Europa już zmaga się z falą wysokich temperatur, a gorące powietrze w kolejnych dniach zacznie coraz mocniej docierać także do Polski. Zanim upał na dobre da się we znaki również w Małopolsce, warto zaplanować najbliższe dni tak, by nie przeciążać organizmu i uniknąć największego skwaru.
W skrócie:
- Europa Zachodnia już mierzy się z bardzo wysokimi temperaturami.
- IMGW wydał pierwsze ostrzeżenia przed upałem dla zachodniej Polski.
- W Małopolsce najgoręcej zrobi się pod koniec tygodnia i w weekend.
- Najlepszą ochroną będzie dobry plan dnia: woda, cień i chłodne mieszkanie.
Po burzach przychodzi druga pogodowa skrajność. Do Polski zbliża się fala upałów, która już mocno daje się we znaki w Europie Zachodniej. Najtrudniejsza sytuacja jest na zachodzie i południu kontynentu, gdzie temperatury miejscami przekraczają 40 stopni Celsjusza.
W Polsce pierwsze ostrzeżenia IMGW przed upałem obowiązują już dla zachodniej części kraju. Największy skwar prognozowany jest na zachodzie kraju, gdzie miejscami może być nawet 35 stopni.
W Małopolsce powinno być nieco łagodniej, zwłaszcza w regionach górskich i podgórskich, ale pod koniec tygodnia i w weekend także u nas trzeba przygotować się na temperatury przekraczające 30 stopni.
Upał najtrudniej przetrwać w mieście, gdzie oprócz wysokiej temperatury dają się we znaki nagrzane chodniki, place, przystanki, ściany budynków i pojazdy komunikacji miejskiej. W takich warunkach zmęczenie pojawia się szybciej, a zwykłe wyjście do sklepu czy załatwienie sprawy w urzędzie może być dużo bardziej obciążające niż zwykle.
Upał najlepiej wyprzedzić
Upał najgorzej znosi się wtedy, gdy zaskakuje nas w środku dnia: w drodze przez rozgrzane miasto, w tramwaju bez przewiewu, na pełnym słońcu albo w mieszkaniu, które zdążyło się już nagrzać. Dlatego najbliższe dni warto potraktować jak coś, co trzeba zaplanować z wyprzedzeniem — nie tylko sprawdzić prognozę, ale też pomyśleć, kiedy wyjść z domu, gdzie szukać ochłody i jak nie dokładać organizmowi dodatkowego wysiłku.
Nie bez powodu w krajach, w których wysokie temperatury są letnią codziennością, życie często przesuwa się na chłodniejsze godziny. Więcej spraw załatwia się rano albo wieczorem, a w środku dnia wiele osób po prostu zwalnia. W południowej Europie wciąż praktykowana jest sjesta — przerwa w najgorętszej części dnia, wynikająca właśnie z klimatu i potrzeby ochrony przed skwarem. Podobna zasada może przydać się także u nas, zwłaszcza w mieście, gdzie beton, asfalt i budynki długo oddają nagromadzone ciepło.
Małopolska ma jednak ten atut, że nawet w czasie upału można znaleźć miejsca łagodniejsze niż rozgrzane centrum miasta. Cienia i oddechu warto szukać w parkach, lasach, nad rzekami i zalewami, w dolinkach, na terenach zielonych albo w górskich i podgórskich miejscowościach, gdzie temperatura bywa niższa. Trzeba tylko pamiętać, by nie planować dojazdu ani dłuższego spaceru w najgorętszej części dnia.
Warto też odczarować parasol. W Polsce kojarzy się głównie z deszczem, ale jego pierwotna funkcja wiązała się z ochroną przed słońcem — „para sol”, czyli przeciw słońcu. Lekki parasol, kapelusz albo inne nakrycie głowy mogą dać realną ulgę, szczególnie wtedy, gdy nie da się całkowicie uniknąć wyjścia na otwartą przestrzeń.
Dobrym schronieniem mogą być też klimatyzowane wnętrza: muzea, biblioteki, domy kultury, kina czy galerie. Kilka godzin spędzonych w chłodniejszym miejscu może być lepszym pomysłem niż przeczekiwanie skwaru w mieszkaniu, które nagrzewa się od rana.
Najważniejsze jest jedno: nie czekać, aż zrobi się naprawdę trudno. Upał da się przetrwać spokojniej, jeśli wcześniej ułożymy dzień tak, by unikać największego słońca, mieć pod ręką wodę i zostawić sobie możliwość odpoczynku.

Jak przetrwać dzień, gdy jest 30 stopni?
