sobota, 21 marca 2020 09:28

Kaczyński wypowiedział się na temat wyborów, strat Dudy i chodzenia na niedzielne msze święte

Autor Manuel Langer
Kaczyński wypowiedział się na temat wyborów, strat Dudy i chodzenia na niedzielne msze święte

Na temat przełożenia wyborów głos zabrał w końcu nie kto inny, jak Jarosław Kaczyński. Prezes Prawa i Sprawiedliwości nie widzi powodów ku przełożeniom wyborów - w jego opinii sytuacja nie jest na tyle poważna.

„Jestem przekonany, że w tej chwili nie ma żadnych przesłanek do tego, żeby wprowadzić stan klęski żywiołowej czyli ten - można powiedzieć - najsłabszy ze stanów nadzwyczajnych. A tylko wtedy wybory mogą być odłożone, więc pamiętajmy o tym ograniczeniu konstytucji” – powiedział przywódca prawicy na antenie RMF FM.

Co również zaskakujące, w opinii Kaczyńskiego najwięcej na obecnej sytuacji spośród kandydatów traci... prezydent Andrzej Duda:

Nikt tak nie gromadzi ludzi na spotkaniach i nikt nie ma tak znakomitego  kontaktu z ludźmi, nikt nie jest tak świetnym mówcą, jak obecny  prezydent. Prezydent utracił to, co jest jego niezwykle silną stroną - oznajmił lider PiS.

Kaczyński wypowiedział się również na temat własnego zdrowia. Przyznał, że ze względu na wiek jest w grupie największego ryzyka, jednak nie zmieniło to jego zaangażowania w pracę. Nie badał się także na obecność wirusa (co czyni wielu światowych liderów). Co więcej, przyznał, że w ostatnią niedziele uczestniczył we mszy świętej:

Ja  byłem w kościele w zeszłą niedzielę i to nie stwarzało żadnych  niebezpieczeństw, bo w kościele... to jest taki mały kościół, do którego  ja chodzę od już sporej ilości lat, było mniej więcej 10 osób w dużej  odległości od siebie. Także naprawdę nie było żadnego niebezpieczeństwa,  ale później Super Express poświęcił mi uwagę aż dwukrotnie i w związku  z tym teraz się zastanawiam, bo nie chcę być przedmiotem akurat tego  rodzaju uwagi. Ale sądzę, że do kościoła, jeżeli to nie stwarza  niebezpieczeństwa, jeżeli się przestrzega tych wszystkich zasad, to  można chodzić. Nie ma zakazu. Biskupi nie mówią: "nie chodźcie do  kościoła". Biskupi mówią, że "dajemy wam dyspensę", to przecież nie jest  wezwanie do niechodzenia, tylko stwierdzenie, że można nie chodzić.  W związku z tym też chciałbym, żeby to było pamiętane. Wydaje mi się, że  szczególnie niektórzy dziennikarze tego nie pamiętają - oznajmił prezes PiS.

Info: RMF FM

Foto: Piotr Drabik, Flickr

koronawirus - najnowsze informacje