnych i chorych otrzymała paczki żywnościowe, sprzęt elektryczny i opał. Niektóre zalecenia bywają uciążliwe, dlatego rozdając maseczki, zachęcaliśmy do noszenia ich przed sklepami w gminie Stryszawa, trafiły one także do tych, którzy jeszcze ich nie mieli, za pośrednictwem Ośrodka Zdrowia w Lachowicach, Stryszawie i Krzeszowie. Pandemia zmienia w pewnej mierze sposób naszej działalności, co wymaga większego wysiłku – podczas każdej akcji konieczne jest zwrócenie większej uwagi na bezpieczeństwo nasze i tych, z którymi się spotykamy, stosowanie maseczek i rękawic ochronnych, częsta dezynfekcja rąk i unikanie kontaktu bezpośredniego.

Odpowiedział pan także na apel Zespołu Opieki Zdrowotnej w Suchej Beskidzkie, który potrzebował środków piorących, ale to nie jedyna pomoc dla szpitala zorganizowana przez PCK.
– Nie sposób zapomnieć o walczących na pierwszej linii frontu – naszych medykach i funkcjonariuszach policji. Wiele osób włączyło się w zakup środków piorących, które są tak bardzo potrzebne w zachowaniu bezpieczeństwa ich pacjentów, a dzięki Małopolskiemu Oddziałowi PCK udało się także wyposażyć ich w środki ochrony osobistej oraz wsparcie rzeczowe. Szpital w Suchej Beskidzkiej jest nam jednak dobrze znany – już dwukrotnie wraz z oddziałem opieki paliatywnej i długoterminowej w Makowie Podhalańskim, odwiedziliśmy go z młodzieżą w ramach świątecznego kolędowania. Okres świąteczny jest przecież szczególnie trudny dla przebywających w tym czasie w szpitalu, dlatego chcieliśmy dać chorym nieco radości, którą często wyrażali łzami wzruszenia.

Opiekujecie się także osobami starszymi. W jaki sposób wspieracie seniorów?
– Praca z osobami starszymi jest, można powiedzieć, szczególnie ukochanym przeze mnie obszarem działalności. Od kilkunastu lat posługuję w parafii jako Nadzwyczajny Szafarz Komunii Świętej, co niedzielę odwiedzając z Najświętszym Sakramentem grupę ok. 20–30 chorych. Osoby starsze są naszym wielkim skarbem, zbyt często zapominamy, jak wiele im zawdzięczamy. Każdemu z nich należy się szacunek i godne warunki do przeżycia starości. Jak już wspomniałem, czasem trudnym jest okres świąteczny, zwłaszcza gdy zdarza się, że nie ma go z kim spędzić. Dlatego w budynku OSP w Lachowicach, od kilkunastu lat, co roku spotyka się grupa ok. 200 osób, aby przeżyć wspólnie spotkanie opłatkowe. Co roku 6 grudnia, chorych których odwiedzam z Komunią spotyka św. Mikołaj. Te odwiedziny sprawiają im wielką radość, ale przecież nie z powodu prezentu, lecz tego, że ktoś pragnie poświęcić dla nich swój czas i po prostu o nich pamięta. Priorytetem jest ich bezpieczeństwo. Dwa lata temu, udało mi się pomóc 30 chorym z sołectwa Lachowice w pozyskaniu elektronicznej opaski, w ramach akcji „Małopolski Tele-Anioł”. Trzeba także zauważyć i zaopatrzyć tych, którzy mają problem z przeżyciem zimy z powodu braku opału. Niemniej ważne są też doraźne działania jak wezwanie pogotowia ratunkowego, przywiezienie do lekarza, wykupienie leków, zrobienie zakupów czy odwiedziny w szpitalu. Wciąż wokół nas jest wiele osób potrzebujących pomocy. Obecnie Koło PCK prowadzi intensywne działania, aby wykonać remont łazienki i przystosować ją do potrzeb osoby całkowicie niepełnosprawnej, wożonej na wózku inwalidzkim. Może któryś z czytelników zechciałby stać się częścią tej inicjatywy i okazać swoją pomoc? Wystarczy skontaktować  się z Prezesem PCK w Lachowicach, Grzegorzem Krawczykiem - tel. nr ‪608 410 733 lub dokonać wpłaty na konto bankowe Koła PCK w Lachowicach: ‪29 1160 2202 0000 0003 8830 6123 z dopiskiem „Dla potrzebujących”

