poniedziałek, 20 czerwca 2022 14:07

Małopolska: Znaleźli sposób, by dobrać się do taniego węgla

Autor Tomasz Stępień
Małopolska: Znaleźli sposób, by dobrać się do taniego węgla

W sklepie internetowym Polskiej Grupy Górniczej cena węgla jest bardzo atrakcyjna. Kostka kosztuje 921 zł, orzech – sto złotych mniej, a ekogroszek – mniej więcej 1000 złotych za tonę. To nawet trzykrotnie mniej, niż ceny na komercyjnych składach opału. Tyle, że w sklepie PGG przy wszystkich tych pozycja widnieje napis „Brak towaru”. Od końca maja sprzedaż odbywa się roku odbywa się tylko dwa razy w tygodniu - we wtorki i czwartki, a węgiel – niezależnie od gatunku - znika bardzo szybko. Ale właściciel jednego ze składów opału w Małopolsce znalazł sposób, by dobrać się do taniego węgla.

Jak się okazuje, nie było to takie trudne. Właściciel i pracownicy jednego ze składów opału w Małopolsce zakładali fałszywe konta w sklepie internetowym Polskiej Grupy Górniczej, posługując się… danymi personalnymi swoich dawnych klientów - o czym ci oczywiście nie byli informowani. Następnie kupowali węgiel posługując się podrobionymi pełnomocnictwami. W ten sposób odebrali z kopalni co najmniej kilkaset ton węgla. Wszystko szło dobrze, dopóki nie namierzyli ich śląscy policjanci. A cynk dostali od pracowników sklepu PGG, którzy zwrócili uwagą na to, że jedna z firm w krótkim czasie odebrała duże ilości opału przeznaczonego dla klientów detalicznych. Teraz podejrzanym grozi do 8 lat więzienia.

W sumie policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej zatrzymali 4 osoby, w tym właściciela jednego z małopolskich składów węgla. Wszyscy podejrzani są o nieuczciwe praktyki przy zakupie węgla od PGG. Podejrzani zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej w Tychach, gdzie usłyszeli zarzuty, do których się przyznali i zostali objęci policyjnymi dozorami oraz poręczeniami majątkowymi. Wpadli, bo Polska Grupa Górnicza kontroluje proces sprzedaży opału za pośrednictwem platformy internetowej. Uwagę PGG zwróciła jedna z firm, która w krótkim czasie dla klientów detalicznych odebrała duże ilości opału. O niepokojącym spostrzeżeniu PGG poinformowało śląskich policjantów, którzy przyjrzeli się firmie – jednemu ze składów opału z Małopolski.

Mundurowi z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą szybko stwierdzili, że przy zakupie opału przez firmę doszło do licznych nieprawidłowości. Podczas odbioru przez pracownika składu opału kolejnej partii nieuczciwie zakupionego węgla z terenu jednej ze śląskich kopalni policjanci dokonali zatrzymań osób: właściciela składu opału i kierowcę odbierającego węgiel, a w kolejnym dniu dwóch innych pracowników składu.

Stróże prawa przeprowadzili przeszukania na terenie firmy z Małopolski, zabezpieczając dokumentację związaną z zakupem węgla i sprzęt komputerowy. Śledczy ustalili, że nieuczciwy proceder polegał na zakupie w sklepie internetowym PGG węgla, posługując się danymi personalnymi byłych klientów składu opału, o czym dawni klienci nie byli informowani oraz na odbiorze zakupionego węgla z kopalni wykorzystując pełnomocnictwa z podrobionymi podpisami byłych klientów. Skład opału posiadał w swojej bazie danych dane personalne dawnych klientów, którymi posłużono się w nieuczciwym procederze. Ponadto pracownicy składu pod pretekstem dostarczenia swoim byłym klientom węgla i nie informując ich, że ich dane posłużyły do zakupu węgla w sklepie internetowym PGG, wyłudzali od nich deklaracje składane do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków – dokumentu niezbędnego do odbioru węgla z kopalni. Tym sposobem doprowadzili do niekorzystnego rozporządzenia mieniem PGG.

Zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie zarzutów 3 osobom - właścicielowi składu opału oraz 2 pracownikom firmy. Osoby te zostały doprowadzone do Prokuratury Rejonowej w Tychach, gdzie usłyszały zarzuty oszustwa przy zakupie węgla na dane różnych osób fizycznych oraz podrobienia podpisów na pełnomocnictwach do odbioru węgla. Podejrzani przyznali się do zarzutów i złożyli obszerne wyjaśnienia. Wszyscy zostali objęci policyjnymi dozorami, a właściciel składu i jeden z pracowników dodatkowo poręczeniami majątkowymi w wysokości 50 tysięcy złotych. Grozi im do 8 lat więzienia.

Śledczy z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą nadal zajmują się sprawą, przy której współpracują z PGG. Policjanci ustalają i przesłuchują kolejne osoby, na których dane i bez ich wiedzy nieuczciwie zakupiono węgiel. Straty PGG z tytułu nieuczciwego procederu mogły wynieść co najmniej kilkaset tysięcy złotych.

Małopolska - najnowsze informacje