sobota, 10 grudnia 2022 22:27

Najdroższe święta w historii. Jak zaoszczędzić na rachunkach za prąd?

Autor Patryk Trzaska
Najdroższe święta w historii. Jak zaoszczędzić na rachunkach za prąd?

Świąteczne iluminacje świetlne, kuchenki elektryczne czy lampki na choinkach. Wszystko to zużywa energię elektryczną, której koszty w dobie inflacji poszły drastycznie w górę. Czy da się więc spędzić święta w taki sposób, aby potem nie płakać nad rachunkami?

Za kilka tygodni będziemy obchodzić święta Bożego Narodzenia. W wielu domach już teraz trwają przygotowania. Te święta będą jednak inne niż wszystkie dotychczasowe. Wszystko za sprawą inflacji i rosnących cen energii eklektycznej. Czy da się jakoś zaoszczędzić na świętach? Na ten temat rozmawiamy z prof. Andrzejem Bieniem, Kierownikiem Katedry Energoelektroniki i Systemów Przetwarzania Energii na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

Rok 2022 był wyjątkowy pod wieloma względami. Dla wielu przejdzie on do historii, jako "rok drożyzny" Tegoroczne ceny prądu są drastycznie wyższe w porównaniu z latami ubiegłymi. Czy w związku z tym da się w ogóle zaoszczędzić na prądzie, równocześnie zachowując ducha świąt?

– Oczywiście, że da się przynajmniej nieco zaoszczędzić. Trzeba mieć na uwadze jednak, że gdy będzie zimniej, to może się to nie udać. Technicznie zużycie energii elektrycznej rok do roku powinno być na tym samym poziomie dla tych kilku dni. Można budować atmosferę świąt Bożego Narodzenia, spotykając się przy kominku opalonym drewnem i świecach, wtedy energii elektrycznej nie zużyjemy.

W wielu domach co roku pojawiają się liczne iluminacje świetlne w ogrodach. Czy powinniśmy w tym roku z tego zrezygnować, mając na uwadze rachunki?

– Iluminacje świetlne na zewnątrz domu wyglądają wspaniale i podkreślają atmosferę świąteczną. Ja nie zrezygnuję z lampek na zewnątrz. Moc tych instalacji jest niewielka, grubo mniej niż 100W.  Koszty będą niewielkie a podwórko oświetlone. Zawsze można wyłączyć standardowe oświetlenie i bilans będzie praktycznie zerowy. Oczywiście duże instalacje, a takie można zobaczyć, będą kosztowały, ale jeśli się jest prosumentem (panele fotowoltaiczne), to można wkalkulować zużytą energię i nie zauważyć kosztów w rachunkach.

Docierają do nas liczne głosy mówiące, że wszelkie prace związane z przygotowaniem do świąt powinniśmy wykonywać nocą (gotowanie, pieczenie, czy nawet świecenie lampek świątecznych). Czy rzeczywiście ma to sens? Czy mieszkańcy powinni znać zasady swoich taryf, aby zaoszczędzić na prądzie?

– Noc zaczyna się obecnie ok. 16:00. Kto będzie brał takie głosy dosłownie, to powiększy szczyt zapotrzebowania na energię wieczorem.  Nie o to chodzi. Osoby mające umowy z dostawcą energii elektrycznej w taryfie G12 wiedzą, że koszt energii elektrycznej pobranej pomiędzy 22:00, a 6:00 dnia następnego to tańsza taryfa nocna. Można wtedy piec w piekarniku elektrycznym lub prać w pralce. Nieco gorzej jest ze sprzątaniem, ale to ze względu na nocne hałasy. Jeśli ma się np. taryfę G11, to nocne prace pomogą w pracy systemu elektroenergetycznego.

Lampki, lampkom nie są równe. W Internecie nie trudno znaleźć opinie, nawołujące do używania lampek typu LED. Czy ma znaczenie, jakich używamy w domu? Co z mieszkańcami, którzy używają takich, które mają już kilka lat?

– Polecam lampki LED, aktualnie są one najmniej energochłonnym źródłem światła. Wybór ozdób z LED jest duży, a są one stosunkowo tanie. Co do starych lampek, to można powiedzieć, że nie ma problemu, ponieważ albo się już zużyły, albo są one starszymi LED-ami, czyli oszczędniejszymi. Klasyczne żaróweczki się przepalą i prawdopodobnie nie będzie można ich wymienić, bo nowych nie ma.

A co z przygotowaniem potraw wigilijnych? Ile nas będzie kosztować korzystanie z kuchenki elektrycznej? Czy jeżeli mamy taką możliwość, to lepiej skorzystać z gazowej?

–  Jest to trudne pytanie przy dzisiejszej zmienności cen. Dobrym wyborem są kuchenki indukcyjne. Mają bardzo dobrą sprawność oraz dostarczają ciepło tam, gdzie trzeba. Tak samo odgrzewanie w mikrofali (kuchenka mikrofalowa) jest tanie ze względu na grzanie tam, gdzie jest ono potrzebne. Klasyczna kuchnia elektryczna, czy gazowa nie daje tego efektu, a przy dzisiejszej zmienności cen, ciężko jest oszacować finalny koszt.

Polacy słynną ze sprytu. Czy takie osoby, jak Pan, które mają wiedzę w tym temacie, znają sposoby na to, jak nie wydać ogromnej kwoty na prąd podczas świąt?

– Mówimy o sprycie, ale bez działań poza prawem. Nie ma innych sposobów ponad te, o których mówiłem. Pobór energii elektrycznej bez umowy, to koszty systemu elektroenergetycznego, które się zbilansują poprzez wyższe ceny energii dla nas wszystkich, czyli nie ma "oszczędności".

W takim razie, jakich szacunkowo  kwot na rachunkach możemy się spodziewać za te święta?

Prosument może liczyć na zero zł, pozostali to zależy od fantazji i apetytu. Jeśli przyjąć na okrągło 1zł - 1kWh, to pytanie: jak zużyć 100kWh za kilka dni? Np. 5 dni to 20kWh dziennie. Moim zdaniem, tylko na gotowanie - to się nie da. Nie mówię o restauracji. Wypiek w piekarniku o mocy 5kW przez 4 godziny gwarantuje brak sukcesu gastronomicznego, a tyle to 20kWh.

Małopolska - najnowsze informacje