To co wyróżnia działalność lachowickiego koła, to regularność i cykliczność. Mimo tego, że lokalnie nie brakuje potrzebujących, znajdujecie czas i chęci, aby włączać się także w duże akcje pomocowe, takie jak np. Pączek dla Afryki.
– Akcji charytatywnych jest rzeczywiście wiele, rodzą się w większości z chwilą zauważenia konkretnego potrzebującego człowieka. Potrzebujących w lokalnym środowisku nie brakuje. Staramy się pomóc konkretnym osobom, poprzez organizowanie zbiórek i licytacji. Członków Zespołu PCK można spotkać podczas lokalnych wydarzeń, chociażby Dożynek Gminnych w Stryszawie i Budzowie, czy Podbabiogórskiej Jesieni w Zawoi. Także samodzielnie organizujemy różne wydarzenia charytatywne – przykładem jest koncert dla cierpiącej na nowotwór Kasi ze Stryszawy, koncerty kolęd w kościele w Lachowicach dla chorego Szczepana z Bieńkówki i chorego na raka małego Olafa z Makowa Podhalańskiego, oraz mecz piłkarski z loterią fantową dla pogorzelców z Lachowic i osób niepełnosprawnych. Ciężko jednak zamknąć się w obrębie danego terenu, gdy potrzeby są tak wielkie... Poza włączeniem się w akcję „Pączek dla Afryki”, staramy się także wesprzeć misje w krajach afrykańskich, poprzez zbiórkę zużytego sprzętu elektrycznego. Rokrocznie organizujemy zbiórkę środków medycznych i higienicznych dla Hospicjum św. Kamila w Bielsku Białej i Hospicjum dla dzieci w Krakowie. W sklepach na terenie gminy można natrafić na puszki PCK oraz kosze na żywność, w ramach zbiórki dla przytuliska św. Brata Alberta w Krakowie. Niedawno odwiedziliśmy także Kraków by przekazać dla bezdomnych zebrane obuwie zimowe, skarpety, termosy oraz materace.
Wszystkie działania Koła PCK staram się dokumentować w mediach społecznościowych na moim Facebookowym profilu – można tam znaleźć opisy i zdjęcia z prowadzonych działań.

PODSUMOWANIE pracy naszego Koła PCK w Lachowicach w dobie KORONAWIRUSA zostało wysoko ocenione przez Zarząd Główny PCK...

Gepostet von Grzegorz Krawczyk am Samstag, 9. Mai 2020

W sytuacji, w której trwa akcja „Zostań w domu” pan nie zamyka się na niesienie pomocy, a wręcz przeciwnie, wychodzi na pomoc drugiemu. Co panem kieruje?
– Ostatnio trafiłem na bardzo mądre zdanie: „W dniu w którym przestaniecie płonąć miłością, inni umrą z zimna”. Mówi się czasami, że żyjemy w czasach pewnej obojętności na los innych. Cieszy mnie, że nie mogę tak powiedzieć o ludziach, z którymi na co dzień się spotykam. Oczywiście, prościej byłoby zamknąć się w wygodnym domu i czekać aż zagrożenie minie. Co jednak z drugim człowiekiem, który nie może czekać? Który potrzebuje pomocy dzisiaj, w tej godzinie? Moim wielkim marzeniem jest, aby moja działalność pobudzała innych do miłości, która ogrzeje serca innych. Patrząc na to, co do tej pory wspólnie udało się zdziałać, ufam, że to się udaje.

koronawirus najnowsze informacje

Fot.: Grzegorz Krawczyk

Sucha Beskidzka - najnowsze informacje