W połowie sierpnia, gdy w Polsce trwa długi weekend, na krakowskim Zakrzówku znów ustawiają się długie kolejki. Upalna aura 15 sierpnia i początek kilkudniowej przerwy przyciągnęły na bezpłatne kąpielisko tłumy mieszkańców i turystów. W te dni osoby chcące skorzystać z kąpieli czekały w skwarze nawet dwie godziny – tak wielkie jest zainteresowanie tym miejscem. Kolejka do bramek sięgała kilkudziesięciu metrów; szacowano, że może w niej stać około 200 osób. Wśród czekających słychać było nie tylko język polski – do Zakrzówka przyjechali również goście mówiący po angielsku, hiszpańsku czy czesku, czytamy w Gazecie Krakowskiej
Kolejki nie odstraszyły
Zakrzówek, dawny kamieniołom wypełniony lazurową wodą, uważany jest za jedną z najciekawszych atrakcji letniego Krakowa. Po zakończeniu zagospodarowania „dzikiego” kąpieliska w 2023 r., kompleks składa się z pięciu niecek basenowych o różnej głębokości, otoczonych skałami i połączonych pomostami. Takie połączenie natury i rekreacji – do tego w bezpośrednim sąsiedztwie centrum miasta – sprawia, że kąpielisko cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Jego operator, Zarząd Infrastruktury Sportowej (ZIS), wprowadził jednak limit – jednocześnie na pomostach może przebywać maksymalnie 600 osób. Aby ktoś mógł wejść, inny musi wyjść, co automatycznie generuje kolejki.
Sezon kąpielowy na Zakrzówku rozpoczął się 19 czerwca i potrwa do 7 września. W tym roku ZIS wydłużył godziny otwarcia – obiekt jest czynny od wtorku do niedzieli w godz. 8.00–18.00, a w poniedziałki po pracach technicznych od 14.00. Wstęp pozostaje darmowy, ale każdego odwiedzającego obowiązuje opaska monitorująca liczbę osób na terenie. Dodatkowo wprowadzono nowe strefy sanitarne z toaletami typu ToiToi i umywalkami, a także dodatkowy patrol ratowniczy oraz rozszerzono nadzór przy użyciu dronów.
Park Zakrzówek - najłatwiej dojechać komunikacją
Zakrzówek to nie tylko baseny. Na miejscu są piaszczyste plaże, boisko i ścianka wspinaczkowa, a teren jest przystosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Dwie z pięciu niecek mają 3,5 m głębokości i przeznaczone są dla osób umiejących pływać, a trzy pozostałe to strefy dla niepływających – jedna z nich o głębokości 40 cm została przygotowana z myślą o najmłodszych. Choć dla odwiedzających dostępnych jest kilka bezpłatnych miejsc parkingowych wzdłuż ulicy Norymberskiej, zdecydowanie lepiej wybrać się tam komunikacją miejską. W ciepłe dni trudno jest znaleźć miejsce do zaparkowania. Na miejsce dojedziemy liniami tramwajowymi nr 11, 18, 52 i 72.
Choć upał i kilkudziesięciometrowa kolejka mogą zniechęcać, dla wielu czekanie stało się elementem „letniego rytuału”. Internauci komentujący nagrania z 15 sierpnia żartowali, że „lato w Polsce ma smak kolejek” – jeśli ktoś nie stoi po lody, to czeka na wejście do basenu. Mimo trudów, dla mieszkańców i turystów atrakcyjność Zakrzówka przeważa; wielu podkreśla, że unikalne połączenie skał, krystalicznej wody i darmowego wstępu czyni to miejsce wyjątkowym nawet na skalę europejską.



