Gdy temperatura przekracza 30°C, najważniejsze są trzy rzeczy: nie nagrzewać mieszkania, nie przeciążać organizmu i pić regularnie przez cały dzień. Brzmi prosto, ale w czasie upału właśnie te najprostsze zasady najczęściej pomagają zachować dobre samopoczucie.
Rano przewietrz, potem zamknij okna
Najlepiej wietrzyć mieszkanie wcześnie rano i późnym wieczorem, kiedy powietrze jest chłodniejsze. W ciągu dnia, zwłaszcza od strony słońca, warto zamknąć okna, zasłonić rolety, żaluzje albo zasłony. Dzięki temu do pomieszczeń nie wpada gorące powietrze, a mieszkanie nagrzewa się wolniej.
Nie czekaj, aż poczujesz pragnienie
Wodę warto pić małymi łykami przez cały dzień. Dobrze mieć butelkę lub dzbanek zawsze pod ręką: przy łóżku, fotelu, na stole i w torbie. Kawa, mocna herbata i słodkie napoje nie powinny zastępować wody. Alkohol w czasie upału lepiej odpuścić, bo sprzyja odwodnieniu.
Wyjdź z domu rano, nie w największy skwar
Zakupy, spacer, wizytę na cmentarzu, przychodnię czy załatwianie spraw w urzędzie najlepiej zaplanować rano. Najtrudniejsze bywają godziny popołudniowe, kiedy nagrzane są już chodniki, ściany budynków, przystanki i autobusy. Jeśli trzeba iść przez miasto, lepiej wybierać zacienioną stronę ulicy, parki, przejścia pod drzewami i miejsca, w których można usiąść.
Nie bój się klimatyzowanych miejsc
Jeśli w mieszkaniu jest bardzo gorąco, część dnia można spędzić w miejscu publicznym: bibliotece, domu kultury, klubie seniora, galerii handlowej, kościele, kawiarni albo urzędzie. To szczególnie dobry pomysł, gdy mieszkanie znajduje się na ostatnim piętrze, od strony południowej albo trudno je przewietrzyć.
Na noc wybierz lekką pościel
W czasie upałów lepiej zrezygnować z grubej kołdry. Często wystarczy cienkie prześcieradło, lekki koc i przewiewna piżama z naturalnego materiału. Warto też zadbać o to, by sypialnia była przewietrzona wieczorem, gdy temperatura na zewnątrz zaczyna spadać.
Schładzaj mieszkanie prostymi sposobami
Gdy nie ma klimatyzacji, można rozwiesić w mieszkaniu lekko wilgotne prześcieradło lub ręcznik, szczególnie przy uchylonym oknie wieczorem albo w miejscu, gdzie jest ruch powietrza. Nie trzeba jednak robić z mieszkania „suszarni” — zbyt duża wilgoć może dać odwrotny efekt i pogorszyć komfort oddychania.
Pomaga chłodny, ale nie lodowaty prysznic
W ciągu dnia ulgę może przynieść letni prysznic, przemycie twarzy, karku i nadgarstków chłodną wodą albo wilgotna ściereczka położona na kark. Lepiej unikać gwałtownego schładzania lodowatą wodą, zwłaszcza przy problemach z krążeniem.
Wyłącz to, co dodatkowo grzeje
W największy upał lepiej nie używać piekarnika, długo gotujących się potraw, żelazka i zbędnych urządzeń elektrycznych. Obiad można zaplanować lżejszy: chłodnik, sałatkę, owoce, warzywa, jogurt, kanapki lub zupę przygotowaną wcześniej.
Ubranie też chroni przed upałem i słońcem
Jasne, luźne i przewiewne ubrania pomagają organizmowi lepiej znosić wysoką temperaturę. Wbrew pozorom w czasie silnego słońca dobrym wyborem mogą być także lekkie koszule z długim rękawem i dłuższe spodnie z naturalnych, oddychających tkanin. Chronią skórę przed promieniowaniem UV, a jednocześnie nie muszą przegrzewać, jeśli są przewiewne. Przy wyjściu z domu warto pamiętać także o nakryciu głowy, okularach przeciwsłonecznych i kremie z filtrem, szczególnie na twarz, kark, uszy, dłonie i inne odsłonięte części ciała.
Miej plan awaryjny
Osoba mieszkająca samotnie powinna mieć telefon w zasięgu ręki i ustalony kontakt z kimś bliskim. Przy silnym osłabieniu, zawrotach głowy, dezorientacji, omdleniu, bólu w klatce piersiowej albo problemach z oddychaniem nie warto „przeczekiwać” — trzeba szukać pomocy.



















